Mięciutkie kluseczki robię z cukinii. Są o niebo lepsze niż zwykłe kopytka
Kiedy nadchodzi sezon na ogródkowe skarby, w mojej kuchni króluje jedno warzywo. Choć kocham tradycyjną polską kuchnię, to tym razem postanowiłem odmienić klasykę. Moje mięciutkie kluseczki z cukinii to prawdziwy hit, który bije na głowę standardowe kopytka.
Kluseczki z cukinii od dawna są jednym z moich ulubionych sposobów na szybki, lekki i jednocześnie sycący obiad. Kiedy mam ochotę na coś domowego, ale nie chcę ciężkości klasycznych kopytek, sięgam właśnie po to warzywo. W tej wersji dania łączę prostotę składników z delikatnym smakiem, który świetnie wpisuje się w letnią, lekką kuchnię. To także sprytny sposób, żeby wykorzystać nadmiar cukinii z ogródka lub z targu – nawet tej większej, przerośniętej, która często bywa pomijana.
Z tymi genialnymi kopytkami wiosna jeszcze dziś pojawi się w twojej kuchni
Przepis na kluseczki z cukinii
Przygotowanie kluseczek z cukinii nie jest skomplikowane, ale wymaga jednej ważnej rzeczy – cierpliwości przy odciskaniu warzywa. To właśnie ten etap decyduje o końcowej konsystencji ciasta. Jeśli pominę dokładne odsączenie, masa robi się zbyt rzadka i wymaga dosypywania mąki, co może zepsuć delikatność klusek.
Składniki:
- 1 kg cukinii,
- 2 szklanki mąki pszennej,
- 1 szklanka mąki razowej typ 2000,
- 2 jajka,
- sól do smaku,
- świeżo mielony czarny pieprz.
Sposób przygotowania:
- Cukinię myję i ścieram na tarce o grubych oczkach. Solę i odstawiam na 30 minut.
- Bardzo dokładnie odciskam cukinię z nadmiaru wody – używam gazy lub ściereczki.
- Do masy dodaję jajka oraz obie mąki i szybko wyrabiam ciasto.
- Doprawiam pieprzem i ewentualnie solą.
- W dużym garnku zagotowuję osoloną wodę.
- Za pomocą łyżki nabieram porcje ciasta i wrzucam je na wrzątek.
- Gotuję partiami, delikatnie mieszając, aby nie przykleiły się do dna.
- Wyławiam kluseczki po 2–3 minutach od wypłynięcia na powierzchnię.
Kiedy moje kluseczki z cukinii są już gotowe, podaję je najczęściej z oliwą z oliwek, masłem albo prostym sosem jogurtowym. Świetnie smakują również z tartym parmezanem lub grana padano. Lubię też dodawać świeże zioła – szczególnie bazylię, koper albo natkę pietruszki, które podbijają ich aromat.
Czasem robię większą porcję i część klusek podsmażam następnego dnia na patelni. Wtedy zyskują lekko chrupiącą skórkę i zupełnie nowy charakter. Jeśli chcę ułatwić sobie pracę, formuję je łyżką do lodów – dzięki temu wszystkie mają podobny kształt i gotują się równomiernie.