Gdy trwa sezon na fasolkę szparagową, zawsze przygotowuję kilka słoików na później. Nie korzystam z klasycznego wekowania, bo równie dobrze sprawdza się kiszenie. To sposób znany od pokoleń, w którym rolę naturalnego konserwantu przejmują bakterie kwasu mlekowego. Dzięki nim zawartość słoików może bez problemu przetrwać wiele miesięcy w chłodnym miejscu.
WIDEOFasolka szparagowa w słoikach – prosty przepis na zimę
Do przygotowania wystarczą świeże strąki, woda, sól oraz kilka dodatków podkreślających smak. Chrzan, koper, czosnek i ziele angielskie sprawiają, że kiszona fasolka nabiera wyrazistego aromatu i świetnie pasuje do obiadu, sałatek czy kanapek.
Fasolka szparagowa w zalewie – dokładny przepis
Najważniejsze jest zachowanie właściwych proporcji soli i dokładne przykrycie fasolki zalewą. To właśnie od tego zależy prawidłowy przebieg fermentacji.
Składniki:
- 1 kg świeżej fasolki szparagowej,
- 1 l ciepłej wody,
- 1 płaska łyżka niejodowanej soli kamiennej,
- 4 ząbki czosnku,
- 2–3 gałązki kopru z baldachami,
- 4 małe kawałki korzenia chrzanu,
- 8 ziaren ziela angielskiego,
- 4 liście laurowe (opcjonalnie).
Sposób przygotowania:
- Dokładnie umyj fasolkę i odetnij końcówki.
- Wyparz cztery słoiki o pojemności około 720 ml.
- Na dnie każdego słoika ułóż kawałek chrzanu, ząbek czosnku, liść laurowy i kilka ziaren ziela angielskiego.
- Ciasno ułóż fasolkę w pionie, dodając gałązki kopru.
- Rozpuść sól w ciepłej wodzie i pozostaw zalewę do lekkiego przestudzenia.
- Zalej fasolkę tak, aby wszystkie strąki były całkowicie przykryte płynem.
- Jeśli fasolka wypływa, dociśnij ją małym obciążnikiem do kiszenia lub czystym liściem chrzanu.
- Zakręć słoiki i pozostaw je na 3–5 dni w temperaturze pokojowej.
- Po zakończeniu intensywnej fermentacji przenieś słoiki do chłodnej piwnicy lub spiżarni. Po około 2–3 tygodniach fasolka jest gotowa do jedzenia.
Fasolka szparagowa w zalewie smakuje jeszcze lepiej po kilku tygodniach
Im dłużej dojrzewa, tym bardziej wyrazisty staje się jej smak. Najczęściej podaję ją jako dodatek do tradycyjnych obiadów, wykorzystuję w sałatkach albo serwuję z kromką świeżego chleba. To prosty sposób na domowe przetwory bez pasteryzowania, który od lat sprawdza się w wielu kuchniach.