W chłodne dni dodaję do flaczków. Przyjemnie rozgrzewają i smakują tak, że nawet wybredni zajadają
Są dni, kiedy zwykłe flaczki to za mało — chcesz, żeby naprawdę rozgrzewały od pierwszej łyżki, pachniały przyprawami i zostawiały ten "mięsny" smak, po którym człowiek od razu czuje się lepiej. W chłodne dni dokładam do nich kilka konkretnych dodatków i przypraw.
Źródło zdjęć: © Adobe