Pierwszy raz widziałam na jarmarku. Ludzie rzucali się jak dzik na szyszki

Na jarmarkach świątecznych zjeść można nie tylko tradycyjne pajdy, kołacze i owoce w czekoladzie. Ten mięsny przysmak od razu przyciąga wzrok i to nie tylko swoją ceną.

Pieczona świnia to hit jarmarku w GdańskuPieczona świnia to hit jarmarku w Gdańsku
Źródło zdjęć: © Pyszności
Ewa Malinowska

Mogłoby się wydawać, że pieczony w całości prosiak to relikt wiejskich wesel i wielkich biesiad. Tym razem swojski klimat dotarł do Gdańska, rozgaszczając się w samym centrum jarmarku świątecznego, niedaleko sceny. Kręcące się na rożnie mięso od razu przykuwa wzrok, chociaż niejednej osobie widok głowy może wydawać się makabryczny. Chętnych do spróbowania jednak nie brakuje.

Świąteczne ciasteczka nie tylko dla Mikołaja. Znikają z talerza w mgnieniu oka

Pieczony świniak

Mięso kręci się na rożnie, piekąc się powoli w piecu. Dzięki temu stale uwalniany jest aromat, który łaskocze nozdrza przechodzących obok turystów. To działa jak magnes, bo przed budką przystają spore tłumy. Jednym cieknie ślinka na samą myśli o soczystym mięsie, inni nieco marszczą nos.

To właśnie proces powolnego, równomiernego pieczenia na rożnie jest kluczem do jego niepowtarzalnego smaku. Długie opiekanie powoduje, że tłuszcz w mięsie powoli się wytapia, jednocześnie nasączając włókna. Zewnętrzna skórka natomiast karmelizuje się, tworząc niesamowicie chrupiącą, złotą skorupkę.

Pieczony prosiak
Pieczony prosiak © Pyszności

Pieczony prosiak, w szczególności dla starszego pokolenia, to symbol dobrobytu i przepychu. Świniobicie na wsiach było prawdziwym świętem, a pieczeń uświetniała najważniejsze wydarzenia. Dziś mało osób wraca do tego przysmaku. Mogłoby się wydawać, że fanów wieprzowiny również ubyło, ale gdańskie stoisko na brak powodzenia nie może narzekać.

Ile za pieczonego świniaka w Gdańsku?

Długie, powolne pieczenie sprawia, że mięso jest soczyste i kruche. Na dodatek nie trzeba za długo czekać na swoją porcję, bo obsługa po prostu odcina kawałki mięsa, trochę jak w polskim kebabie.

Ceny pieczonego prosiaka w Gdańsku
Ceny pieczonego prosiaka w Gdańsku © Adobe Stock

Mięso kupuje się tutaj na wagę, a za 100 gramów zapłacić trzeba 24 zł. Można zamówić także "świniobułę" za 39 zł, albo rozgrzać się świńską fasolką na ostro. Zdecydowanie króluje tutaj wieprzowina, bo na mniejszy głód zamówić można także kanapkę z "dżemem ze świni", czyli po prostu bułkę ze smalcem. Jest ogórek, kwaśnica i żur, ale gwiazdą tutaj jest jednak prosiak.

Choć cenowo pieczony prosiak nie należy do najtańszych przekąsek na jarmarku, to skutecznie przykuwa uwagę. Z jednej strony to coś nowego na tego typu imprezach, z drugiej dla wielu jest smakiem znanym i lubianym. To symbol polskiej gościnności i obfitości, który śmiało mógłby być jedną z wizytówek jarmarku.

Wybrane dla Ciebie
Ten sok wspiera odporność na wiosnę. Już za chwilę będzie można go ściągać
Ten sok wspiera odporność na wiosnę. Już za chwilę będzie można go ściągać
Włoski deser robię ze skandynawskim serkiem. Jest pyszny i ma więcej białka
Włoski deser robię ze skandynawskim serkiem. Jest pyszny i ma więcej białka
Kładę na kanapki zamiast wędliny czy pasty. Nie potrzebuję już żadnych dodatków
Kładę na kanapki zamiast wędliny czy pasty. Nie potrzebuję już żadnych dodatków
Ten pasztet na Wielkanoc nie ma ani mięsa, ani strączków. Do sałatki jak znalazł
Ten pasztet na Wielkanoc nie ma ani mięsa, ani strączków. Do sałatki jak znalazł
Wygląda niepozornie i zalega w sklepowych lodówkach. Uchodzi za tłusty, ale to solidna porcja białka
Wygląda niepozornie i zalega w sklepowych lodówkach. Uchodzi za tłusty, ale to solidna porcja białka
Jeszcze sto lat temu była rarytasem. Dziś większość wzdryga się na myśl o tej zupie
Jeszcze sto lat temu była rarytasem. Dziś większość wzdryga się na myśl o tej zupie
Ten składnik rosołu podzielił rodzinę przy stole. Teściowa zawsze dodaje, ja mam inne zdanie
Ten składnik rosołu podzielił rodzinę przy stole. Teściowa zawsze dodaje, ja mam inne zdanie
Rocznie zjadamy tylko pół kilograma. Kiedyś dziadek przyrządzał na każde święta
Rocznie zjadamy tylko pół kilograma. Kiedyś dziadek przyrządzał na każde święta
Deser, który nawilża jelita. Jest pyszny i można jeść bez wyrzutów sumienia
Deser, który nawilża jelita. Jest pyszny i można jeść bez wyrzutów sumienia
Właśnie pojawiły się w lesie. Tylko doświadczeni grzybiarze je zbierają, bo wiedzą, jak są pyszne
Właśnie pojawiły się w lesie. Tylko doświadczeni grzybiarze je zbierają, bo wiedzą, jak są pyszne
Mało kto robi mielone z tego mięsa. Kosztuje grosze, a ma ogrom żelaza i mikroelementów
Mało kto robi mielone z tego mięsa. Kosztuje grosze, a ma ogrom żelaza i mikroelementów
Nacieram nimi udka i piekę. Dzięki temu mają chrupiącą, złotą skórkę, a mięso pozostaje soczyste i miękkie
Nacieram nimi udka i piekę. Dzięki temu mają chrupiącą, złotą skórkę, a mięso pozostaje soczyste i miękkie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀