Alternatywa dla kawy i herbaty. Czyści jelita z mocą wodospadu, daje kopa energii

Cascara to napój, który zdobywa coraz większą popularność jako zdrowsza alternatywa dla kawy i herbaty. Choć pochodzi z tej samej rośliny co kawa, nie ma z nią wiele wspólnego w smaku – przypomina raczej ziołowo-owocowy napar z lekkim, naturalnym pobudzeniem. Ma mnóstwo antyoksydantów, wspiera trawienie i działa oczyszczająco.

Cascara to suszona skórka i miąższ owoców kakaowcaCascara to suszona skórka i miąższ owoców kakaowca
Źródło zdjęć: © fot. Adobe Stock | Glenn Price

Cascara to świetny przykład podejścia zero waste w praktyce – wykorzystuje to, co dotąd uznawano za odpad. Skórki i miąższ owoców kawowca, które powstają podczas oddzielania ziaren kawy, przez długi czas trafiały po prostu na kompost lub były wyrzucane. Tymczasem to właśnie one kryją w sobie ogromny potencjał – zarówno smakowy, jak i zdrowotny. Dzięki rosnącej świadomości ekologicznej i kulinarnej, producenci zaczęli traktować cascarę nie jako resztkę, lecz pełnowartościowy składnik. Parzenie napoju z tych "pozostałości" to sposób na zmniejszenie marnowania zasobów, wspieranie zrównoważonego rolnictwa i danie drugiego życia temu, co wcześniej było pomijane.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Lekkie knedle bez ziemniaków. W środku małe słodkości

Czym jest cascara?

Cascara to suszona skórka i miąższ owoców kawowca – czyli to, co zostaje po oddzieleniu ziaren kawy, zanim trafią one do palarni. Choć z tej samej rośliny produkuje się klasyczną kawę, to cascara nie przypomina jej ani w smaku, ani w działaniu. Zamiast goryczy i intensywnego aromatu, oferuje delikatny, lekko słodkawy napar o nutach suszonej śliwki, czerwonych owoców, hibiskusa i herbaty.


Nazwa "cascara" pochodzi z języka hiszpańskiego i oznacza po prostu "skórkę". Napój ten jest od wieków znany i wykorzystywany m.in. w Etiopii, Boliwii, Salwadorze czy Jemenie. Tam często traktowano go jako naturalny sposób na nawodnienie i delikatne pobudzenie – szczególnie w upalne dni. Dziś cascara wraca do łask jako zero waste'owy superfood. Zamiast wyrzucać owocowe pozostałości po obróbce kawy, wykorzystuje się je w świadomy sposób – tworząc napój, który łączy w sobie naturalne pobudzenie, właściwości trawienne i lekki, owocowy smak.

Jak działa na organizm?

Cascara działa na organizm w sposób delikatny, ale wielowymiarowy – nie tylko pobudza, ale też wspiera trawienie i dostarcza cennych przeciwutleniaczy.


Choć pochodzi z kawowca, zawiera znacznie mniej kofeiny niż klasyczna kawa. Dzięki temu pobudza łagodnie – bez gwałtownych skoków ciśnienia, uczucia niepokoju czy "zjazdu" po kilku godzinach. Wiele osób porównuje jej działanie do łagodnej zielonej herbaty – poprawia koncentrację i dodaje energii, ale bez efektu przebodźcowania. Cascara jest także naturalnym wsparciem dla układu trawiennego.


Jej lekkie działanie przeczyszczające i pobudzające perystaltykę jelit sprawia, że może pomóc w przypadku zaparć lub uczucia ciężkości. Nie bez powodu mówi się, że "czyści jelita z mocą wodospadu" – oczywiście w sposób łagodny, bez skurczów czy dyskomfortu. Dodatkowo to prawdziwa bomba antyoksydacyjna. Zawiera mnóstwo polifenoli, które neutralizują wolne rodniki, wspierają odporność i opóźniają procesy starzenia. To czyni z cascary nie tylko napój pobudzający, ale też funkcjonalny – działający prozdrowotnie na wielu poziomach.

Jak smakuje i z czym ją pić?

Cascara zaskakuje smakiem – nie przypomina ani kawy, ani typowej herbaty. Jej profil jest owocowy, lekko kwaskowy, z nutami suszonej śliwki, czerwonych jagód, hibiskusa, czasem miodu czy karmelu. Napar jest delikatny, orzeźwiający i naturalnie słodkawy, bez konieczności dodawania cukru.


Świetnie smakuje solo – zarówno na ciepło, jak i na zimno (np. jako cold brew), ale można ją także dowolnie modyfikować. Dobrze komponuje się z plasterkiem pomarańczy, odrobiną miodu, goździkiem czy cynamonem. Latem można dodać lód, cytrynę i miętę – i serwować ją jak herbaciany ice tea z twistem. Cascara może też służyć jako baza do napojów funkcyjnych – np. z dodatkiem imbiru, soku z granatu albo adaptogenów. Coraz częściej bywa też używana w kawiarniach jako zamiennik toniku lub herbaty w espresso tonicach i koktajlach. To napój, który nie tylko pobudza i orzeźwia, ale też daje dużo przestrzeni do kulinarnych eksperymentów – słodkich i wytrawnych.

Wybrane dla Ciebie
To najlepsza sałatka andrzejkowa. Tylko nie pomijaj chrupiącego dodatku
To najlepsza sałatka andrzejkowa. Tylko nie pomijaj chrupiącego dodatku
Nie dodawaj od razu tych dwóch składników. Sałatka jarzynowa szybciej się popsuje
Nie dodawaj od razu tych dwóch składników. Sałatka jarzynowa szybciej się popsuje
Sernik z kaszy jaglanej to prawdziwy hit. Nie znajdziesz w nim ani grama twarogu
Sernik z kaszy jaglanej to prawdziwy hit. Nie znajdziesz w nim ani grama twarogu
Nie dodawaj tej przyprawy w proszku. Wiele osób popełnia błąd i potem grzaniec robi się mętny
Nie dodawaj tej przyprawy w proszku. Wiele osób popełnia błąd i potem grzaniec robi się mętny
Co roku na andrzejki robię panierowane kulki serowe. Goście wolą je bardziej niż lanie wosku
Co roku na andrzejki robię panierowane kulki serowe. Goście wolą je bardziej niż lanie wosku
Na andrzejki robię włoskie kulki z mięsem. Więcej sycących przekąsek nie trzeba
Na andrzejki robię włoskie kulki z mięsem. Więcej sycących przekąsek nie trzeba
Gdy portfel świeci pustkami, gotuję jajka i serwuje je w sosie koperkowym. To tanie, ale smaczne danie
Gdy portfel świeci pustkami, gotuję jajka i serwuje je w sosie koperkowym. To tanie, ale smaczne danie
Na obiad robię pierogi ruskie bez ciasta. Smak ten sam, a znacznie mniej roboty
Na obiad robię pierogi ruskie bez ciasta. Smak ten sam, a znacznie mniej roboty
Skórki z pomarańczy odkładam na zapas. Robię z nich pyszny dodatek w lekkim syropie
Skórki z pomarańczy odkładam na zapas. Robię z nich pyszny dodatek w lekkim syropie
W chłodne dni często robię te sycącą zupę. Rozgrzewa i nie potrzeba przy niej dwóch dań
W chłodne dni często robię te sycącą zupę. Rozgrzewa i nie potrzeba przy niej dwóch dań
Polędwiczki z włoskimi dodatkami. Świetne do ryżu i makaronu
Polędwiczki z włoskimi dodatkami. Świetne do ryżu i makaronu
Ten deser robię na pierwszą niedzielę adwentu. Nie muszę odpalać piekarnika
Ten deser robię na pierwszą niedzielę adwentu. Nie muszę odpalać piekarnika
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥