W chłodne dni dodaję do flaczków. Przyjemnie rozgrzewają i smakują tak, że nawet wybredni zajadają

Są dni, kiedy zwykłe flaczki to za mało — chcesz, żeby naprawdę rozgrzewały od pierwszej łyżki, pachniały przyprawami i zostawiały ten "mięsny" smak, po którym człowiek od razu czuje się lepiej. W chłodne dni dokładam do nich kilka konkretnych dodatków i przypraw.

Rozgrzewające flaczki są idealne na zimęRozgrzewające flaczki są idealne na zimę
Źródło zdjęć: © Adobe
Paulina Hermann

Rozgrzewające flaczki to nie jest danie, które ma być delikatne i grzeczne. Ma być treściwe, korzenne, lekko pieprzne i takie, że po misce czujesz ciepło w brzuchu. Cała magia nie polega na "ostrości dla ostrości", tylko na mądrym połączeniu przypraw: jedne budują głębię (majeranek, ziele angielskie), inne robią rozgrzewającą robotę (imbir, pieprz), a jeszcze inne podbijają zapach i "rosołowy" charakter (liść laurowy, gałka). Do tego dochodzi kilka prostych trików, które sprawiają, że flaczki mają lepszą konsystencję i smakują jak porządna zupa, a nie przypadkowa woda z mięsem.

Te flaczki polubią nawet najbardziej wybredni

Ludzie najczęściej nie lubią dwóch rzeczy: zapachu i gumowatej konsystencji. Pierwsze ogarniasz przez porządne przepłukanie flaków, krótkie obgotowanie i dopiero potem gotowanie w docelowym wywarze z warzywami i przyprawami. Drugie załatwia czas i spokojne gotowanie. Flaczki mają pyrkać i mięknąć. I koniecznie doprawiaj na końcu. Sól i pieprz finalnie ustawiają smak, a majeranek wrzucony na sam koniec pachnie mocniej niż ten gotowany godzinę.

Jak zrobić rozgrzewające flaczki?

Składniki:

  • kilogram flaków wołowych (oczyszczonych, najlepiej już obgotowanych),
  • 1,8 l bulionu wołowego lub mocnego rosołu,
  • 150 g marchewki,
  • 120 g korzenia pietruszki,
  • 80 g selera,
  • 150 g cebuli,
  • 10 g czosnku,
  • 2 liście laurowe,
  • 6 szt. ziela angielskiego,
  • 6 g majeranku,
  • 2 g imbiru świeżego startego lub drobno posiekanego,
  • 2 g papryki słodkiej,
  • 1 g papryki ostrej (opcjonalnie),
  • 1,5 g pieprzu czarnego (najlepiej świeżo mielonego),
  • 1 g gałki muszkatołowej,
  • 20 g masła lub 2 łyżki oleju,
  • 15 g mąki pszennej (opcjonalnie, jeśli lubisz lekko zagęszczone),
  • sól do smaku.

Sposób przygotowania:

  1. Jeśli flaki nie są obgotowane, zalej je wodą, zagotuj przez 5 minut i wodę wylej. Następnie przepłucz je pod bieżącą wodą i pokrój w cienkie paski.
  2. W garnku rozgrzej tłuszcz. Dorzuć drobno posiekaną cebulę i podsmaż do zeszklenia. Dodaj czosnek i imbir, podsmaż krótko, tylko do uwolnienia aromatu.
  3. Wlej bulion. Dorzuć liść laurowy i ziele angielskie oraz starte lub drobno pokrojone warzywa. Gotuj 10 minut, żeby wywar nabrał smaku.
  4. Dodaj flaki. Zmniejsz ogień i gotuj na bardzo małym ogniu przez 60-90 minut, aż będą miękkie. Zupa ma tylko delikatnie pyrkać.
  5. Dodaj paprykę słodką, część majeranku i część pieprzu. Gotuj jeszcze 10 minut.
  6. Jeśli chcesz zagęścić, zrób jasną zasmażkę: na patelni rozpuść odrobinę masła, wsyp mąkę, zamieszaj i po minucie dodaj chochlę zupy, rozprowadź, wlej do garnka i wymieszaj.
  7. Na końcu dopraw solą, resztą pieprzu i majerankiem. Dodaj szczyptę gałki muszkatołowej i spróbuj. Jeśli chcesz mocniej "rozgrzewająco", dołóż ostrą paprykę lub chilli.
Źródło artykułu: Pysznosci.pl
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE