"Paragony grozy" omijają to miejsce. Sprawdziliśmy kultowy catering w Zakopanem

Sezon turystyczny w Tatrach tradycyjnie kojarzy się z dwiema rzeczami: zapierającymi dech w piersiach widokami oraz równie zapierającymi dech cenami w restauracjach. Okazuje się jednak, że nie zawsze w Zakopanem wieje grozą, a na Krupówkach i w ich okolicach wciąż można zjeść smacznie, domowo i w całkowicie normalnych cenach. Trzeba tylko wiedzieć, gdzie skręcić.

Obiad w Zakopanem nie musi straszyć cenąObiad w Zakopanem nie musi straszyć ceną
Źródło zdjęć: © Pyszności
Ewa Malinowska

Nasza redakcyjna koleżanka Ola postanowiła sprawdzić to na własnej skórze i podczas urlopu zabrała męża i dwie córki na obiad. Naczytawszy się internetowych opowieści o kotletach wycenianych na wagę złota, szła do miasta z pewną rezerwą. Zamiast jednak do popularnej karczmy w centrum Krupówek, skierowała swoje kroki pod adres Władysława Zamoyskiego 24, gdzie mieści się Catering Mitek. Tym razem obyło się bez słynnego "paragonu grozy".


WIDEO
Jajecznica z 3 jajek w cenie obiadu. Wróciliśmy do Księstwa Góralskiego


Tani obiad w Zakopanem

Na stół wjechały cztery kompoty, idealnie orzeźwiające i przypominające smaki dzieciństwa, oraz cztery solidne drugie dania. Dorośli postawili na klasykę Podhala, czyli placki po zbójnicku. Chrupiące placki ziemniaczane z gulaszem mięsnym, sowicie polane sosem, posypane serem i świeżym koperkiem, z miejsca podbiły ich podniebienia.

Placki ziemniaczane po zbójnicku z zesrawe surówek
Placki ziemniaczane po zbójnicku z zestawem surówek © Pyszności

Z kolei dzieci zdecydowały się na bezpieczny klasyk, czyli filety z kurczaka. Tutaj pojawił się drobny kryzys doskonale znany każdemu rodzicowi: dziecko numer dwa kategorycznie nie życzyło sobie żadnych witamin, dlatego jeden z filetów podano w wersji minimalistycznej – wyłącznie z ugotowanymi ziemniakami, bez grama surówki. Drugi zestaw cieszył już oko świeżym ogórkiem ze śmietaną, czerwoną kapustą oraz tartą marchewką.

Dwa zestawy dziecięce z kompotem
Dwa zestawy dziecięce z kompotem © Pyszności

Jedzenie okazało się dokładnie takie, jakiego oczekuje się od dobrego obiadu na wyjeździe: domowe, smaczne i przede wszystkim warte swojej ceny. Porcje były na tyle uczciwe, że nikt nie odszedł od stołu głodny. Za dwie porcje placków ziemniaczanych, dwie porcje filetów oraz cztery szklanki kompotu Ola zapłaciła 146 złotych. Jak na czteroosobową rodzinę w Zakopanem to cena niemal okazyjna.

Skąd właściwie biorą się "paragony grozy" w Zakopanem?

No dobrze, ale dlaczego obiad za niecałe 150 złotych dla czterech osób wywołuje w Zakopanem takie zdziwienie? Skąd biorą się te wszystkie astronomiczne kwoty, którymi turyści co roku straszą w mediach społecznościowych?

Wysokie ceny pod Giewontem to wypadkowa kilku czynników. Wynajem lokalu przy samych Krupówkach kosztuje fortunę. Właściciele restauracji muszą te koszty przerzucić na klienta. Do tego biznes w górach musi zarobić na siebie w kilka kluczowych miesięcy w roku.

Miejsca takie jak Catering Mitek pokazują jednak, że da się działać inaczej. Schodząc zaledwie kilkaset metrów od głównego deptaka i rezygnując z cepeliarskich, napompowanych marketingowo restauracji, trafiamy na lokalną gastronomię, która broni się uczciwością i smakiem. Okazuje się, że w Zakopanem wciąż można zjeść świetny obiad bez konieczności zaciągania kredytu. I to jest najlepsza wiadomość dla wszystkich, którzy planują urlop na Podhalu.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE