Którą wodę najlepiej kupić w Biedronce? Dietetyk wskazał konkretne marki
Woda mineralna ze sklepu często niewiele różni się od tej, którą mamy w... kranach. Michał Wrzosek porównał ceny i składniki odżywcze wody butelkowanej różnych marek, które są dostępne w Biedronce.
Michał Wrzosek jest dietetykiem, który aktywnie udziela się w mediach społecznościowych. Zamiast proponować ludziom całkowitą zmianę nawyków żywieniowych, sugeruje zacząć od bardziej świadomych wyborów każdego dnia. Dlatego cyklicznie przegląda produkty dostępne w popularnych dyskontach i sprawdza, co kryją w środku i za co warto zapłacić.
Chrupiąca tarta ze szparagami i pomidorkami koktajlowymi. Serowe nadzienie to prawdziwe mistrzostwo
Popularna woda gorsza od kranówki
Są osoby, które obawiają się wody z kranu i po części jest to uzasadnione, chociaż zgodnie z wytycznymi sanitarnymi woda miejska powinna być odpowiednia do picia. Jednak to, co ostatecznie nalejemy do szklanki, zależy również od stanu rur, które mogą zanieczyszczać wodę metalami ciężkimi, jeśli są stare.
Co więcej, każdy organizm jest inny – mamy różną odporność, więc niektórzy mogą źle się czuć po wodzie z kranu. Nic więc dziwnego, że na butelkowaną nadal wydajemy krocie. Pytanie, czy są to dobrze zagospodarowane pieniądze.
– Polaris Sport? Nie kupuj! Jest droga, a ma niewiele składników mineralnych. Żywiec jest drogi, a ma tylko 248 mg składników mineralnych, a to nawet mniej niż w kranówce. Oaza niegazowana też ma mało, ale jest prawie trzy razy tańsza niż Żywiec – mówi Michał Wrzosek na filmie opublikowanym na Instagramie.
Żywiec czy Oaza niegazowana to wody źródlane, dlatego ich skład mineralny jest uboższy od wód średnio- i wysokozmineralizowanych. Dietetyk trochę miesza pojęcia, więc doprecyzujmy: woda źródlana zawiera do 500 mg/l składników mineralnych, woda średniozmineralizowana – od 500 do 1500 mg/l, z kolei woda wysokozmineralizowana – powyżej 1500 mg/l.
A jeśli skład wody przypomina kranówkę, za którą płacimy miesięczny abonament, to może nie ma sensu zwiększać wydatków. Boisz się zanieczyszczeń metalami ciężkimi? Wybierz dzbanek z filtrem do wody lub zainwestuj w system do odwróconej osmozy. Jednak w miejscach, co do których nie masz pewności, jaki jest stan wody w kranie (na przykład na wakacjach), zawsze pij wodę butelkowaną.
Którą wodę najlepiej kupić w Biedronce?
Okazuje się, że nie potrzebujemy wody o dużej zawartości minerałów na co dzień. Podstawą nawodnienia powinna być zwykła woda źródlana lub średniozmineralizowana – taką w Biedronce kupisz za mniej niż złotówkę, jeśli zdecydujesz się od razu na całą zgrzewkę. Raz na jakiś czas można sięgnąć po wodę wysokozmineralizowaną, przy czym nie należy przekraczać 2-4 szklanek dziennie.
– Dobrym wyborem na co dzień będą wody średniozmineralizowane, tj. Nałęczowianka albo Cisowianka. Najbardziej opłaca się Polaris, bo kosztuje o 1,50 zł mniej za butelkę niż Nałęczowianka i ma 520 mg składników mineralnych. A najwięcej składników mineralnych ma Muszynianka – podsumowuje dietetyk.
Woda z dużą zawartością minerałów sprawdza się po intensywnym wysiłku fizycznym oraz w upalny dzień, gdy tracimy dużo elektrolitów. Jednak nie jest ona polecana dla małych dzieci, osób z nadciśnieniem i chorobami nerek. Dietetyk na co dzień radzi sięgać po wodę średniozmineralizowaną, która uzupełnia niedobór magnezu i wapnia. Osobom zdrowym wystarcza woda o mineralizacji na poziomie 200-500 mg.