Owoce zazwyczaj kojarzą się nam ze słodyczą, orzeźwieniem i apetycznym wyglądem. Natura kryje jednak zakątki, w których pojęcie "smacznego" nabiera zupełnie innego, drastycznego wręcz wymiaru. Zamiast przyjemnych zapachów – aromat zepsutego mięsa, wymiocin czy zjełczałego sera. Zamiast aksamitnej słodyczy – chemiczne nuty rozpuszczalnika lub ryzyko groźnego zatrucia.
Choć w niektórych zakątkach globu uchodzą za rarytas lub pożywienie ratujące życie, dla większości z nas ich przełknięcie wymagałoby nieludzkiej odwagi. Poznaj wyjątkowo odpychające okazy, które udowadniają, że kulinarne granice bywają naprawdę ekstremalne.
WIDEOMiędzy warstwami ciasta ukryły się owoce. Ten miodownik smakuje jeszcze lepiej niż zwykły
1. Durian – owoc, który lepiej smakuje niż pachnie
Durian jest najbardziej znanym owocem z tego zestawienia, gdyż można go kupić w Polsce, w sklepach z egzotyczną żywnością bądź na festiwalach (np. azjatyckich). Jest zbierany z wiecznie zielonych drzew rosnących w południowo-wschodniej Azji. Ma kremową, budyniową konsystencję, a smak trudny do opisania. Można wyczuć w nim nuty wanilii, migdałów oraz czosnku.
Uchodzi za obrzydliwy ze względu na silny i nieprzyjemny zapach. Pachnie zepsutym mięsem i zgniłą cebulą. Niektórzy porównują go także do zjełczałego sera i... spoconych skarpet. Uczta dla zmysłu powonienia! Owoce duriana spożywa się z zasłoniętym nosem, zazwyczaj na surowo. W kuchni indonezyjskiej jest dodatkiem do dań z ryb. Nie można łączyć go z trunkami procentowymi, gdyż utrudnia trawienie alkoholu. Owoce są duże i ciężkie – o długości do 30 cm i wadze do 3 kg.
2. Owoce noni – kolejna "bomba" zapachowa. Jaki ma zapach?
Noni, morwa indyjska to owoc morindy cytrynolistnej, krzewu występującego m.in. w Azji i Australii. W wielu regionach świata, od Polinezji po wybrzeża Afryki wykorzystuje się ją w celach leczniczych, m.in. jako naturalny środek przeciwbólowy (np. na bóle zębów).
Przez biednych są traktowane jako pożywienie ostatniego ratunku, gdy nie ma niczego innego pod ręką. Noni jest potocznie nazywane "owocem głodu" i "owocem serowym". Wygląda niepozornie, w pewnym stopniu przypomina morwę białą bądź szyszki. Świeże owoce wydzielają silny zapach określany jako połączenie zepsutego sera pleśniowego, ryby, zepsutego mięsa lub wymiocin. Smak również nie urzeka: jest gorzki, cierpki i ostry. Noni można dodawać do potraw, lecz w niewielkiej ilości, gdyż powoduje gorzknienie.
3. Feronia słoniowa – osobliwy smak, nieprzyjemny zapach
Feronia słoniowa nazywana "słoniowym owocem" występuje w Azji, m.in. na Sri Lance. Skórka owoców przypomina skórę słonia. Jest bardzo twarda (jak kokos). Po rozłupaniu widać niezbyt soczysty miąższ o pomarańczowobrązowej barwie, z dużą liczbą pestek. Przypomina sfermentowaną pastę.
Feronia jest kwaśna i cierpka. Zapach jest określany jako "sfermentowany ser". Lankijczycy przyprawiają feronię cukrem dla poprawienia smaku. Popularnością cieszy się koktajl na bazie "słoniowego owocu" i mleczka kokosowego. Liście drzewa są dodawane do sałatek.
4. Bligia pospolita a sprawa jamajskiej choroby wymiotnej
Bligia pospolita, znana także jako ackee, to narodowy owoc Jamajki. Nie ma tak spektakularnego zapachu jak powyżej wymienione owoce. Aromat jest lekki, grzybowy lub jajeczny. Smak jest przyjemny: maślany, lekko orzechowy. Nie to świadczy więc o obrzydliwości tego gatunku.
Ackee kojarzy się z... wymiotami, gdyż zjedzenie niedojrzałego owocu wywołuje jamajską chorobę wymiotną. Poza bardzo obfitymi i męczącymi wymiotami powoduje znaczny spadek cukru we krwi. W skrajnych przypadkach zatrucie może doprowadzić do porażenia układu nerwowego i skończyć się śmiercią.
Owoce (dojrzałe) najczęściej wykorzystuje się po obróbce termicznej. Są dodatkiem do zup i potraw jednogarnkowych. Owoce bligii mają gruszkowaty kształt. Po dojrzeniu pękają na trzy części odsłaniając trzy duże, czarne nasiona.
5. Salak – wężowy owoc z nutami... rozpuszczalnika
Salak może wywoływać ciarki na plecach u osób, które boją się gadów. Jego szorstka i łuszcząca się skórka przypomina skórę węża. Ma barwę brązową, czarną lub żółtą. Owoc po obraniu wygląda jak ząbek czosnku. Ma kwaśno-słodki smak, jednakże wyczuwa się nuty "chemiczne", które kojarzą się z... rozpuszczalnikiem bądź benzyną. Dla wielu osób to obrzydliwe połączenie, nie do strawienia.
Sam owoc jest wartościowym źródłem witamin, soli mineralnych i związków aktywnie czynnych (zwłaszcza antyoksydantów). Pochodzi z Azji, występuje naturalnie m.in. w Indonezji i Malezji.