W polskich domach trudno znaleźć potrawę, która częściej gości na stołach niż tradycyjna zupa pomidorowa. Podawana z makaronem albo ryżem, przygotowana na rosole czy na bulionie warzywnym - każdy ma swoją ulubioną wersję. Jednak słynny krytyk kulinarny i podróżnik, Robert Makłowicz, zdradził trik, który sprawia, że ta klasyczna zupa zyskuje zupełnie nowy wymiar. Dodatek czerwonego wina nadaje jej głębi smaku, a odrobina cynamonu równoważy kwasowość pomidorów, czyniąc z prostego obiadu, danie godne najlepszych restauracji.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOZupa pomidorowa
Zupa pomidorowa z dodatkiem wina
Składniki:
- litr bulionu warzywnego lub drobiowego,
- 700 g pomidorów świeżych lub z puszki (mogą być też przecier pomidorowy),
- cebula,
- 2 ząbki czosnku,
- 2 łyżki oliwy lub masła klarowanego,
- szklanka czerwonego wytrawnego wina,
- 1/2 łyżeczki cynamonu,
- łyżeczka cukru (opcjonalnie, jeśli pomidory są bardzo kwaśne),
- sól i pieprz do smaku,
- śmietanka 30 proc. do zabielenia (opcjonalnie),
- świeża bazylia lub natka pietruszki do podania,
- ugotowany makaron do serwowania.
Sposób przygotowania:
- Na oliwie lub maśle zeszklij posiekaną cebulę i czosnek.
- Dodaj pokrojone pomidory lub przecier, a następnie wlej bulion. Gotuj na średnim ogniu przez ok. 15 minut.
- Wlej szklankę czerwonego wina i dopraw cynamonem, solą, pieprzem oraz – jeśli trzeba – odrobiną cukru. Gotuj jeszcze 10 minut, aby alkohol odparował.
- Zblenduj zupę na gładki krem. Jeśli lubisz tradycyjną wersję pomidorówki, możesz część zostawić bez blendowania.
- Podawaj z makaronem albo ryżem, udekorowaną świeżą bazylią lub pietruszką. Opcjonalnie możesz zabielić ją łyżką śmietanki.
Dodanie czerwonego wina do zupy sprawia, że jej smak staje się głębszy i bardziej złożony - kwaśność pomidorów zostaje złagodzona, a całość nabiera aksamitnego aromatu. Z kolei szczypta cynamonu nadaje subtelnej słodyczy i ciepła, które idealnie komponują się z pomidorową bazą. Dzięki temu klasyczna zupa pomidorowa przestaje być zwykłym domowym obiadem, a zyskuje charakter kuchni śródziemnomorskiej, którą tak ceni Robert Makłowicz.