Kotlety wrzucam do słoika i zalewam marynatą. Mogą stać tygodniami
Większość z nas kojarzy kotlety mielone wyłącznie jako gorące danie serwowane z ziemniakami i mizerią. Mało kto jednak wie, że to klasyczne danie może zyskać drugie, zupełnie inne oblicze. Dzięki temu zabiegowi kotlety nie tylko nie psują się przez długi czas, ale zyskują delikatną, kruchą strukturę, która dosłownie rozpływa się w ustach.
Marynowane kotlety mielone to idealne rozwiązanie, gdy przygotujesz zbyt dużą porcję obiadową lub szukasz oryginalnej przystawki na domowe przyjęcie. Ocet działa tutaj jak naturalny konserwant i zmiękczacz – przenika przez strukturę mięsa, neutralizując ciężki smak smażonego tłuszczu i nadając całości orzeźwiającego, pikantnego charakteru. Po kilku dniach w słoiku cebula z zalewy staje się chrupiąca i słodka, tworząc z klopsikami duet idealny.
Karpatka w zielonym wydaniu z dodatkiem malin. To będzie wiosenny hit
Kotlety mielone w zalewie octowej
Mięso musi być dobrze doprawione, ponieważ zalewa octowa ma tendencję do tłumienia łagodnych smaków. Słoiki muszą być nie tylko czyste, ale dobrze wyparzone, aby wyeliminować wszelkie drobnoustroje. Dzięki temu, po szczelnym zakręceniu i wystudzeniu, klopsiki mogą bezpiecznie czekać na swoją kolej w chłodnym miejscu przez wiele tygodni.
Skórka usmażonych kotletów powinna być złocista i zwarta, co zapobiegnie rozpadaniu się mięsa po zalaniu płynem.
Składniki:
Na klopsiki:
- 500 g mięsa mielonego wieprzowego (najlepiej łopatki lub szynki),
- 1 jajko,
- 1 cebula,
- 1 bułka kajzerka (namoczona wcześniej w mleku lub wodzie),
- sól i pieprz do smaku,
- bułka tarta do obtaczania,
- smalec do smażenia.
Na zalewę:
- 3 szklanki wody,
- 3/4 szklanki octu 10 proc. (możesz użyć jabłkowego, jeśli wolisz łagodniejszy smak),
- 3 łyżki cukru,
- 3 liście laurowe,
- 3 ziarna ziela angielskiego,
- 5 ziaren pieprzu,
- 1 duża cebula pokrojona w piórka.
Sposób przygotowania:
- Z mięsa mielonego, jajka, namoczonej i dobrze odciśniętej bułki, startej cebuli oraz przypraw wyrób jednolitą masę.
- Formuj małe klopsiki (wielkości orzecha włoskiego), obtaczaj je w bułce tartej i smaż na smalcu na złoty kolor.
- W garnku zagotuj wodę z octem, cukrem i przyprawami.
- Dodaj cebulę i gotuj całość przez 2-3 minuty. Cebula powinna lekko zmięknąć, ale wciąż pozostać chrupiąca.
- Gorące klopsiki ułóż ciasno w wyparzonym słoiku i zalej wrzącą marynatą wraz z przyprawami i cebulą. Upewnij się, że płyn całkowicie przykrywa mięso.
- Pozostaw do wystygnięcia, a następnie wstaw do lodówki.
Najlepiej smakują po minimum 24-48 godzinach, gdy smaki całkowicie się przegryzą. Smacznego!