Najczystsze mięso znajdziesz w markecie. Jest zdrowsze od wieprzowiny i kosztuje mniej, niż myślisz
Kiedy myślimy o zakupach mięsa w markecie, zazwyczaj wybieramy kurczaka lub schab. Tymczasem na lodówkowych półkach coraz częściej można znaleźć produkt, który bije na głowę tradycyjną hodowlę pod względem wartości odżywczych i czystości składu. Szynka z dzika, bo o niej mowa, to kulinarny skarb, po który warto sięgnąć właśnie teraz.
Wizyta w jednym z popularnych marketów pokazała, że luksus, jakim do niedawna była dziczyzna, staje się dostępny dla każdego. Opakowanie 500 g surowej szynki z dzika można kupić już za 29,99 zł. Biorąc pod uwagę fakt, że mamy do czynienia z mięsem o wyjątkowych właściwościach, cena ta wydaje się więcej niż uczciwa.
Schabowe po cygańsku. Spróbuj raz, a zwykły schabowy pójdzie w odstawkę
Dlaczego dziczyzna to "najczystsze" mięso?
W przeciwieństwie do zwierząt hodowlanych dziki żyją w swoim naturalnym środowisku. Ich dieta składa się z tego, co znajdą w lesie: żołędzi, buczyny, ziół, korzeni i owoców leśnych. Co to oznacza dla nas, konsumentów?
Dziki nie są karmione paszami z dodatkiem stymulatorów wzrostu ani rutynowo leczone antybiotykami. To mięso w pełni naturalne, "eko" z natury. Dziczyzna jest bogatsza w witaminy (szczególnie z grupy B) oraz minerały (żelazo, magnez, fosfor, wapń) niż mięso zwierząt rzeźnych. Wolno żyjące dziki są w ciągłym ruchu, co sprawia, że ich mięso jest wyjątkowo chude i ma bardzo korzystny profil kwasów tłuszczowych.
Mięso z dzika kontra wieprzowina i wołowina
Porównując szynkę z dzika do jej popularnych odpowiedników, różnice są uderzające.
W porównaniu do wieprzowiny dziczyzna ma znacznie mniej kalorii i cholesterolu. Szynka z dzika jest też zdecydowanie bogatsza w łatwo przyswajalne żelazo. Podczas gdy masowa wieprzowina bywa przerośnięta tłuszczem, mięso z dzika to niemal czyste białko.
Również mięso wołowe wypada blado na tle szynki z dzika. Choć wołowina uchodzi za szlachetną i bogatą w żelazo, dziczyzna często dorównuje jej w tym aspekcie, będąc jednocześnie łatwiejszą do strawienia. Ma też bardziej wyrazisty, "leśny" aromat, którego nie znajdziemy w mięsie od krów karmionych kiszonką.
Co zrobić z szynką z dzika?
Jeśli w twoim koszyku wylądowało 500-gramowe opakowanie szynki z dzika, masz kilka świetnych opcji na obiad, który zachwyci domowników:
- Gulasz myśliwski: pokrój mięso w kostkę, podsmaż z cebulą i duś z dodatkiem jałowca, liścia laurowego i kilku suszonych grzybów. Pod koniec dodaj odrobinę czerwonego wina. To danie, które "robi się samo".
- Pieczeń w małym formacie: 500 g szynki możesz upiec w całości w rękawie, wcześniej marynując ją w oleju z rozmarynem i czosnkiem. Po upieczeniu i wystudzeniu będzie to najlepsza, najzdrowsza wędlina na kanapki.
- Biały "strogonow" z dzika: mięso pokrojone w paski, szybko podsmażone i podduszone w sosie śmietanowo-musztardowym z dodatkiem kiszonego ogórka.
- Bitki z dzika: rozbite delikatnie plastry szynki, duszone w sosie własnym, idealnie komponują się z kaszą gryczaną i buraczkami.
Mięso z dzika jest chude, więc aby pozostało soczyste, warto dusić je nieco dłużej na małym ogniu lub zamarynować przed obróbką (np. w maślance lub winie), co dodatkowo zmiękczy włókna.
Wybierając dziczyznę w markecie, nie tylko stawiamy na wyjątkowy smak, ale przede wszystkim na produkt wolny od przemysłowej ingerencji. W tej cenie to wybór, obok którego trudno przejść obojętnie.