W chłodne dni dodaję do flaczków. Przyjemnie rozgrzewają i smakują tak, że nawet wybredni zajadają
Są dni, kiedy zwykłe flaczki to za mało — chcesz, żeby naprawdę rozgrzewały od pierwszej łyżki, pachniały przyprawami i zostawiały ten "mięsny" smak, po którym człowiek od razu czuje się lepiej. W chłodne dni dokładam do nich kilka konkretnych dodatków i przypraw.
Rozgrzewające flaczki to nie jest danie, które ma być delikatne i grzeczne. Ma być treściwe, korzenne, lekko pieprzne i takie, że po misce czujesz ciepło w brzuchu. Cała magia nie polega na "ostrości dla ostrości", tylko na mądrym połączeniu przypraw: jedne budują głębię (majeranek, ziele angielskie), inne robią rozgrzewającą robotę (imbir, pieprz), a jeszcze inne podbijają zapach i "rosołowy" charakter (liść laurowy, gałka). Do tego dochodzi kilka prostych trików, które sprawiają, że flaczki mają lepszą konsystencję i smakują jak porządna zupa, a nie przypadkowa woda z mięsem.
Te flaczki polubią nawet najbardziej wybredni
Ludzie najczęściej nie lubią dwóch rzeczy: zapachu i gumowatej konsystencji. Pierwsze ogarniasz przez porządne przepłukanie flaków, krótkie obgotowanie i dopiero potem gotowanie w docelowym wywarze z warzywami i przyprawami. Drugie załatwia czas i spokojne gotowanie. Flaczki mają pyrkać i mięknąć. I koniecznie doprawiaj na końcu. Sól i pieprz finalnie ustawiają smak, a majeranek wrzucony na sam koniec pachnie mocniej niż ten gotowany godzinę.
Jak zrobić rozgrzewające flaczki?
Składniki:
- kilogram flaków wołowych (oczyszczonych, najlepiej już obgotowanych),
- 1,8 l bulionu wołowego lub mocnego rosołu,
- 150 g marchewki,
- 120 g korzenia pietruszki,
- 80 g selera,
- 150 g cebuli,
- 10 g czosnku,
- 2 liście laurowe,
- 6 szt. ziela angielskiego,
- 6 g majeranku,
- 2 g imbiru świeżego startego lub drobno posiekanego,
- 2 g papryki słodkiej,
- 1 g papryki ostrej (opcjonalnie),
- 1,5 g pieprzu czarnego (najlepiej świeżo mielonego),
- 1 g gałki muszkatołowej,
- 20 g masła lub 2 łyżki oleju,
- 15 g mąki pszennej (opcjonalnie, jeśli lubisz lekko zagęszczone),
- sól do smaku.
Sposób przygotowania:
- Jeśli flaki nie są obgotowane, zalej je wodą, zagotuj przez 5 minut i wodę wylej. Następnie przepłucz je pod bieżącą wodą i pokrój w cienkie paski.
- W garnku rozgrzej tłuszcz. Dorzuć drobno posiekaną cebulę i podsmaż do zeszklenia. Dodaj czosnek i imbir, podsmaż krótko, tylko do uwolnienia aromatu.
- Wlej bulion. Dorzuć liść laurowy i ziele angielskie oraz starte lub drobno pokrojone warzywa. Gotuj 10 minut, żeby wywar nabrał smaku.
- Dodaj flaki. Zmniejsz ogień i gotuj na bardzo małym ogniu przez 60-90 minut, aż będą miękkie. Zupa ma tylko delikatnie pyrkać.
- Dodaj paprykę słodką, część majeranku i część pieprzu. Gotuj jeszcze 10 minut.
- Jeśli chcesz zagęścić, zrób jasną zasmażkę: na patelni rozpuść odrobinę masła, wsyp mąkę, zamieszaj i po minucie dodaj chochlę zupy, rozprowadź, wlej do garnka i wymieszaj.
- Na końcu dopraw solą, resztą pieprzu i majerankiem. Dodaj szczyptę gałki muszkatołowej i spróbuj. Jeśli chcesz mocniej "rozgrzewająco", dołóż ostrą paprykę lub chilli.