Niektórzy narzekają na jej zapach. To skarb dla anemików i przysmak Podhala
To mięso, które budzi skrajne emocje. Jedni kochają jego głęboki smak, inni omijają je szerokim łukiem ze względu na specyficzny aromat. Jednak na południu Polski, a szczególnie na Podhalu, jest ono traktowane jako kulinarny skarb i podstawa tradycyjnej diety górali.
Surowy klimat Tatr i naturalny wypas na górskich halach sprawiają, że podhalańska baranina nie ma sobie równych. Specyficzna roślinność wysokogórska, bogata w zioła i aromatyczne trawy, nadaje mięsu unikalny profil smakowy, którego nie da się odtworzyć w warunkach nizinnych. Często serwuje się ją w wersji pieczonej, pod postacią szaszłyków lub jako bazę do legendarnej kwaśnicy.
Długo duszona wołowina krok po kroku. Smakuje jak z najlepszej restauracji
Właściwości baraniny
Dla osób borykających się z niedoborami żelaza baranina jest prawdziwym wybawieniem. Jest to jedno z najbogatszych źródeł łatwo przyswajalnego żelaza hemowego, co czyni ją idealnym składnikiem diety dla anemików. Dodatkowo zawiera mnóstwo witaminy B12 oraz cynku, wspierając odporność i układ nerwowy. Zawiera również kwas orotowy, który ma udowodnione działanie wspomagające regenerację wątroby i hamujące procesy starzenia.
Specyficzny zapach baraniny wynika z obecności kwasów tłuszczowych charakterystycznych dla starszych osobników. To właśnie ten aromat często zniechęca początkujących kucharzy. Odpowiednio przygotowana potrafi jednak oczarować smakiem.
Jak przygotować baraninę?
Kupując baraninę, warto zwrócić uwagę na jej pochodzenie. Lokalni producenci oferują zazwyczaj najlepszej jakości mięso. Można je znaleźć w większych sklepach mięsnych, a także w niektórych sklepach internetowych. Częstym błędem jest kupowanie mięsa z bardzo grubą warstwą żółtego tłuszczu – to właśnie w nim kumuluje się najintensywniejszy zapach. Przed gotowaniem należy go starannie usunąć.
Podczas przygotowywania baraniny ważną rolę odgrywa odpowiednie marynowanie. Górale od wieków stosują czosnek, majeranek i jałowiec, które maskują specyficzny aromat, wydobywając z mięsa to, co najlepsze. Kolejnym trikiem na pozbycie się niechcianego zapachu jest namoczenie mięsa w zsiadłym mleku lub serwatce przez kilkanaście godzin przed pieczeniem.
Przepis na pieczoną baraninę
To danie, które udowadnia, że dobrze przygotowana baranina nie ma sobie równych pod względem kruchości i aromatu.
Składniki:
- ok. 1,5 kg udźca baraniego,
- 5-6 ząbków czosnku,
- 2 łyżki smalcu,
- garść suszonego majeranku,
- kilka ziaren jałowca i ziela angielskiego,
- szklanka czerwonego wytrawnego wina,
- sól i pieprz do smaku.
Sposób przygotowania:
- Mięso oczyść z nadmiaru tłuszczu i błon, a następnie natrzyj miazgą z czosnku, soli, pieprzu i rozgniecionych ziaren jałowca.
- Odstaw do lodówki na minimum 24 godziny.
- Na patelni mocno rozgrzej smalec i szybko obsmaż udziec z każdej strony, by zamknąć soki w środku.
- Przełóż do brytfanny, posyp obficie majerankiem i podlej winem.
- Piecz pod przykryciem w temperaturze 160 stopni Celsjusza od 2,5 do 3 godzin, co jakiś czas podlewając sosem z dna naczynia.
- Pod koniec pieczenia zdejmij pokrywę, aby mięso ładnie się zrumieniło i zyskało chrupiącą skórkę.
Baranina po podhalańsku najlepiej smakuje z domowymi kopytkami, kluskami śląskimi lub kaszą pęczak. Do tego obowiązkowo żurawina lub surówka z czerwonej kapusty. Smacznego!