Można zrobić pomidorową bez rosołu. To czas, w którym możesz przełknąć tę dużą pigułkę (lub przynajmniej spróbować — liczą się chęci). Słynny krytyk i podróżnik kulinarny, Robert Makłowicz, właśnie w taki sposób zupę przygotowuje. Szok, prawda? Ale zanim zaczniecie oceniać i twierdzić, że zupa pomidorowa bez rosołu to herezja, zapoznajcie się z przepisem mistrza. Jest aromatyczna i wyrazista. Warto ją przetestować.
Zupa pomidorowa według Makłowicza to majstersztyk. Zobaczcie, jak to robi wielki mistrz
Zwróćcie uwagę na te obłędne składniki, a potem je przygotujcie:
- pół litra wody,
- 400 g krojonych pomidorów z puszki,
- 2-3 mięsiste pomidory,
- szklanka czerwonego wina,
- 3 średnie ząbki czosnku,
- seler naciowy z liściami,
- cebula,
- 200 ml oliwy,
- łyżeczka mielonego cynamonu,
- kilka łyżek makaronu orzo.
Jak zrobić pomidorówkę z przepisu Roberta Makłowicza?
- Wszystko, co jest w środku puszki z krojonymi pomidorami, przełóż do garnka. Posiekaj też świeże pomidory (możesz też je zetrzeć - "tak robią prawdziwi Grecy") i wrzuć je do garnka. Obydwa składniki zalej wodą i doprowadź do wrzenia.
- Do gotującego się wywaru dodaj naciętą cebulę (Makłowicz podkreśla, że na szczęście nie musimy jej siekać) i zgniecione ząbki czosnku.
- Drobno pokrój seler naciowy i dodaj go do pomidorówki. Dolej też oliwę i zamieszaj wszystkie składniki. Do gara dorzuć także przyprawy. Zupę gotuj na średnim ogniu do momentu, w którym seler zmięknie.
- Od razu po tym wyjmij cebulę i czosnek. Dodaj kilka łyżek makaronu orzo. Gotuj tak długo, aż makaron spęcznieje.
Najbardziej zaskakujące jest połączenie pomidorów z cynamonem, prawda? Jednak to sprawi, że zupa pomidorowa będzie pełna wyrazu. Zupełnie tak, jak to robią w Grecji, która ze wspaniałej kuchni słynie.