Krutki wybrał się do jednej z krakowskich restauracji, gdzie zamówił steka z surówką i ziemniakami. Jednak nie tylko danie zaskoczyło młodego mężczyznę. Nagle zauważył coś, co odebrało mu chęć do jedzenia...
Poszedł na steka do restauracji. Nagle ujrzał coś obrzydliwego
Menu było naprawdę zaskakujące.
Dodał z przekąsem, że czas oczekiwania na jedzenie umiły mu "stopy innego klienta", który postanowił zdjąć buty i cieszyć się wizytą w restauracji w samych skarpetkach. To dość nietypowe, a jednocześnie niezwykle nieeleganckie zachowanie - nawet w ogródkach restauracyjnych. Warto pamiętać, że dla innych gości może być to nieprzyjemny widok, ale i zapach. Należy więc uszanować zasady, które obowiązują w danych lokalach i nie wychylać się poza granice dobrego smaku.
Gdy wreszcie pojawił się talerz z jedzeniem, do młodego mężczyzny podszedł kelner, który zaproponował mu świeżo mielony pieprz. Jak przyznał, zrobiło mu się z tego powodu bardzo miło.
Do steka dodano również sos, który w smaku przypominał salsę i sałatka z "fajnym, zielonym, odświeżającym dressingiem", ale było w niej sporo kukurydzy. Podane mięso miało stopień wysmażenia medium-well i miało bardzo aromatyczną marynatę. Za taki zestaw trzeba było zapłacić 57 złotych. To dość niska kwota za taki obiad. YouTuber był miło zaskoczony i zadowolony.
https://youtube.com/shorts/6eG1Sav_Vyc?feature=share