Polacy mówią, że smakuje jak chałka. Francuz od razu zauważy różnicę
Różnica pomiędzy tradycyjną chałką, wywodzącą się z kuchni żydowskiej, a francuską brioszką dzisiaj się zaciera. Obydwa wypieki są lekkie i puszyste, świetnie smakują z prawdziwym masłem i domową konfiturą. Jednak historycznie były to dwa różne ciasta. Sprawdziłam, w czym leży sekret, a przy okazji znalazłam świetny przepis na domową brioszkę z bakaliami.
Przypuszcza się, że historia francuskiej brioszki sięga XV wieku, chociaż najstarszy zachowany przepis pochodzi z 1742 roku. Już wtedy w składnikach pojawia się spora ilość masła, ale dzisiaj francuscy piekarze dodają go jeszcze więcej. Z takiej brioszki wychodzą najlepsze tosty francuskie, a to tylko kropla w morzu możliwości. Brioszka bywa serwowana nawet z boczkiem. Do miękkiego, maślanego ciasta często wrzucane są bakalie lub skórka pomarańczowa, które sprawiają, że brioszkę można podać również do kawy bez żadnych dodatków.
Czym się różni brioszka od chałki?
Chociaż na pierwszy rzut oka brioszka i chałka mogą wydawać się bliźniaczkami, w smaku są nieco inne, co wynika przede wszystkim z receptury. Tradycyjna chałka, wywodząca się z kuchni żydowskiej, jest wypiekiem typu parve (koszernym), co oznacza, że do jej przygotowania nie należy używać nabiału – masło zastępuje się olejem roślinnym, który nadaje lekkości i sprężystości. To właśnie tutaj Francuz dostrzeże największą różnicę. W prawdziwej brioszce nie brakuje jajek i masła – to one odpowiadają za deserowy smak, maślany aromat i jedwabistą strukturę, która dosłownie rozpływa się w ustach. Podczas gdy chałka jest idealną, codzienną bazą do kanapek, brioszka to luksusowy fundament francuskiego śniadania, którego szlachetny, tłusty profil smakowy od razu zdradza jej pochodzenie.
Przepis na francuską brioszkę z bakaliami
To nie jest wypiek, który powstaje od razu. Ciasto powinno leżakować w lodówce przez całą noc, wtedy nabiera odpowiedniej struktury i ładnie wyrasta. Dużą zaletą jest to, że brioszki nie trzeba kroić nożem, wystarczy odrywać kawałek po kawałku, więc świetnie sprawdza się na wyjazdach i piknikach.
Składniki:
- 20 g świeżych drożdży,
- 100 ml ciepłego mleka,
- 1 łyżka cukru,
- 3 szklanki mąki pszennej tortowej,
- 3 łyżki cukru pudru,
- 6 jajek,
- szczypta soli,
- 200 g masła w temperaturze pokojowej,
- 300 g bakalii.
Sposób przygotowania:
- Drożdże wymieszaj z ciepłym mlekiem i cukrem. Przykryj i odstaw w ciepłe miejsce na 10–15 minut.
- Do dużej miski przesiej mąkę, dodaj cukier puder, jajka, szczyptę soli i rozczyn drożdżowy.
- Ciasto wyrabiaj ręcznie lub przy pomocy miksera z hakami przez 15 minut.
- Stopniowo dodawaj masło w temperaturze pokojowej, a potem dodaj bakalie. Wymieszaj, aby rozłożyły się równomiernie.
- Ciasto przykryj ściereczką i odstaw do wyrośnięcia na 2 godziny.
- Następnie uderz je pięścią, aby pozbyć się pęcherzyków powietrza. Przełóż do dużego pojemnika z pokrywką i odstaw na noc do lodówki.
- Następnego dnia wyjmij ciasto z lodówki i odrywaj z niego średniej wielkości kulki. Układaj jedną obok drugiej w podłużnej blaszce wysmarowanej masłem. Przykryj ściereczką i pozostaw na godzinę.
- Przed pieczeniem posmaruj brioszkę roztopionym masłem.
- Wstaw do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni Celsjusza z włączonym termoobiegiem na 50 minut. Podawaj po przestudzeniu.