Zajadamy się wątróbką, a brzydzimy byczych jąder? Smakują bardzo podobnie

Amerykanie nazywają je „ostrygami z Gór Skalistych”, Chińczycy „skarbami wołów”, zaś Włosi „granulkami”. Wszystko po to, by uniknąć niezbyt miłych skojarzeń z tym produktem. A może nie warto go maskować? Odpowiednio przyrządzone bycze jądra są bowiem prawdziwym rarytasem.

ObrazekPyszności - Fot. Adobe Stock
Katarzyna Gileta

Podroby to bez wątpienia jeden z najbardziej kontrowersyjnych produktów spożywczych. Wiele osób krzywi się już na samą myśl o skosztowaniu wątróbki, nerki czy móżdżku, choć tego typu specjały mają też swoich zagorzałych miłośników. Jednak nawet oni wzdrygają się, gdy mowa o… byczych jądrach.

Kontrowersyjny przysmak

Warto wiedzieć, że w Polsce jadano je już przed wiekami, choć nad Wisłą nigdy nie były cenione tak, jak w krajach południowej Europy, zwłaszcza w Hiszpanii, gdzie bardzo popularną potrawą jest criadillas, czyli panierowane i smażone w głębokim tłuszczu wołowe jądra, serwowane zazwyczaj z dość pikantnymi sosami. Na Półwyspie Iberyjskim uznaje się je nie tylko za pyszną potrawę, ale również bardzo skuteczny… afrodyzjak.

Bycze genitalia chętnie spożywa się również w innych zakątkach świata, choćby w Stanach Zjednoczonych, gdzie potrawę nazywa się „ostrygami z Gór Skalistych” czy w Wietnamie (tam sięgają po nią głównie mężczyźni wierzący, że doda im sił witalnych, także w sypialni).

W Polsce jądra wołowe pojawiają się niekiedy w restauracjach i zazwyczaj przyrządzane z nich dania okazują się bardzo smaczną niespodzianką. Produkt możemy też kupić w wyspecjalizowanych sklepach mięsnych oraz internecie. Na pewno warto przełamać uprzedzenia i spróbować czegoś tak oryginalnego…

Bycze jądra – wartości odżywcze

Jądra wołowe to specjał o sporych wartościach odżywczych, stanowiący m.in. bogate źródło wysokowartościowego i łatwo przyswajalnego białka zawierającego wszystkie niezbędne aminokwasy egzogenne, których organizm człowieka nie wytwarza samodzielnie, dlatego muszą być dostarczane wraz z pokarmem.

Produkt kryje też solidną dawkę witamin, w tym witaminy A pod postacią retinolu – związku, który jest niezbędny w procesie widzenia, sprzyja regeneracji komórek, wspomaga funkcjonowanie systemu immunologicznego, działa ochronnie na skórę i błony śluzowe oraz bierze udział w syntezie białek i w przemianach lipidów.

Obrazek
Pyszności - Adobe Stock

Witamina A to również silny przeciwutleniacz chroniący przed szkodliwym działaniem wolnych rodników odpowiedzialnych za przyspieszanie procesów starzenia organizmu oraz zwiększanie ryzyka schorzeń układu krążenia, nowotworów czy choroby Alzheimera.

W byczych jądrach nie brakuje innych witamin, m.in. kwasu foliowego dbającego o prawidłowy przebieg procesów metabolicznych, usprawniającego funkcjonowanie układu pokarmowego i uczestniczącego w produkcji hormonów szczęścia – serotoniny i noradrenaliny. Duże zapotrzebowanie na ten związek wykazują zwłaszcza kobiety w ciąży, ponieważ jest niezbędny do prawidłowego rozwoju układu nerwowego płodu.

Produkt dostarcza też dużo witaminy D3, której niedobór skutkuje osteomolacją (rozmiękaniem kości), otyłością, schorzeniami układu krążenia czy cukrzycą. Wołowina zawiera sporo sprzężonego kwasu linolowego (CLA) pomagającego oczyszczać organizm z toksyn, redukować tkankę tłuszczową oraz zapobiegać miażdżycy i innym chorobom systemu krwionośnego.

Jak przyrządzić bycze jądra?

Bycze jądra wymagają odpowiedniego przygotowania. Najlepiej namoczyć je w wodzie na całą noc, następnie oczyścić z błon i podgotować w osolonej wodzie przez kwadrans. Po ostygnięciu nadają się do dalszego przetwarzania.

Najprostszym pomysłem jest obtoczenie ich w panierce (jajko i bułka tarta lub panko), a następnie usmażenie na maśle klarowanym albo w głębokim tłuszczu i zaserwowanie z podsmażoną cebulą i czosnkiem.

Obrazek
Pyszności - Fot. Adobe Stock

Wołowe jądra świetnie smakują również z rozmaitymi sosami, Hiszpanie uwielbiają spożywać je z aioli. Jak go przygotować? Zaczynamy od utarcia w moździerzu czosnku (3-4 ząbków), drobnej soli morskiej (łyżeczka) oraz soku z cytryny (łyżeczka). Powinna powstać gładka masa, którą odkładamy na kilka minut. Do osobnego naczynia wlewamy żółtko, po czym je miksujemy lub ubijamy trzepaczką. Następnie, nie przerywając ubijania, dolewamy powoli dobrej jakości oliwę z oliwek (3/4 szklanki). Dodajemy czosnek utarty z solą i miksujemy, aż sos zgęstnieje. W razie potrzeby doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem.

Przysmak dla odważnych?

Bycze jądra lubią też eksperymenty. Adam Chrząstowski, szef kuchni w krakowskiej restauracji Ed Red serwuje je z sosem z… białej czekolady. Na początku należy zeszklić na patelni posiekaną szalotkę, następnie dodajemy do niej słodką śmietankę, a później trochę herbaty. Gotujemy, aż do odparowania połowy płynu. Następnie dodajemy wszystko do roztopionej czekolady, doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Serwujemy z usmażonymi jądrami, z dodatkiem posiekanych pistacji.

Autor: Rafał Natorski

Wybrane dla Ciebie
W PRL znała każda gospodyni. Stary przepis podkręcam jednym dodatkiem
W PRL znała każda gospodyni. Stary przepis podkręcam jednym dodatkiem
Dziadek zajadał na kanapkach. Wędlinę robił z najczystszego mięsa
Dziadek zajadał na kanapkach. Wędlinę robił z najczystszego mięsa
Zupę zagęszczam w sprytny sposób bez śmietany i mąki. Jest pyszna i o niebo zdrowsza
Zupę zagęszczam w sprytny sposób bez śmietany i mąki. Jest pyszna i o niebo zdrowsza
Podbijają jarmarki i stragany. Są chrupiące i już jednym można się porządnie najeść
Podbijają jarmarki i stragany. Są chrupiące i już jednym można się porządnie najeść
To ciasto od razu zwróciło moją uwagę. Gdy zrobiłam, cała rodzina się zachwycała
To ciasto od razu zwróciło moją uwagę. Gdy zrobiłam, cała rodzina się zachwycała
Ciasto Pana Obrażalskiego robi furorę na rodzinnych spotkaniach. Bez pieczenia, gotowe w 15 minut
Ciasto Pana Obrażalskiego robi furorę na rodzinnych spotkaniach. Bez pieczenia, gotowe w 15 minut
W PRL-u jedli niemal wszyscy, a nikt nie wiedział, jak wpływają na jelita. Dziś dietetycy mówią wprost
W PRL-u jedli niemal wszyscy, a nikt nie wiedział, jak wpływają na jelita. Dziś dietetycy mówią wprost
Gołąbki robię po szwedzku. Są delikatniejsze w smaku i mają bardziej soczysty farsz
Gołąbki robię po szwedzku. Są delikatniejsze w smaku i mają bardziej soczysty farsz
Na śniadanie robię mięciutkie bułeczki z patelni. Bez drożdży i długiego wyrastania
Na śniadanie robię mięciutkie bułeczki z patelni. Bez drożdży i długiego wyrastania
Po tę wątróbkę warto sięgać w mięsnym. Nie ma zdrowszej opcji, ma ogrom żelaza i nie kumuluje chemii
Po tę wątróbkę warto sięgać w mięsnym. Nie ma zdrowszej opcji, ma ogrom żelaza i nie kumuluje chemii
Tym mięsem zajadają się w Peru, Polacy nawet nie wiedzą, że można jeść. Jest chude i delikatne, więc idealne dla seniorów
Tym mięsem zajadają się w Peru, Polacy nawet nie wiedzą, że można jeść. Jest chude i delikatne, więc idealne dla seniorów
Zawsze dodaję do farszu na pierogi. Są tak pyszne, że trudno poprzestać na 10 sztukach
Zawsze dodaję do farszu na pierogi. Są tak pyszne, że trudno poprzestać na 10 sztukach
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟