Polacy coraz chętniej sięgają, bo myślą, że jest zdrowa. Ma więcej cukru niż baton
Chrupiąca, "fit" z wyglądu i polecana na śniadanie niemal wszędzie. Granola zrobiła w Polsce karierę jako symbol zdrowego stylu życia. Problem w tym, że wiele sklepowych wersji ma ze zdrowiem niewiele wspólnego i potrafi dostarczyć więcej cukru niż klasyczny baton.
Granola kojarzy się z dobrym wyborem: płatki owsiane, orzechy, owoce, zero wyrzutów sumienia. Nic dziwnego, że coraz więcej osób sięga po nią rano, traktując ją jako dietetyczną alternatywę dla słodkich płatków śniadaniowych. Rzeczywistość bywa jednak brutalna. Wystarczy spojrzeć na skład, by odkryć, że popularna granola często jest po prostu słodyczem w przebraniu produktu "zdrowego".
Przepis na maślane rogaliki z malinową konfiturą. Tak smakowało nasze dzieciństwo
Czy granola jest zdrowa?
Większość granoli dostępnych w supermarketach bazuje na cukrze. I to nie symbolicznej ilości. Miód, syrop glukozowo-fruktozowy, syrop ryżowy czy karmel są dodawane nie tylko dla smaku, ale też po to, by składniki się ze sobą "skleiły". W 100 gramach granoli potrafi znaleźć się 30-40 gramów cukru, czyli tyle, ile w klasycznym batoniku czekoladowym. Różnica polega głównie na marketingu, nie na wpływie na organizm.
Skoki cukru i szybki głód
Takie śniadanie daje krótkotrwałe uczucie sytości, po którym szybko pojawia się spadek energii i ponowny głód. Wysoki ładunek cukru powoduje gwałtowny wzrost poziomu glukozy we krwi, a następnie równie gwałtowny spadek. To prosta droga do podjadania i problemów z kontrolą apetytu. Granola często reklamowana jest jako źródło błonnika, ale jego ilość rzadko równoważy cukrową bombę, którą dostarczamy już na starcie dnia.
Suszone owoce są zdrowe tylko z nazwy
Rodzynki, żurawina, banan czy mango brzmią niewinnie, ale w suszonej formie są silnie skoncentrowanym źródłem cukru. W granoli pełnią rolę naturalnego słodzika, który w praktyce niewiele różni się od zwykłego cukru dodanego łyżką.
W połączeniu z dosładzanymi płatkami i jogurtem tworzą mieszankę, która sprzyja nadwyżce kalorii i rozregulowaniu gospodarki cukrowej, zwłaszcza przy codziennym spożywaniu.
Dlaczego granola tuczy, choć miała "odchudzać"?
Problemem jest nie tylko cukier, ale też kaloryczność. Granola zawiera sporo tłuszczu: często zdrowego, ale nadal bardzo kalorycznego. Jedna porcja "na oko" łatwo zamienia się w 500-600 kcal, zanim jeszcze dołożymy jogurt, mleko czy owoce. Dla osób na diecie redukcyjnej to jedna z najczęstszych pułapek śniadaniowych.
Jeśli już po nią sięgać, to świadomie. Dobra granola powinna mieć krótki skład i jak najmniej cukru. Płatki owsiane, orzechy, pestki, niewielka ilość suszonych owoców wystarczą. Bezpieczną granicą jest maksymalnie 10-15 g cukru na 100 g produktu.