W niektórych krajach, na przykład w Chinach i Wielkiej Brytanii, picie herbaty to wielowiekowy rytuał, w który wpisany jest długa historia. Półki sklepowe wręcz się pod nią uginają, znajdziemy najróżniejsze rodzaje herbaty od czarnej, przez owocowe i ziołowe, po czerwoną, zieloną oraz białą. Niektóre mają wiele właściwości zdrowotnych, innych zaś powinniśmy unikać.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOTa tarta to prawdziwe dzieło sztuki w jadalnym wydaniu
Najgorsza herbata. Nie powinniśmy jej pić
Na rynku dostępnych jest wiele herbat o działaniu oczyszczającym i odchudzającym. Od niektórych możemy się nawet uzależnić. Eksperci wskazują na przykład na szkodliwość liści senesu. Jest to herbata przeczyszczająca, która może doprowadzić do problemów z wypróżnianiem. Nadmierne konsumowanie takiego napoju może wywołać biegunkę, przez którą się odwodnimy i będziemy mieć niedobór witamin i minerałów. Herbatki tej nie powinny pić przede wszystkim kobiety w ciąży, gdyż pozbawianie się składników odżywczych jest szkodliwe dla niej i dla dziecka.
Herbata w ciąży - tej pod żadnym pozorem nie pij
Dieta kobiet ciężarnych jest pełna wyrzeczeń, nie powinny one jeść surowego mięsa, sushi oraz produktów niepasteryzowanych. Podobnie jest z herbatą, na przykład odmiana Pu-erh wypłukuje witaminy. Najgorsza jest jednak czarna herbata z dodatkiem cytryny. Dlaczego? Liście herbaty zawierają glin, który organizm człowieka zaczyna przyswajać dopiero po tym, jak do napoju dodamy cytrynę. Taka mieszanka może doprowadzić do uszkodzenia mózgu i rozwoju choroby Alzheimera. Lepszym wyborem będzie herbata z mlekiem (jednak nie powinno się z nią przesadzać).
Przyszłe matki z reguły powinny też uważać na herbatki ziołowe, nie wszystkie będą dla nich dobre. Niebezpieczny jest dziurawiec, krwawnik, żeń-szeń, szałwia, cząber, piołun lub kozieradka.