Na weekendowe śniadanie serwuję słynny amerykański omlet. Bije na głowę zwykłą jajecznicę
Na niedzielne śniadanie robię omlet Denver. To ten amerykański klasyk, który jest tak treściwy i wyrazisty, że zwykła jajecznica przy nim wygląda jak rozgrzewka.
Omlet to jedno z tych dań, które pojawia się w różnych kuchniach świata, bo pomysł jest genialnie prosty: jajka na patelnię i dorzucasz to, co ma smak. Sama nazwa "omlet" kojarzy się z Francją, ale jajeczne placki w różnych wersjach przewijały się dużo wcześniej w historii. Amerykanie dorzucili do tej układanki swoją ikonę, czyli omlet Denver: syty, serowy, z dodatkami, które robią go śniadaniem "na konkrecie", a nie tylko szybkim jajkiem z patelni.
Naleśniki z serem w zapiekanej wersji. Smakują jeszcze lepiej
Omlet Denver jest inny niż wszystkie
Omlet Denver opiera się na prostym schemacie: podsmażasz dodatki, zalewasz je jajkami, a na koniec domykasz całość serem. Klucz to kolejność i ogień. Warzywa i szynka muszą oddać smak na patelni wcześniej, bo jeśli wrzucisz je surowe do jajek, omlet będzie wodnisty i słaby. Druga rzecz to ser: on ma się rozpuścić i scalić środek, a nie przypalić na dnie. Dlatego smażenie robisz na małym lub średnim ogniu i dajesz omletowi chwilę, żeby "doszedł" spokojnie, a nie spalił się z wierzchu i pozostał niedosmażony w środku.
Omlet Denver w historii
Wokół omletów narosło sporo legend i anegdot. Jedna z najsłynniejszych dotyczy Napoleona, któremu rzekomo tak posmakował omlet w pewnym miasteczku, że kazał zebrać jajka i zrobić gigantyczną porcję dla armii. Czy to wydarzyło się naprawdę, nie jest najważniejsze. Sens tej opowieści jest prosty: omlet od dawna był jedzeniem "dla ludzi", szybkim, sycącym i łatwym do zrobienia na dużą skalę. To jeszcze nic, bo istnieją rekordowe Denvery. Największe omlety robiono w absurdalnych rozmiarach i liczbach jaj, a to tylko pokazuje, jak popularne jest to danie na świecie.
Omlet Denver i zdrowie
Omlet z dodatkami to mocna opcja śniadaniowa: masz dużo białka, sytość i sensowną porcję energii. Trzeba tylko pamiętać, że ser i szynka podbijają sól i tłuszcz nasycony, więc jeśli jesz tak codziennie, warto balansować resztą dnia. Na weekend? Idealnie, bo to danie, które ma smak i ma "mięso" w środku, nawet jeśli nie jest mięsem z obiadu.
Składniki:
- 3 jajka,
- 60 g szynki,
- 80 g pieczarek,
- 60 g cebuli,
- 60 g zielonej papryki,
- 70 g sera żółtego,
- 15 g masła lub 10 g oleju,
- 2 g soli,
- 1 g pieprzu.
Sposób przygotowania:
- Cebulę pokrój w drobną kostkę, paprykę w kostkę, pieczarki w plastry, szynkę w kostkę.
- Na patelni rozgrzej masło. Wrzuć cebulę i smaż 2-3 minuty, aż zmięknie. Dodaj paprykę i pieczarki, smaż kolejne 3-4 minuty, aż odparują i złapią smak. Dorzuć szynkę i podsmaż jeszcze minutę.
- Jajka roztrzep w misce z solą i pieprzem. Dodaj połowę sera do jajek albo zostaw cały ser na wierzch, jeśli lubisz mocno ciągnący środek.
- Zmniejsz ogień. Wlej jajka na patelnię, porusz patelnią, żeby masa weszła między dodatki.
- Gdy spód się zetnie, a wierzch będzie jeszcze lekko wilgotny, posyp resztą sera. Przykryj na 1–2 minuty, żeby ser się rozpuścił.
- Złóż omlet na pół i podawaj od razu.