Piotr Adamczyk szykuje się na tłusty czwartek. Cena jego faworków wbija w fotel
O tym, że ceny w lokalach gwiazd polskiego kina i telewizji potrafią przyprawić o zimny dreszcz i szybsze bicie serca, wiemy wszyscy. Do momentu, w którym płacimy nie tylko za nazwisko, ale również za jakość i wykwintność tych dań i produktów, można się z tym jeszcze pogodzić. Jednak cena faworków u Piotra Adamczyka sprawia, że nabieramy wątpliwości, czy ktoś naprawdę jest w stanie tyle zapłacić za ten prosty smakołyk.