Na Wielkanoc robię żur z posztamfowanymi kartoflami. Do święconego jajeczka pasują idealnie

Aksamitne ziemniaki z okrasą tworzą z kwaśnym wywarem duet doskonały. Odkryj regionalny sekret na żur z posztamfowanymi kartoflami, który zamieni tradycję w kulinarną przygodę!

Żur z posztamfowanymi kartoflamiŻur z posztamfowanymi kartoflami
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Ajdin Kamber kamberajdin@gmail.com
Marcin Michałowski

Na wielkanocnym stole zawsze staram się zachować miejsce dla tradycyjnych potraw. Jedną z nich jest żur z posztamfowanymi kartoflami, który od lat przygotowuję w swoim domu na świąteczne śniadanie. To danie jest proste, sycące i niezwykle aromatyczne, a przy tym świetnie komponuje się z jajkiem ze święconki. Kwaśny żur, wędzony boczek i delikatne, rozgniecione ziemniaki tworzą połączenie, które jest dla mnie prawdziwym symbolem Wielkanocy.

Postny żurek z ziemniaczaną wyspą. Pomysł na sycący obiad bez grama mięsa

Bardzo lubię wracać do tego przepisu, bo przypomina mi domową kuchnię i smaki znane z dzieciństwa. Żur z posztamfowanymi kartoflami jest daniem charakterystycznym zwłaszcza dla kuchni śląskiej. To właśnie tam rozgniecione ziemniaki określano mianem "posztamfowanych". Choć brzmi to nieco tajemniczo, w rzeczywistości chodzi o bardzo prosty sposób przygotowania kartofli – wystarczy je ugotować i dokładnie rozgnieść.

Dlaczego żur z posztamfowanymi kartoflami tak dobrze pasuje do wielkanocnego stołu?

W mojej kuchni najważniejsze są prostota i smak. Żur z posztamfowanymi kartoflami idealnie wpisuje się w tę zasadę. Bazą zupy jest oczywiście dobry zakwas, który nadaje potrawie charakterystyczny, lekko kwaśny smak. Do tego dodaję podsmażoną cebulę i wędzony boczek – to właśnie one sprawiają, że zupa nabiera głębi i wyrazistości.

Kluczowym elementem są jednak ziemniaki. Po ugotowaniu dokładnie je rozgniatam, a potem łączę z cebulką podsmażoną na smalcu. Dzięki temu mają wyjątkowy smak i świetnie pasują do gorącego żuru.

Czasami układam ziemniaki na talerzu w formie małego kopczyka, a potem zalewam je zupą. Powstaje wtedy coś w rodzaju kartoflanej wyspy otoczonej żurem. To prosty, ale bardzo efektowny sposób podania, który zawsze wywołuje uśmiech przy stole.

Żur z posztamfowanymi kartoflami – mój sprawdzony przepis

Składniki:

  • 3 szkl. zakwasu na żur,
  • 2 szkl. wody,
  • 1 cebula do zupy,
  • 1 cebula do ziemniaków,
  • ok. 100 g wędzonego boczku,
  • 2 łyżki smalcu,
  • 3 jajka,
  • ok. 600-800 g ziemniaków,
  • sól i pieprz do smaku.

Sposób przygotowania:

  1. Wlewam zakwas na żur do garnka, dodaję wodę i całość doprowadzam do wrzenia.
  2. Jedną cebulę drobno kroję, a boczek siekam w niewielką kostkę.
  3. Wrzucam cebulę i boczek do gotującej się zupy i gotuję kilka minut, aż aromaty się połączą.
  4. Na końcu doprawiam żur solą i pieprzem według własnego smaku.
  5. W międzyczasie gotuję ziemniaki w osolonej wodzie do miękkości.
  6. Odcedzone kartofle przeciskam przez praskę albo dokładnie rozgniatam tłuczkiem.
  7. Drugą cebulę drobno siekam i podsmażam na smalcu, aż się zeszkli. Następnie mieszam ją z ziemniakami.
  8. Jajka gotuję na twardo i kroję na połówki.
  9. Na talerzu układam porcję posztamfowanych kartofli, obok wlewam gorący żur i dodaję jajko.

Za każdym razem, gdy przygotowuję żur z posztamfowanymi kartoflami, przypominam sobie, że najlepsze potrawy często powstają z bardzo prostych składników. Ten przepis nie wymaga skomplikowanych technik ani długiej listy produktów, a mimo to smakuje wyjątkowo.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ