Gościła na królewskich stołach i zachwyciła Magdę Gessler. Dziś większość odwraca głowę na jej widok

Dawniej lądowała nie tylko w garach ze smalcem, ale dumnie spoczywała na kromce wiejskiego pieczywa. Dziś na widok białej kostki czystego tłuszczu wielu z nas przeciera oczy ze zdumienia, zastanawiając się, jak można w ogóle traktować ją jako samodzielne danie.

Słonina przed laty cieszyła się dużą popularnościąSłonina przed laty cieszyła się dużą popularnością
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Ewa Malinowska

Słonina, czyli tłuszcz wieprzowy, to jeden z najbardziej kontrowersyjnych produktów w polskiej kuchni. Dla współczesnego dietetyka jest uosobieniem zagrożeń, a niejeden kardiolog załamałby ręce na jej widok. Jednak dla pokolenia naszych dziadków i pradziadków słonina była kluczowym elementem diety, symbolem dostatku po uboju i przede wszystkim najwydajniejszym źródłem czystej energii.

Kurczak w chrupiącej panierce z ziemniaków i parmezanu to totalny hit. Każdy się nim zachwyca

Słonina w polskiej kuchni

Słonina to oczyszczony, utwardzony tłuszcz wieprzowy. Kiedyś była popularna przede wszystkim z powodów ekonomicznych i logistycznych, bo była tania, łatwa do przechowywania bez chłodzenia. Była też swoistą walutą: wymieniano ją na inne produkty lub trzymano jako cenną rezerwę na czas przednówka. W polskiej kulturze jedzeniowej, gdzie szacunek do każdego kawałka mięsa był normą, wykorzystanie nawet podskórnego tłuszczu świadczyło o zaradności i sprycie.

Dzisiaj często uznaje się to za litewski przysmak, chociaż w wielu polskich domach wciąż żywe są wspomnienia jej smaku. Sam król Zygmunt III Waza był wielkim wielbicielem grochu ze słoniną, co udowadnia, że produkt ten nie znał granic klasowych. Współczesne postrzeganie często sprowadza ją do roli niezdrowego reliktu przeszłości, podczas gdy historycznie była to symboliczna pamiątka rodzinnych tradycji i domowych wyrobów. Nawet słynna restauratorka Magda Gessler docenia jej walory, podkreślając w swoich felietonach, że domowy smalec na bazie dobrej słoniny potrafi być gwiazdą każdej przystawki. Słoninę kupić można także w jej delikatesach "U Fukiera".

Czy warto jeść słoninę?

Mimo że słonina to głównie tłuszcz, warto wiedzieć, że zawiera ona kwas oleinowy – ten sam, który znajdziemy w oliwie z oliwek, wspomagający pracę serca. Jest także naturalnym źródłem witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (A, D, E i K), które są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu, wzmocnienia odporności i budowy kości.

Dlaczego więc nie należy z nią przesadzać? Słonina składa się w dużej mierze z nasyconych kwasów tłuszczowych oraz jest bardzo kaloryczna (ok. 800-900 kcal na 100 g). Ich nadmiar w diecie jest ściśle wiązany z podwyższonym poziomem cholesterolu LDL i zwiększonym ryzykiem chorób sercowo-naczyniowych. Współczesny styl życia, który opiera się na siedzącej pracy i braku ciężkiego wysiłku fizycznego, sprawia, że taka bomba energetyczna jest po prostu zbędna.

Przepis na słoninę

Jeśli chcesz odczarować ten produkt, zapomnij o sklepowym smalcu. Przygotuj słoninę w formie, która do dziś uchodzi za rarytas na Litwie czy Ukrainie.

Składniki:

  • 500 g grubego płatu słoniny (minimum 4-5 cm grubości),
  • 4 łyżki gruboziarnistej soli morskiej,
  • 4 ząbki czosnku,
  • 1 łyżka suszonego majeranku,
  • 1 łyżeczka mielonego czarnego pieprzu,
  • pół łyżeczki ostrej papryki lub chilli,
  • 2 liście laurowe (pokruszone).

Sposób przygotowania:

  1. Słoninę dokładnie umyj i osusz papierowym ręcznikiem. Skórę możesz zostawić lub odciąć, zależnie od preferencji.
  2. W moździerzu rozgnieć czosnek z solą, pieprzem, majerankiem, chilli i liśćmi laurowymi. Powinieneś otrzymać gęstą, bardzo pachnącą pastę.
  3. Natrzyj słoninę przygotowaną mieszanką z każdej strony, dociskając przyprawy do tłuszczu.
  4. Zawiąż słoninę ciasno w papier do pieczenia lub pergamin, a następnie włóż do naczynia i odstaw do lodówki na minimum 4-5 dni. W tym czasie sól wyciągnie wodę, a tłuszcz skruszeje i przejdzie aromatem ziół.

Gotową słoninę pokrój w niemal przezroczyste plastry. Podawaj na żytnim chlebie z plastrem cebuli cukrowej lub ogórkiem kiszonym.

Źródło artykułu: Pysznosci.pl
Wybrane dla Ciebie
Tylko w ten sposób robię marchewkę do obiadu. Bez zasmażki jest słodziutka i delikatna
Tylko w ten sposób robię marchewkę do obiadu. Bez zasmażki jest słodziutka i delikatna
Zapomnij o nudnych kotletach. Ten filet z kurczaka jest miękki, delikatny i rozpływa się w ustach
Zapomnij o nudnych kotletach. Ten filet z kurczaka jest miękki, delikatny i rozpływa się w ustach
Sezon na to warzywo właśnie ruszył. Pomoże obniżyć cukier i wesprze wątrobę
Sezon na to warzywo właśnie ruszył. Pomoże obniżyć cukier i wesprze wątrobę
Zamiast bretońskiej robię grecką w piekarniku. Smak jest pełniejszy, bardziej balsamiczny
Zamiast bretońskiej robię grecką w piekarniku. Smak jest pełniejszy, bardziej balsamiczny
Pokazała, jak w Indiach robi maślankę. Ma dużo wapnia i mało kalorii
Pokazała, jak w Indiach robi maślankę. Ma dużo wapnia i mało kalorii
Szybka i pyszna surówka z młodej kapusty. Zalewam lekkim sosem i wszyscy zajadają aż miło
Szybka i pyszna surówka z młodej kapusty. Zalewam lekkim sosem i wszyscy zajadają aż miło
Babcia gotowała taką zupę, gdy tylko pojawiało się to warzywo. Ten smak pamiętam do dziś
Babcia gotowała taką zupę, gdy tylko pojawiało się to warzywo. Ten smak pamiętam do dziś
Najlepszy do zapiekanek. Zamiast sięgać po gotowe sosy, zrób majonez szczypiorkowy od Karola Okrasy
Najlepszy do zapiekanek. Zamiast sięgać po gotowe sosy, zrób majonez szczypiorkowy od Karola Okrasy
Szybkie rogaliki ze starego przepisu babci. Listkują jak półfrancuskie
Szybkie rogaliki ze starego przepisu babci. Listkują jak półfrancuskie
Zamiast na grilla, wrzucam do airfryera. Mięso nie wysycha i jest soczyste
Zamiast na grilla, wrzucam do airfryera. Mięso nie wysycha i jest soczyste
Stara metoda naszych babć. Drożdżowe wychodzi miękkie i wilgotne
Stara metoda naszych babć. Drożdżowe wychodzi miękkie i wilgotne
Znajoma napisała "przynieś cacyki na grilla". Gdy domyśliłam się, o co jej chodzi, zrobiłam wersję z chili
Znajoma napisała "przynieś cacyki na grilla". Gdy domyśliłam się, o co jej chodzi, zrobiłam wersję z chili
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥