Żadna grecka czy gyrosowa. Przez całe lato robię sałatkę pielgrzymkową

Są dania, które powstają z potrzeby chwili. Niekoniecznie z przepisów babć czy kucharskich tomów, ale z życia – z plecaka, z postojów w polu, z termosów i plastikowych pojemników. Tak właśnie narodziła się sałatka pielgrzymkowa. Prosta, pożywna, dobrze znosząca trudy drogi, a przy tym zaskakująco smaczna. Idealna dla każdego, kto lubi mieć przy sobie coś domowego, nawet kiedy kilometrów pod butami coraz więcej.

Sałatka pielgrzymkowaSałatka pielgrzymkowa
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Nie ma jednego świętego przepisu na sałatkę pielgrzymkową. Ale są zasady, które ją definiują: musi być lekka, odporna na wysoką temperaturę, bez majonezu i łatwo psujących się składników. Musi też sycić, dawać energię i dać się zjeść łyżką, siedząc na murku, trawie albo pod pielgrzymkowym namiotem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Serek wiejski zamień w pyszny sos. O wiele lepszy niż majonez

Przepis na sałatkę pielgrzymkową

Ta wersja, którą dziś proponuję, przetestowana została w warunkach "polowych", choć równie dobrze sprawdza się w lunchboxie do pracy, na wycieczkę rowerową czy rodzinny piknik. To kuchnia z charakterem – prosta, ale z duszą.


Składniki na 2 solidne porcje:

  • 1 woreczek ugotowanej kaszy (pęczak lub bulgur – nie rozgotowuje się),
  • 1 ogórek małosolny, pokrojony w kostkę,
  • 1/2 czerwonej papryki, drobno posiekanej,
  • 1 jajko na twardo, pokrojone,
  • garść rukoli lub szpinaku baby,
  • 1 łyżka oleju lnianego lub rzepakowego,
  • 1 łyżeczka musztardy,
  • sól i pieprz do smaku,
  • opcjonalnie: pestki słonecznika albo pokruszone sucharki.

Sposób przygotowania:

  1. Kaszę gotujemy zgodnie z instrukcją, studzimy. W międzyczasie kroimy warzywa, jajko, mieszamy wszystko razem z zieleniną.
  2. Olej łączymy z musztardą, solą i pieprzem – to nasz prosty, ale wyrazisty dressing.
  3. Tuż przed podaniem można posypać sałatkę pestkami lub pokruszonymi sucharkami, które dodadzą chrupkości.

Sałatkę warto schować do pojemnika z dobrym zamknięciem. Wytrzyma kilka godzin w plecaku, nie zmieni konsystencji ani smaku. Im prostsze składniki, tym większa trwałość – to złota zasada jedzenia "na drogę".

Co w niej wyjątkowego?

To jedzenie, które zaspokaja głód, ale też przynosi poczucie troski – o siebie, o innych. Kiedy dzielisz się taką sałatką z kimś obok, pojawia się coś więcej niż wspólny posiłek. To bliskość, życzliwość, prosty gest.

Niektórzy dodają do niej oliwki, suszone pomidory, zioła z ogrodu – i dobrze. Bo sałatka pielgrzymkowa ma jedno zadanie: dać ci siłę do dalszej drogi. A jak będzie smakować jak dom, to jeszcze lepiej.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY