Zapomnij o miękkiej cebuli. Ten austriacki patent sprawi, że będzie chrupać jak najlepsze chipsy
Złocista, obłędnie chrupiąca i tak smaczna, że można ją jeść garściami prosto z miski. Poznaj Wiener Röstzwiebeln, czyli wiedeński sposób na smażoną cebulkę, która bije na głowę wszystkie gotowe posypki ze sklepu. Jej sekret tkwi w dwóch prostych składnikach i jednej ważnej technice. Najlepsze jest to, że pozostaje chrupiąca nawet długo po wystygnięciu!
Dlaczego ta cebulka jest wyjątkowa?
Wiedeńska cebulka smażona to nie jest zwykłe "zeszklenie" warzywa na patelni. To proces bliższy robieniu domowych frytek. Dzięki cienkiemu pokrojeniu i delikatnej otoczce z mąki cebula błyskawicznie traci wodę i karmelizuje się w tłuszczu, tworząc chrupiącą skorupkę. W Austrii to obowiązkowy dodatek do kultowej pieczeni wołowej (Zwiebelrostbraten) czy serowych kluseczek (Käsespätzle), ale w Twojej kuchni sprawdzi się niemal do wszystkiego.
Miseczki z ziemniakami i kurczakiem. I pomysł na ciekawy obiad już jest
Wiedeńska smażona cebula
Składniki:
- 2 duże cebule (żółte lub cukrowe),
- 3-4 łyżki mąki pszennej,
- 1 łyżeczka słodkiej papryki mielonej (nada piękny kolor),
- olej rzepakowy lub słonecznikowy do głębokiego smażenia,
- szczypta soli.
Sposób przygotowania:
- Cebulę obierz i pokrój w bardzo cienkie krążki lub półplasterki. Najlepiej użyj do tego mandoliny do warzyw – im cieńsze i równiejsze będą plastry, tym bardziej chrupiący będzie efekt.
- W szerokiej misce wymieszaj mąkę ze słodką papryką. Papryka nie tylko podbije smak, ale sprawi, że cebula będzie miała głęboki, apetyczny kolor, zamiast być blada.
- Wrzuć krążki cebuli do mąki i dokładnie wymieszaj dłońmi, rozdzielając poszczególne warstwy, tak aby każdy kawałek był pokryty białą mgiełką.
- To kluczowy krok! Przełóż cebulę na gęste sito i mocno nią potrząśnij. Na cebuli musi zostać tylko minimalna ilość mąki. Jeśli zostanie jej zbyt dużo, tłuszcz szybko się przypali, a cebula, zamiast chrupać, zbije się w grudki.
- W głębokim garnku lub na wysokiej patelni rozgrzej olej do temperatury około 160-170 stopni. Wrzucaj cebulę partiami (nie wszystko na raz!), aby nie obniżyć temperatury tłuszczu. Smaż przez kilka minut, aż stanie się złotobrązowa.
- Cebula "dochodzi" jeszcze przez chwilę po wyjęciu z oleju, więc wyciągnij ją, gdy jest o ton jaśniejsza niż Twój wymarzony kolor. Odcedź ją łyżką cedzakową i przełóż na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym.
- Dopiero teraz, gdy cebula jest już usmażona i lekko odsączona z tłuszczu, posyp ją solą.
Do czego wykorzystać chrupiącą cebulkę?
Możliwości są nieograniczone! To genialny dodatek do:
- domowych burgerów i hot-dogów – doda im tekstury jak z najlepszego food trucka.
- pierogów i kopytek – postna okrasa, która smakuje lepiej niż boczek.
- sałatek – świetnie zastępuje grzanki.
- kremowych zup – posyp nią zupę z dyni lub ziemniaków tuż przed podaniem.
Co zrobić, żeby zawsze wyszła?
- Cebulę obtaczaj w mące tuż przed wrzuceniem na olej. Jeśli zrobisz to za wcześnie, cebula puści sok, mąka zwilgotnieje i zamiast chrupiącej posypki wyjdzie ciasto.
- Jeśli olej będzie za zimny, cebula "pije" tłuszcz i robi się flakowata. Jeśli za gorący – spali się z zewnątrz, zanim zdąży odparować z niej woda.