Jedni kochają, u innych wywołują dreszcze. Oto dlaczego warto je jeść nie tylko na imprezach
W świecie, w którym liczy się estetyka talerza i zdjęcia na social media, flaczki nie mają zamiaru się dostosować. Nie starają się nikomu przypodobać, ponieważ mają w sobie pewność, której brakuje wielu współczesnym daniom i być może właśnie dlatego budzą takie zaciekawienie. Poznaj lepiej polski specjał, który ma w sobie więcej historii niż składników.
Flaczki znajdują się w gronie wyborowych dań, które wywołują dreszcze, u jednych z radości przed ich zjedzeniem, a u innych po prostu z obrzydzenia. Tymczasem ta potrawa ma w sobie więcej sensu niż sugeruje jej kontrowersyjna reputacja i skład. To przykład wyjątkowej kuchni, w której nic się nie marnowało, a smak powstawał z cierpliwości i szacunku do całego zwierzęcia.
Dziś flaczki nie wracają dlatego, że są retro, po prostu wreszcie patrzymy na jedzenie rozsądniej. Doceniamy wykorzystanie całego produktu i smak, który ma oparcie w składnikach, a nie w ulepszaczach. Warto więc spojrzeć na ten specjał bez uprzedzeń i sprawdzić, dlaczego dawne zwyczaje mają niepodważony wpływ na zdrowie, niezależny od pokolenia.
Bigos, flaki, dziczyzna. Juror "MasterChefa" Przemysław Klima o najbardziej niedocenionych daniach polskiej kuchni
Skąd wzięły się flaczki?
Historia flaczków sięga średniowiecza, kiedy w kuchni liczył się każdy kawałek mięsa, a zasada niemarnowania była zakodowana w DNA. Wołowe żołądki uchodziły za składnik trudny do przygotowania, ale po dobrym oczyszczeniu i cierpliwym gotowaniu odwdzięczały się wyjątkowym smakiem i magiczną mocą.
Flaczki z biegiem lat zaczęły pojawiać się w domach o różnym statusie, aż w końcu znalazły miejsce nawet na stołach królewskich. W Polsce ich popularność utrwaliła się w kuchni domowej i regionalnej, a każda wersja miała własny styl, na przykład w Małopolsce z dodatkiem majeranku, na Mazowszu bardziej pikantna, a na Śląsku gęstsza i treściwsza. Choć obecnie flaczki uchodzą za danie tradycyjne, ich historia to przykład, jak z rzekomego odpadu można stworzyć coś wyjątkowego.
Co naprawdę znajduje się w talerzu flaczków?
W tradycyjnych flaczkach podstawą są dokładnie oczyszczone i długo gotowane żołądki wołowe. To one nadają potrawie odpowiednią strukturę i delikatny smak. Gotuje się je w aromatycznym bulionie stworzonym z warzyw, takich jak marchew, pietruszka, seler i cebula, a następnie doprawia mieszanką przypraw, zwykle majerankiem, imbirem, gałką muszkatołową i pieprzem.
To właśnie te dodatki powodują, że zapach flaczków jest rozpoznawalny praktycznie od razu. W niektórych wersjach pojawia się także niewielka ilość mięsa rosołowego w celu wzmocnienia smaku wywaru. Gdy flaczki są dobrze przygotowane i długo gotowane to nie wychodzą ciężkie, tylko miękkie i łagodne dla żołądka.
Wartości odżywcze, które zaciekawiają
Choć flaczki nie kojarzą się z daniem lekkim, to mają zaskakująco dobry skład. Dostarczają pełnowartościowe białko i kolagen, który wspiera elastyczność skóry, stawów i naczyń krwionośnych. W 100 gramach znajduje się średnio 100 kalorii, ok. 12 gramów białka i zaledwie 3-5 gramów tłuszczu, więc są znacznie mniej kaloryczne niż większość mięsnych potraw.
Zawierają także witaminy z grupy B, cynk, fosfor i żelazo, czyli składniki ważne dla pracy mięśni i układu nerwowego. Dzięki długiemu gotowaniu powyższe składniki stają się dobrze przyswajalne, a sam bulion nabiera wartości odżywczych podobnych do tych, które ma rosół. Wbrew powszechnym opiniom flaczki nie muszą więc być ciężkostrawne, ponieważ wszystko zależy od sposobu ich przygotowania.
Mit tłustej i ciężkiej potrawy
Flaczki często uważane są za potrawę tłustą i ciężkostrawną, jednak opinia ta wynika głównie z tradycyjnych sposobów ich przygotowania, a nie z samych żołądków. Ich tłustość zależy głównie od użytego bulionu, a nie od głównego składnika, ponieważ zawiera on niewiele tłuszczu. Jeśli wywar powstaje na chudym mięsie, to potrawa będzie lżejsza i delikatniejsza w smaku.
Podstawowe znaczenie ma też odpowiednie oczyszczenie flaków i ich długie gotowanie, ponieważ przez te czynności staną się miękkie i dobrze strawne. Właśnie dlatego w wielu domach dodaje się przyprawy wspierające trawienie, takie jak majeranek, imbir lub gałka muszkatołowa. Tak przyrządzone flaczki nie mają nic wspólnego z ciężkim, tłustym daniem, a jedynie z dobrze doprawionym bulionem z wyrazistym smakiem.
Znaczenie kolagenu w diecie
Kolagen to białko, które naturalnie występuje w organizmie każdego człowieka. Jest odpowiedzialny za elastyczność skóry, wytrzymałość stawów oraz prawidłową strukturę tkanki łącznej. Z wiekiem jego ilość stopniowo się zmniejsza, dlatego warto dostarczać go z pożywieniem.
Flaczki są jednym z naturalnych źródeł kolagenu, ponieważ podczas długiego gotowania część tego białka przechodzi do bulionu. Regularne, choć niezbyt częste spożywanie takich potraw może wspierać regenerację chrząstek stawowych i korzystnie wpływać na kondycję skóry. Dzięki temu flaczki mogą być wartościowym elementem diety, tym bardziej podczas chłodniejszych dni, gdy ciepły, treściwy posiłek ma dodatkową funkcję odżywczą.
Wartość odżywcza i kulturowa w tradycji
Flaczki to danie, które łączy w sobie wartość odżywczą i kulturową. Dawniej symbolizowały zaradność i szacunek do jedzenia, bo w kuchni nic nie mogło się zmarnować. Dziś przypominają o tym, że tradycja to smak, ale przede wszystkim sens. W wielu domach flaczki nadal są potrawą przygotowywaną z okazji spotkań rodzinnych lub świąt, a ich aromat w mgnieniu oka przenosi do domowego ciepła.
Pod względem wartości odżywczej flaczki dostarczają białko, kolagen i witaminy, więc są bardzo wartościowym posiłkiem mimo prostych składników. W tym połączeniu prostoty i historii kryje się ich siła, ponieważ to jedno z niewielu dań, w których można dojrzeć opowieść z przeszłości, a przy tym umilić sobie teraźniejszość.
Jak jeść flaczki z głową?
Flaczki najlepiej smakują na ciepło i w nie za dużej porcji. Warto korzystać z ich mocy od czasu do czasu, a nie uwzględniać w codziennym jadłospisie, ponieważ wystarczy jedna porcja okazjonalnie, by dostarczyć organizmowi solidną dawkę białka i kolagenu.
Najzdrowsze są flaczki przygotowane na chudym bulionie, z niewielką ilością tłuszczu i dużą porcją warzyw. Dobrze komponują się z pełnoziarnistym pieczywem, które wprowadza błonnik do dania i poprawia sytość. Warto też zwracać uwagę na przyprawy, ponieważ imbir, majeranek i gałka muszkatołowa wspierają trawienie i łagodzą potencjalną ciężkość potrawy. Podane w ten sposób flaczki łączą tradycję z lekkim podejściem do gotowania i są bardziej przyjazne dla osób dbających o zdrowie.