Bez skoków cukru i problemów z trawieniem. W Turcji jedzą tak od wieków

Mezze nie jest lekkim jedzeniem, choć na takie wygląda. To posiłek, a raczej sieć posiłków, która myli organizm i zmienia jego reakcję, zanim pojawi się uczucie sytości. Każdy kij ma dwa końce, więc i w mezze znajduje się również sporo pozytywów, które możemy wprowadzić do swojego odżywiania.

MezzeTo nie jeden posiłek, a sposób jedzenia. Dlaczego mezze działa?
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | ditch the map

Mezze wygląda jak spokojne i niewinne jedzenie, ponieważ jest to suma wielu małych talerzyków na jednym stole przy długim i radosnym biesiadowaniu. Właśnie dlatego łatwo uznać mezze za rozsądny model jedzenia, ponieważ ta tradycja przetrwała po dziś dzień. Tymczasem to, jak mezze jest zbudowane i w jakiej kolejności się je spożywa, uruchamia zupełnie inne mechanizmy niż klasyczny posiłek oparty na jednym talerzu. W tym modelu nie są najważniejsze pojedyncze potrawy, tylko sposób jedzenia, tempo oraz reakcja ciała na małe porcje podawane stopniowo.

Udka z kurczaka z ziemniakami i papryką prosto z piekarnika. Pomysł na obiad z jednej blachy

Model jedzenia inny niż nam znany

Mezze nie funkcjonuje jak klasyczny posiłek oparty na jednym daniu głównym i dodatkach. Ten sposób jedzenia polega na sięganiu po niewielkie porcje jedna po drugiej, bez podziału na danie główne i dodatki. Organizm nie dostaje jednego silnego bodźca energetycznego, lecz kilka mniejszych sygnałów następujących po sobie. Taka sytuacja zmienia sposób odbioru jedzenia, ponieważ każda porcja jest oceniana osobno, a apetyt korygowany na bieżąco. Przekłada się to na większą kontrolę ilości spożywanego jedzenia oraz mniejsze ryzyko bezrefleksyjnego przejadania się. Mezze nie działa więc na bazie konkretnych produktów, tylko na strukturze posiłku i sposobie jego spożywania.

Tempo jedzenia i sytość

Tempo jedzenia w mezze naturalnie ulega spowolnieniu, ponieważ posiłek nie polega na szybkim zjedzeniu jednej porcji, lecz na wielokrotnym sięganiu po niewielkie ilości rozrzucone w czasie. Organizm potrzebuje czasu, aby poczuć sytość związaną z rozciąganiem żołądka oraz działaniem hormonów regulujących apetyt. Jednym z nich jest cholecystokinina, czyli związek uwalniany podczas trawienia tłuszczu i białka. Przy wolniejszym jedzeniu te odczucia mają szansę pojawić się jeszcze w trakcie posiłku, a nie dopiero po jego zakończeniu. Z tego powodu łatwiej przerwać jedzenie w momencie realnego nasycenia, a nie wtedy, gdy porcja została już zjedzona ze smakiem, ale w zbyt dużej ilości. Wolniejsze tempo ułatwia dokładniejsze żucie, a ta czynność poprawia wstępne trawienie i zmniejsza obciążenie dla dalszych odcinków układu pokarmowego.

Mieszanka makroskładników w ciągłym ruchu

Mezze naturalnie tworzy mieszankę białka, tłuszczu oraz węglowodanów, ale w innych proporcjach niż klasyczny posiłek oparty na jednym daniu. Małe porcje hummusu, jogurtowych dipów, warzyw, pieczywa oraz dodatków białkowych powodują, że składniki odżywcze trafiają do przewodu pokarmowego stopniowo, a nie w jednym ściśniętym ładunku. Taka sytuacja wpływa na tempo opróżniania żołądka i przebieg trawienia, ponieważ tłuszcz i białko to makroskładniki, które spowalniają podróż zawartości pokarmowej, a niewielkie porcje węglowodanów nie wywołują gwałtownych wahań glukozy. Dlatego mezze rzadziej prowadzi do uczucia ciężkości po jedzeniu i częściej kończy się stabilnym poziomem energii w kolejnych godzinach.

Moc struktury i konsystencji jedzenia

W mezze ciekawym zjawiskiem jest zróżnicowana struktura jedzenia, ponieważ na stole pojawiają się potrawy kremowe, chrupiące, miękkie oraz wymagające intensywnego żucia. Taka zmienność konsystencji wpływa na sposób jedzenia i tempo spożywania, ponieważ każda forma wymaga innej pracy jamy ustnej. Produkty, które trzeba dłużej gryźć i żuć, powodują, że jedzenie dłużej przebywa w ustach, a organizm ma więcej czasu, aby zarejestrować sytość. Tak naprawdę posiłek zbudowany z różnych konsystencji daje mózgowi więcej informacji niż jedzenie jednolite i gładkie. Dodatkowo struktura hojnie obdarowana błonnikiem, czyli niestrawną częścią roślin, zwiększa objętość zawartości pokarmowej bez gwałtownego wzrostu kaloryczności, a to również zmienia sposób odczuwania sytości po posiłku.

Moc wspólnego jedzenia przy stole

Wspólne jedzenie przy stole zmienia sposób, w jaki podejmowane są decyzje dotyczące ilości i tempa jedzenia. Mezze zwykle nie narzuca porcji ani kolejności, dlatego znikają typowe zagwozdki typu "trzeba zjeść wszystko z talerza, bo nie wypada zostawić". Uwaga częściej skupia się na rozmowie, sięganiu po kolejne małe porcje oraz obserwowaniu reakcji własnego ciała, a nie na szybkim opróżnieniu porcji. Taka sytuacja przy stole obniża napięcie związane z jedzeniem i zmniejsza skłonność do jedzenia z rozpędu i w nadmiarze. Wiele osób je wolniej, częściej robi przerwy i łatwiej rozpoznaje moment, w którym dalsze jedzenie przestaje być potrzebne.

Dlaczego mezze zwykle kończy się lepszym samopoczuciem

Mezze często kończy się lepszym samopoczuciem, bo organizm nie musi radzić sobie z jednym dużym posiłkiem zjedzonym naraz, często wątpliwie zbilansowanym. Stopniowe jedzenie małych porcji ogranicza nagłe przepełnienie żołądka, a tym samym zmniejsza uczucie ciężkości oraz senności po posiłku. Układ trawienny pracuje w bardziej równomiernym tempie, bez gwałtownego skoku objętości w układzie pokarmowym. Często obserwuje się też stabilniejsze odczuwanie energii po jedzeniu, ponieważ składniki odżywcze docierają stopniowo, a praca metaboliczna nie jest tak intensywna jak po obfitej porcji. Wiele osób zauważa również mniejszy dyskomfort jelitowy po mezze, choć warto podkreślić, że indywidualna tolerancja produktów oraz ilości jest fundamentalna. Co najważniejsze, mezze rzadko jest tworzone z produktów przetworzonych. Składają się głównie ze składników naturalnych, więc jakby nie patrzeć to również ma potężne przełożenie na końcowe samopoczucie.

Kiedy mezze nie działa

Mezze przestaje działać wtedy, gdy traci swój porządek i zamienia się w długie, niekontrolowane podjadanie. Problem pojawia się, gdy małe porcje są bardzo kaloryczne, oparte głównie na tłuszczu oraz pieczywie i dokładane bez przerw oraz bez zwracania uwagi na wskazówki płynące z ciała. W takiej sytuacji suma energii łatwo przekracza potrzeby organizmu, mimo że pojedyncze porcje wydają się niewielkie. Mezze nie sprawdza się też u osób, które jedzą bardzo szybko lub sięgają po kolejne talerzyki automatycznie, bez chwili zatrzymania. W wielu przypadkach kłopotem jest także wrażliwość jelitowa, ponieważ duża różnorodność produktów w jednym posiłku może prowadzić do dyskomfortu. Wtedy najważniejsze jest uproszczenie wyboru i lepsza kontrola ilości.

Mezze przypomina, że o reakcji organizmu decyduje nie tylko to, co znajduje się na talerzu, ale przede wszystkim sposób jedzenia. Małe porcje, tempo, różnorodność i uważność to elementy, które tworzą model łagodniejszy dla trawienia i apetytu. To nie uniwersalne rozwiązanie dla każdego, ale dobry przykład tego, jak forma jedzenia może zmienić jego efekt.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Włoski deser robię ze skandynawskim serkiem. Jest pyszny i ma więcej białka
Włoski deser robię ze skandynawskim serkiem. Jest pyszny i ma więcej białka
Kładę na kanapki zamiast wędliny czy pasty. Nie potrzebuję już żadnych dodatków
Kładę na kanapki zamiast wędliny czy pasty. Nie potrzebuję już żadnych dodatków
Ten pasztet na Wielkanoc nie ma ani mięsa, ani strączków. Do sałatki jak znalazł
Ten pasztet na Wielkanoc nie ma ani mięsa, ani strączków. Do sałatki jak znalazł
Wygląda niepozornie i zalega w sklepowych lodówkach. Uchodzi za tłusty, ale to solidna porcja białka
Wygląda niepozornie i zalega w sklepowych lodówkach. Uchodzi za tłusty, ale to solidna porcja białka
Jeszcze sto lat temu była rarytasem. Dziś większość wzdryga się na myśl o tej zupie
Jeszcze sto lat temu była rarytasem. Dziś większość wzdryga się na myśl o tej zupie
Ten składnik rosołu podzielił rodzinę przy stole. Teściowa zawsze dodaje, ja mam inne zdanie
Ten składnik rosołu podzielił rodzinę przy stole. Teściowa zawsze dodaje, ja mam inne zdanie
Rocznie zjadamy tylko pół kilograma. Kiedyś dziadek przyrządzał na każde święta
Rocznie zjadamy tylko pół kilograma. Kiedyś dziadek przyrządzał na każde święta
Deser, który nawilża jelita. Jest pyszny i można jeść bez wyrzutów sumienia
Deser, który nawilża jelita. Jest pyszny i można jeść bez wyrzutów sumienia
Właśnie pojawiły się w lesie. Tylko doświadczeni grzybiarze je zbierają, bo wiedzą, jak są pyszne
Właśnie pojawiły się w lesie. Tylko doświadczeni grzybiarze je zbierają, bo wiedzą, jak są pyszne
Mało kto robi mielone z tego mięsa. Kosztuje grosze, a ma ogrom żelaza i mikroelementów
Mało kto robi mielone z tego mięsa. Kosztuje grosze, a ma ogrom żelaza i mikroelementów
Nacieram nimi udka i piekę. Dzięki temu mają chrupiącą, złotą skórkę, a mięso pozostaje soczyste i miękkie
Nacieram nimi udka i piekę. Dzięki temu mają chrupiącą, złotą skórkę, a mięso pozostaje soczyste i miękkie
Na Kujawach robią tę pyszną zupę. Jej główny składnik ma lepszy wpływ na jelita niż cokolwiek innego
Na Kujawach robią tę pyszną zupę. Jej główny składnik ma lepszy wpływ na jelita niż cokolwiek innego
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥