Dodajemy do rosołu i zup w dużych ilościach. Jest niesamowicie szkodliwa

Nie wyobrażamy sobie zjeść nieprzyprawionego rosołu. Jest wtedy mdły i nie smakuje dobrze. Dodatek z przypraw sprawia, że nasza zupa staje się bardziej aromatyczna i wyrazista. Niestety, nie wszystko, czego używamy do wzbogacenia smaku potrawy, jest dobre. Świetnym przykładem na to będzie jarzynka.

ObrazekJarzynka często trafia do rosołu (Pixabay)
Paulina Hermann

W gotowych mieszankach obecne są różne składniki, które mają za zadanie poprawić wygląd potrawy i wzbogacić jej smak. Związki te sprawiają również, że data przydatności przypraw się wydłuża. Wśród nich znajdują się barwniki, konserwanty oraz wzmacniacze smaku. Takie substancje często są bardzo szkodliwe naszego organizmu i przyczyniają się do wielu dolegliwości. Znajdziemy je w popularnej przyprawie, która króluje w naszych domach.

Jarzynka to najgorsza przyprawa do zup. Lepiej nie dodawaj jej do niczego

Nagminnie z niej korzystamy. Doprawiamy nią rosoły, różnego rodzaju sosy oraz inne dania. Produkuje ją wielu producentów i każdy nadał jej oryginalną nazwę. Najbardziej charakterystyczną cechą jest jej bardzo słony smak. Kiedy czytamy skład, od razu zauważamy, że sól znajduje się na pierwszym miejscu. Już sama ta kwestia świadczy o tym, że jarzynka nie jest dobrym wyborem.

W mieszance znajduje się też cukier, który również jest szkodliwy w dużych ilościach, skrobia, barwniki i oleje. Suszonych warzyw jest najmniej. Najgorsze są jednak wzmacniacze smaku.

Obrazek
Jarzynka (ADOBE)

Ten składnik jest najbardziej szkodliwy

Jarzynka zawiera glutaminian sodu (sól sodowa kwasu glutaminowego), czyli bardzo szkodliwy wzmacniacz smaku. Znajdziemy go też w kostkach rosołowych i wielu popularnych produktach. Oznaczony jest on symbolem E621. Dlaczego tak właściwie się go tam dodaje? Glutaminian sodu wytwarza się syntetycznie w trakcie fermentacji białek. Ma on za zadanie polepszyć smak danej potrawy.

Spożywanie E621 w zbyt dużych ilościach wywołuje nieprzyjemne dolegliwości. Wśród skutków ubocznych pojawiają się:

  • Niestrawność,
  • nadwrażliwość pokarmową,
  • pokrzywka,
  • ataki astmy.

Glutaminian sodu zwiększa apetyt, co często prowadzi do nadwagi lub otyłości. Negatywnie wpływa także na pracę mózgu i koncentrację. Przyczynia się także do bezsenności oraz pobudzenie i rozdrażnienie. Możemy też zmagać się trądzikiem i innymi nieprzyjemnymi dolegliwościami skórnymi.

Wybrane dla Ciebie
Usmażyłam pieczarki po diabelsku. Ciotka spróbowała i zjadła cały półmisek
Usmażyłam pieczarki po diabelsku. Ciotka spróbowała i zjadła cały półmisek
Wiele osób trzyma mleko w lodówce, ale w złym miejscu. Przez to szybciej kwaśnieje
Wiele osób trzyma mleko w lodówce, ale w złym miejscu. Przez to szybciej kwaśnieje
Szybka i sycąca zupa z PRL. Dzieciaki wolą taki dodatek od makaronu
Szybka i sycąca zupa z PRL. Dzieciaki wolą taki dodatek od makaronu
Wymieszaj z jogurtem i wrzuć na sitko. Taki ziołowy serek na kanapki jest o wiele zdrowszy
Wymieszaj z jogurtem i wrzuć na sitko. Taki ziołowy serek na kanapki jest o wiele zdrowszy
Zapomnij o nudnych kopytkach. Ewa Wachowicz zdradziła nam przepis, który odmieni twój obiad
Zapomnij o nudnych kopytkach. Ewa Wachowicz zdradziła nam przepis, który odmieni twój obiad
Zielona pasta do chleba z 2 składników. Nie musisz gotować strączków
Zielona pasta do chleba z 2 składników. Nie musisz gotować strączków
Nie gotuj mięsa na farsz do pierogów. Wyjdą soczyste jak nigdy wcześniej
Nie gotuj mięsa na farsz do pierogów. Wyjdą soczyste jak nigdy wcześniej
Na śniadanie robię tureckie bułeczki. W środku skrywają pyszne nadzienie
Na śniadanie robię tureckie bułeczki. W środku skrywają pyszne nadzienie
Te śląskie mielone to bogate źródło białka i wapnia. Obiad syci na długo, ale nie jest ciężki
Te śląskie mielone to bogate źródło białka i wapnia. Obiad syci na długo, ale nie jest ciężki
Czy żeberka wieprzowe są zdrowe? Wyjaśnijmy to raz na zawsze
Czy żeberka wieprzowe są zdrowe? Wyjaśnijmy to raz na zawsze
Po świątecznym przejedzeniu gotuję lekką zupę. Wzdęcia znikają, waga wraca do normy
Po świątecznym przejedzeniu gotuję lekką zupę. Wzdęcia znikają, waga wraca do normy
Pierwszy raz hałuski jadłem w Zakopanem. Tak mnie zachwyciły, że odtworzyłem ich smak w domu
Pierwszy raz hałuski jadłem w Zakopanem. Tak mnie zachwyciły, że odtworzyłem ich smak w domu
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀