Wygląda jak salami, ale o wiele lepsza. Kiełbasa z Lyonu podbiła nasze serca na wakacjach

Na wakacjach w Prowansji codziennie robiłam zakupy w épicerie, czyli małym sklepiku spożywczym w miejscowości Niolon, na wybrzeżu Morza Śródziemnego. Obok bagietek i croissantów, moją uwagę przyciągnęły również lokalne sery i wędliny. Wśród nich najlepsza okazała się suszona kiełbasa z Lyonu.

Rosette de Lyon pokrojona w cienkie plasterkiRosette de Lyon pokrojona w cienkie plasterki
Źródło zdjęć: © Pyszności
Anna Galuhn

Kiełbasa na pierwszy rzut oka wygląda jak salami, ale w rzeczywistości jest przygotowywana nieco inaczej niż popularny włoski specjał. Wyselekcjonowane mięso nie jest mielone, ale siekane na dość duże kawałki. Wędlina dojrzewa od 6 tygodni do 4 miesięcy. W smaku jest tak dobra, że nie potrzeba do niej właściwie żadnych dodatków. Idealna jako przekąska do francuskiego wina.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Grillowana kiełbasa z najlepszymi dodatkami. Już więcej nie podasz jej ze zwykłą kromką

Czym wyróżnia się kiełbasa z Lyonu?

Tradycja wyrabiania suszonych kiełbas jest w tym regionie Francji przekazywana z pokolenia na pokolenie. To obok kozich serów jeden z najbardziej rozpoznawalnych produktów w Prowansji. Wędlina jest wytwarzana z grubo posiekanego dobrej jakości mięsa wieprzowego, najczęściej pochodzącego z łopatki. Po wymieszaniu ze słoniną i przyprawami umieszczane jest ono w naturalnych osłonkach wieprzowych, nazywanych rozetą ze względu na różowy kolor.

Ile za wędliniarski specjał z Lyonu?

Kiełbasa jest krojona w bardzo cienkie plasterki, więc pomimo wysokiej ceny nie wydasz na nią fortuny. Ja poprosiłam o 100 g wędliny, co przekładało się na 8 plasterków, i zapłaciłam 1,65 euro, czyli ok. 7 złotych. Oczywiście, Rosette de Lyon okazała się tak smaczna, że kolejnego dnia kupiłam podwójną porcję.

Rachunek za kozi ser i Rosette de Lyon we francuskim sklepie
Rachunek za kozi ser i Rosette de Lyon we francuskim sklepie © Pyszności

Inne tradycyjne wyroby z Prowansji

W sklepie w okolicy Marsylii była dostępna również inna wędlina, na którą być może skuszę się następnym razem, bo wyglądała nadzwyczaj intrygująco. Jednak ostrzegam, że jest to propozycja dla osób o mocnych nerwach. Mam na myśli figatelli – cienkie czarne kiełbaski, przygotowywane z wątroby wieprzowej.

Figatelli kosztuje ok. 25 euro za kilogram
Figatelli kosztuje ok. 25 euro za kilogram © Adobe Stock

Ciekawostką są dodawane do nich przyprawy korzenne, takie jak goździki, cynamon czy gałka muszkatołowa. Kiełbasa jest wędzona przez około jeden miesiąc, a następnie podawana jako przystawka przed głównym daniem.

Źródło artykułu: Pysznosci.pl
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!