Taki rosół wzmocni organizm po zimie i poprawi libido. Kluczowy jest jeden szczegół
To rosół do zadań specjalnych. Korzysta z tajników chińskiej medycyny, dzięki czemu jest tym, czego nasz organizm potrzebuje po mroźnej zimie. Aby w pełni cieszyć się jego właściwościami, należy pamiętać o jednym, kluczowym drobiazgu.
Chińska medycyna przekonuje nas, że ten rosół nie tylko pomoże ci wrócić do formy po zimie, ale dodatkowo poprawi libido, wspomoże trawienie, wzmocni odporność i doda energii. Jednak aby osiągnąć ten efekt, należy podejść do przepisu na poważnie: po pierwsze, nie żałować składników, bo każdy z nich gra tu swoją rolę, a po drugie (i najważniejsze) zadbać o odpowiednią kolejność dodawania składników.
W spiżarni zajmują honorowe miejsce. Ogórki w chińskiej zalewie robię na okrągło
Kolejność to podstawa
Na pewno dbanie o kolejność dodawania składników nie jest ci obce, ale Chińczycy podchodzą do tego wręcz z nadgorliwością i nie bez powodu. W medycynie chińskiej dużą popularnością cieszy się filozofia pięciu przemian, która zakłada wszechświat (i nasze jedzenie) krąży w niezmiennym cyklu i każdy element karmi następny:
- drzewo (smak kwaśny) – daje paliwo dla ognia,
- ogień (smak gorzki) – po spaleniu tworzy popiół, czyli ziemię,
- ziemia (smak słodki) – w jej wnętrzu rodzą się metale,
- metal (smak ostry) – minerały wzbogacają wodę,
- woda(smak słony) – nawadnia i daje życie drzewom (i cykl się zamyka).
Idąc tym tokiem, kluczowe jest odpowiednie dopasowanie składników do tych kategorii i dodawanie ich do zupy według schematu. Od wrzątku (ogień), po składnik z grupy ziemi (np. marchew), potem metalu (np. cebula, imbir), wody (np. sól), drzewa (np. sok z cytryny), i znów powrót do ognia (np. wrzątek lub gorzkie zioła).
Dlaczego kolejność jest kluczowa?
Ta kolejność jest tak ważna między innymi z dwóch powodów. Po pierwsze smak. Składniki w tej kolejności nie walczą ze sobą, lecz się uzupełniają. Słodycz marchewki (ziemia) zostaje przełamana ostrością cebuli (metal), tonowana przez sól (woda), a ta z kolei przez kwasowość cytryny (drzewo). W efekcie powstaje głęboki, esencjonalny wywar.
Po drugie, wzmocnienie organów – każdy ze składników wzmacnia inny organ. Drzewo wzmacnia wątrobę i woreczek żółciowy, ogień wzmacnia serce i jelito cienkie, ziemia wzmacnia śledzionę i żołądek, metal wzmacnia płuca i jelito grube, a woda wzmacnia nerki i pęcherz moczowy. W efekcie wychodzi nie tylko pyszny, ale przede wszystkim niesamowicie zdrowy rosół, który postawi nas na nogi po zimie.
Przepis na rosół pięciu przemian
Składniki:
- 4-5 l wody,
- 1 udko z kurczaka,
- 1 gicz wołowa lub 1 golonka indycza (opcjonalnie),
- 3-4 marchewki,
- 1 por,
- 1 cebula,
- 1 korzeń selera,
- 2-3 korzenie pietruszki,
- 2 ziemniaki,
- 2-3 ząbki czosnku,
- 3 ziarna ziela angielskiego,
- 1 liść laurowy,
- 20 g świeżego imbiru,
- 1 pęczek natki pietruszki,
- kilka gałązek lubczyku,
- kilka gałązek tymianku,
- kilka suszonych grzybów,
- szczypta kurkumy,
- kilka listków świeżej bazylii,
- 1 łyżka soku z cytryny,
- szczypta soli,
- szczypta świeżo zmielonego pieprzu.
Sposób przygotowania:
- Do dużego garnka wlej wodę i zagotuj ją na dużym ogniu.
- Obierz marchewki i pokrój je na kawałki, a następnie dodaj je do wrzątku.
- Umyj i pokrój pora oraz cebulę i dorzuć do garnka, dodaj ziele angielskie, liść laurowy, obrany i pokrojony imbir, natkę pietruszki i udko z kurczaka.
- Gotuj całość na bardzo małym ogniu przez 2 godziny, po czym zdejmij garnek z ognia i odstaw do wystudzenia najlepiej na całą noc.
- Następnie dodaj pęczek lubczyku i tymianku.
- Pokrój korzeń selera, obierz i pokrój w kostkę ziemniaki, obierz 2-3 pietruszki, dodaj je wraz z kilkoma suszonymi grzybami oraz kilkoma ząbkami czosnku.
- Gotuj wywar ponownie na małym ogniu przez kolejne 2 godziny.
- Pod koniec gotowania dodaj sok z cytryny, szczyptę kurkumy, kilka listków świeżej bazylii, kolejną porcję natki pietruszki, sól i pieprz. Opcjonalnie dorzuć gicz wołową lub golonkę indyczą i gotuj przez kolejne 2 godziny.
- Na koniec przecedź rosół, tak aby pozostał klarowny bulion, a resztę składników wykorzystaj na przykład do domowego pasztetu lub farszu na pierogi. Smacznego!