Mało który Polak je zna. W Japonii stulatkowie zajadają się nimi codziennie

W poszukiwaniu eliksiru długowieczności często zaglądamy do aptek, ale tymczasem rozwiązanie może kryć się w słoiku z niepozorną, pomarszczoną zawartością. Umeboshi, czyli japońskie morele kiszone, to produkt, który dla mieszkańców Japonii jest podstawą diety i fundamentem zdrowia.

Umeboshi to japońskie morele kiszoneUmeboshi to japońskie morele kiszone
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Ewa Malinowska

Dieta stulatków z Okinawy czy innych regionów Japonii opiera się na produktach fermentowanych, a umeboshi zajmują w niej miejsce szczególne. Są uważane za "króla alkalicznych pokarmów", co oznacza, że pomagają zachować równowagę kwasowo-zasadową organizmu. Japońscy stulatkowie zajadają umeboshi niemal codziennie, wierząc, że jedna morela dziennie to najlepsza ochrona przed zmęczeniem i infekcjami.

Postaw na klopsiki po japońsku. Na zwykłe mielone nikt nawet nie spojrzy

Czym dokładnie jest umeboshi?

Umeboshi to owoce odmiany Prunus ume (często błędnie nazywane śliwkami, bliżej im do moreli), które poddawane są procesowi kiszenia w soli z dodatkiem liści shiso (pachnotki). To właśnie te liście nadają im charakterystyczny, różowy lub czerwony kolor. Proces fermentacji sprawia, że owoce te zyskują intensywny, słono-kwaśny smak, który dla osób próbujących go po raz pierwszy może być dość zaskakujący.

Dzięki wysokiej zawartości kwasu cytrynowego umeboshi wspomagają trawienie i przyspieszają regenerację organizmu po wysiłku. Kwas zawarty w umeboshi ułatwia przyswajanie minerałów, takich jak wapń czy magnez, pochodzących z innych potraw spożywanych podczas posiłku. Owoce te błyskawicznie rozkładają kwas mlekowy w mięśniach. To dlatego Japończycy sięgają po nie po ciężkim dniu fizycznej pracy.

Jak jeść i do czego podawać umeboshi?

Z uwagi na bardzo silny aromat, umeboshi rzadko jada się jako samodzielną przekąskę w dużej ilości. Zazwyczaj traktuje się je jako wyrazisty dodatek.

Owoce po zasoleniu suszy się na słońcu
Owoce po zasoleniu suszy się na słońcu © Pixabay

Klasycznym sposobem podania jest położenie jednej moreli na miseczce białego ryżu (tzw. Hinomaru bento, nawiązujące do flagi Japonii). Fermentowany owoc trafia także do onigiri, czyli ryżowych trójkątów zawiniętych w algi nori. Rozgnieciony miąższ umeboshi idealnie zastępuje sól i ocet w sosach sałatkowych. W Japonii popularne jest zalewanie także umeboshi gorącą wodą lub herbatą bancha w celu złagodzenia dolegliwości żołądkowych.

Czy można zrobić umeboshi w domu?

Tradycyjne przygotowanie umeboshi trwa kilka tygodni i wymaga dostępu do świeżych owoców ume, które w Polsce są trudne do zdobycia. Można jednak przygotować polską wersję z twardych, niedojrzałych moreli lub małych śliwek ałycz.

Polskie owoce są znacznie słodsze. Aby uniknąć fermentacji alkoholowej (zamiast mlekowej), musisz restrykcyjnie pilnować stężenia soli. Sól powinna stanowić minimum 15 proc. wagi owoców. Suszenie na słońcu jest niezbędne, by aktywować specyficzną teksturę i skoncentrować kwasy. Bez tego etapu otrzymasz po prostu słone morele w zalewie, a nie umeboshi.

Składniki:

  • 1 kg twardych, zielonkawych moreli,
  • 120-150 g soli morskiej,
  • opcjonalnie: czerwone liście pachnotki dla koloru.

Sposób przygotowania:

  1. Owoce umyj, usuń szypułki i osusz.
  2. W wyparzonym słoiku układaj warstwami owoce, przesypując je obficie solą.
  3. Słoik obciąż od góry, np. mniejszym słoikiem z wodą, aby owoce puściły sok.

Po około 2-3 tygodniach kiszenia, owoce wyjmuje się i suszy na słońcu przez 3 dni, aż staną się pomarszczone. Wysuszone owoce przekłada się z powrotem do słoika z zalewą i przechowuje w ciemnym miejscu. Odpowiednio przygotowane umeboshi mogą być przechowywane przez wiele lat, a z czasem ich smak staje się łagodniejszy.

Wybrane dla Ciebie
Tę sałatkę na Wielkanoc zrób w wanience. Znika ze stołu szybciej niż jarzynowa, bo goście wyjadają łyżkami
Tę sałatkę na Wielkanoc zrób w wanience. Znika ze stołu szybciej niż jarzynowa, bo goście wyjadają łyżkami
Dorzucam do babcinego smarowidła. Podkręcają smak lepiej niż skwarki
Dorzucam do babcinego smarowidła. Podkręcają smak lepiej niż skwarki
Kiedyś każda gospodyni znała przepis. Dziś tę zupę serwują w najlepszych restauracjach
Kiedyś każda gospodyni znała przepis. Dziś tę zupę serwują w najlepszych restauracjach
Na Podlasiu podają na weselach. Czarne kropki wyglądają jak mrówki
Na Podlasiu podają na weselach. Czarne kropki wyglądają jak mrówki
Przekrawam i wrzucam kilka dodatków. Pyszne ziemniaki do obiadu i na imprezę
Przekrawam i wrzucam kilka dodatków. Pyszne ziemniaki do obiadu i na imprezę
Goście będą walczyć o tę sałatkę. Przygotuj całe wiadro, bo inaczej dla ciebie zabraknie
Goście będą walczyć o tę sałatkę. Przygotuj całe wiadro, bo inaczej dla ciebie zabraknie
Hit z czasów PRL-u wraca do łask. Mało kto wie, że to jedna z najzdrowszych ryb
Hit z czasów PRL-u wraca do łask. Mało kto wie, że to jedna z najzdrowszych ryb
O takim mięsie dziś możemy tylko pomarzyć. Dawniej jadali je królowie
O takim mięsie dziś możemy tylko pomarzyć. Dawniej jadali je królowie
Proste, ale pyszne ciasto z serka wiejskiego. W sam raz, jeśli przechodzisz na dietę
Proste, ale pyszne ciasto z serka wiejskiego. W sam raz, jeśli przechodzisz na dietę
Na jednej patelni robię cały obiad. Kluseczki są miękkie, a mięso rozpływa się w ustach
Na jednej patelni robię cały obiad. Kluseczki są miękkie, a mięso rozpływa się w ustach
Niemcy nie lepią setki małych pierogów. Dwoma najadają się do syta
Niemcy nie lepią setki małych pierogów. Dwoma najadają się do syta
Smaczniejsze niż szparagi i prostsze w obsłudze. Jeśli trafisz na to warzywo w sklepie, kupuj bez wahania
Smaczniejsze niż szparagi i prostsze w obsłudze. Jeśli trafisz na to warzywo w sklepie, kupuj bez wahania
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯