Tak cebula wpływa na organizm. Wielu wciąż zajada ją bez świadomości
Cebula to nieodłączny element polskiej kuchni – to ona buduje konsystencję sosów i potraw jednogarnkowych. Co więcej, stanowi również wsparcie w walce z wirusami i bakteriami, a w sezonie grypowym ma to duże znaczenie. Niestety, nie każdy może korzystać z jej dobrodziejstw.
Cebula odgrywa istotną rolę w daniach kuchni europejskiej, a wiele przepisów zaczyna się od jej zeszklenia na patelni. Jemy ją na ciepło w gulaszach i na surowo w sałatkach, surówkach czy burgerach. Świeże warzywo jest soczyste i wyraziste w smaku, a na patelni zamienia się w teksturalny, wręcz słodki dodatek. O jej zaletach można napisać książkę, ale jest pewien haczyk – cebula jest ciężkostrawna, więc osoby z wrażliwym układem trawiennym nie powinny szaleć z jej ilością.
Focaccia z karmelizowaną cebulą. Idealna na zimową kolację zamiast pieczywa
Cenne wartości za grosze
Dużą zaletą jest jej dostępność i niska cena. Właśnie dlatego często kupujemy ją na kilogramy, a gdy kończy się zapas w kuchni, od razu uzupełniamy braki, bo zawsze może się przydać. Co ważne, cebula jest to jedno z warzyw, które są najmniej skażone środkami chemicznymi, bo po prostu ich nie potrzebuje. Sama w sobie jest odporna na działanie bakterii i grzybów, a jej zapach odstrasza ogrodowe intruzy.
To oznacza, że za grosze otrzymujemy produkt bogaty w substancje odżywcze. Na uwagę zasługuje zawarta w niej kwercetyna, która – dzięki właściwościom antyoksydacyjnym – neutralizuje wolne rodniki, zmniejsza ryzyko uszkodzeń komórkowych i opóźnia starzenie skóry. Spożywanie cebuli korzystnie działa też na ciśnienie krwi – obecne w niej związki siarki pomagają obniżyć poziom cholesterolu. Oczywiście, jest też pogromcą bakterii.
Warzywo dostarcza dużej dawki witaminy C, która wzmacnia odporność, oraz kwasu foliowego, co czyni ją ważnym składnikiem diety kobiet planujących ciążę, gdyż zapobiega wadom płodu. Żelazo wspiera produkcję czerwonych krwinek, a błonnik korzystnie wpływa na funkcjonowanie jelit.
Przeciwwskazania do jedzenia cebuli
Pomimo wielu korzyści zdrowotnych, cebula może być problematyczna dla osób z dolegliwościami układu pokarmowego, takimi jak refluks czy zespół jelita drażliwego. Okazuje się, że składniki, które jednym pomagają, innym mogą szkodzić. Obecne w cebuli fruktany (rodzaj błonnika, który jest pożywką dla bakterii jelitowych) mogą powodować bóle brzucha, wzdęcia i niestrawność.
Najtrudniejsza do strawienia jest surowa cebula. Osobom wrażliwym nie pomaga również przesmażenie jej na oleju lub maśle. Za to łagodnieje, gdy przelejesz ją wrzątkiem. Jeśli chcesz czerpać z jej cennych wartości bez skutków ubocznych, możesz ją dusić razem z ziołami, takimi jak majeranek, rozmaryn lub kminek.
Przepis na "bigos" z cebuli
Taka smażona cebulka często była przygotowywana w PRL-u i podawana nawet na obiad. Nie jest to wyszukane danie, ale trzeba przyznać, że z pajdą świeżego chleba na zakwasie smakuje bardzo dobrze.
Składniki:
- 1 kiełbasa,
- 2 duże cebule,
- 3 łyżki koncentratu pomidorowego,
- 1 łyżeczka mielonej słodkiej papryki,
- 1 łyżeczka suszonego majeranku,
- sól, pieprz do smaku.
Sposób przygotowania:
- Kiełbasę pokrój w kostkę i podsmaż na suchej patelni.
- Gdy będzie rumiana, dodaj cebulę pokrojoną w pióra. Smaż do momentu, aż zrobi się miękka.
- Wtedy dodaj koncentrat pomidorowy i przyprawy: sól, pieprz i mieloną paprykę. Wymieszaj i smaż jeszcze przez kilka minut.
- Na koniec dorzuć roztarty w dłoniach majeranek.
- Podawaj ze świeżym pieczywem.