Słynne zapiekanki z krakowskiego Okrąglaka to pułapka dla turystów? Sprawdziłam

O zapiekankach z krakowskiego Kazimierza słyszał chyba każdy, kto planował wizytę w stolicy Małopolski. Plac Nowy i stojący na jego środku charakterystyczny Okrąglak od lat przyciągają głodnych spacerowiczów. W internecie można jednak znaleźć opinie, że to przede wszystkim pułapka na turystów, a jakość jedzenia mocno spadła.

Zapiekanki z Okrąglaka w KrakowieZapiekanki z Okrąglaka w Krakowie
Źródło zdjęć: © Pyszności
Katarzyna Gileta

Podczas wizyty w Krakowie postanowiłam sprawdzić to osobiście. Zamówiliśmy dwie zapiekanki i dokładnie przyjrzeliśmy się temu, co dzieje się przy słynnych okienkach.

Zanim przejdziemy do jedzenia, warto przyjrzeć się miejscu, które stało się jednym z symboli gastronomicznego Kazimierza. Okrąglak to charakterystyczny, ceglany budynek stojący na środku Placu Nowego. Powstał na początku XX wieku i pierwotnie pełnił funkcję hali targowej związanej z handlem drobiem. Budynek ma nietypowy, dwunastokątny kształt, a wokół jego ścian znajdują się niewielkie okienka.


WIDEO
Domowe zapiekanki z pieczarkami. Już nigdy więcej nie kupisz ich na mieście

Dziś w większości z nich zamiast drobiu znajdziemy zapiekanki. Okrąglak stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych punktów gastronomicznych Kazimierza, a wśród działających tu lokali szczególnie dużą popularnością cieszy się Bar Endzior.

Co o krakowskich zapiekankach mówią internauci?

Opinie na temat zapiekanek z Placu Nowego są mocno podzielone. Z jednej strony można znaleźć mnóstwo pozytywnych recenzji. Popularne lokale, w tym Bar Endzior, od lat zbierają wysokie oceny w Google. Klienci chwalą przede wszystkim duże porcje, chrupiące pieczywo i charakterystyczny klimat miejsca.

Okrąglak na Placu Nowym w Krakowie
Okrąglak na Placu Nowym w Krakowie © Pyszności

Nie brakuje jednak również rozczarowanych. W zagranicznych recenzjach pojawiają się opinie, że zapiekanka jest bardzo prostym fast foodem, a jej fenomen trudno zrozumieć. Część turystów zwraca uwagę także na kolejki, tłok wokół Okrąglaka i brak typowej przestrzeni do siedzenia.

To wszystko postanowiłam więc sprawdzić sama.

Zapiekanki na Kazimierzu. Ile kosztują w Barze Endzior?

Menu Baru Endzior jest zaskakująco długie. Do wyboru jest aż 31 różnych kompozycji. Najtańsza, oznaczona jako Standard, czyli ser i pieczarki, kosztuje 16 zł.

Bar Endzior na krakowskim Kazimierzu
Bar Endzior na krakowskim Kazimierzu

Za dodatki, takie jak szpinak, prażona cebulka czy kukurydza, zapłacimy 18-19 zł. Bardziej rozbudowane zapiekanki z wędlinami, podwójnym serem czy rukolą kosztują 21-23 zł. Najdroższe warianty, w tym zapiekanka Wiejska i Szefa, zostały wycenione na 29 zł.

My z mężem zdecydowaliśmy się na dwie konkretne pozycje. Wybraliśmy zapiekankę firmową z salami, szynką, boczkiem i papryką oraz góralską z kiełbasą, boczkiem, regionalnym serem pucokiem i ogórkiem kiszonym. Każda kosztowała 27 zł, więc za dwie zapłaciliśmy 54 zł.

Paragon za zapiekanki
Paragon za zapiekanki © Pyszności

Do zapiekanki można dobrać sos. Klasyczny ketchup jest bezpłatny, natomiast za porcję sosu czosnkowego, koperkowego czy tysiąca wysp trzeba dopłacić 1 zł.

Kolejka była długa. A jak smakowały zapiekanki?

Pogoda podczas naszej wizyty nie rozpieszczała. Było chłodno i padała mżawka, ale nie przeszkodziło to klientom. Przed okienkiem zastaliśmy sporą kolejkę, w której czekali zarówno Polacy, jak i zagraniczni turyści.

Zapiekanki z Okrąglaka
Zapiekanki z Okrąglaka © Pyszności

Stojąc w niej, przyglądałam się też temu, co zamawiają inni. Zauważyłam, że zagraniczni turyści częściej wybierali proste wersje z szynką czy kurczakiem. Polacy chętniej sięgali po bardziej rozbudowane warianty, często posypane świeżym szczypiorkiem. Klasyczny ketchup zdecydowanie nie wychodził z mody.

Kiedy w końcu dostaliśmy nasze zapiekanki, szybko zrozumiałam, skąd bierze się ich popularność. Bagietka była chrupiąca, ale nie sucha i twarda, a dodatków naprawdę nie żałowano. Ser dobrze się roztopił, pieczarki w bazie miały wyraźny smak, a pozostałe składniki były świeże.

Nasze zapiekanki nie były więc tylko gorącą bułką z ketchupem, jak można czasem przeczytać w internetowych recenzjach. Były dużą, konkretną porcją prostego fast foodu – dokładnie takiego, jakiego można oczekiwać od zapiekanki kupowanej na krakowskim Kazimierzu.

Czy zapiekanki z Kazimierza to pułapka na turystów?

Po naszej wizycie trudno mi się z tą opinią zgodzić. Oczywiście 27 zł za zapiekankę nie jest dziś ceną, którą można uznać za symboliczną, a jedzenie na stojąco i czekanie w kolejce nie każdemu przypadną do gustu.

Sama zapiekanka jednak nas nie rozczarowała. Była chrupiąca, dobrze wypieczona i hojnie obłożona dodatkami. Nie jest to oczywiście danie, dla którego trzeba przemierzyć pół Polski, ale jeśli podczas spaceru po Kazimierzu najdzie was ochota na klasyczną krakowską zapiekankę, Okrąglak nadal ma coś do zaoferowania.

My po prostu cieszyliśmy się, że sprawdziliśmy ją osobiście, zamiast wyrabiać sobie opinię na podstawie internetowych komentarzy.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ