Na Wielkanoc robię żur z posztamfowanymi kartoflami. Do święconego jajeczka pasują idealnie.
Na Wielkanoc robię żur z posztamfowanymi kartoflami. Do święconego jajeczka pasują idealnie, a aksamitne ziemniaki z okrasą tworzą z kwaśnym wywarem duet doskonały. Odkryj regionalny sekret, który zamieni tradycję w kulinarną przygodę!
Na wielkanocnym stole zawsze staram się zachować miejsce dla tradycyjnych potraw. Jedną z nich jest żur z posztamfowanymi kartoflami, który od lat przygotowuję w swoim domu na świąteczne śniadanie. To danie jest proste, sycące i niezwykle aromatyczne, a przy tym świetnie komponuje się z jajkiem ze święconki. Kwaśny żur, wędzony boczek i delikatne, rozgniecione ziemniaki tworzą połączenie, które dla wielu osób jest prawdziwym symbolem Wielkanocy.
Postny żurek z ziemniaczaną wyspą. Pomysł na sycący obiad bez grama mięsa
Bardzo lubię wracać do tego przepisu, bo przypomina mi domową kuchnię i smaki znane z dzieciństwa. Żur z posztamfowanymi kartoflami jest daniem charakterystycznym zwłaszcza dla kuchni śląskiej. To właśnie tam rozgniecione ziemniaki określano mianem "posztamfowanych". Choć brzmi to nieco tajemniczo, w rzeczywistości chodzi o bardzo prosty sposób przygotowania kartofli – wystarczy je ugotować i dokładnie rozgnieść.
Dlaczego żur z posztamfowanymi kartoflami tak dobrze pasuje do wielkanocnego stołu?
W mojej kuchni najważniejsze są prostota i smak. Żur z posztamfowanymi kartoflami idealnie wpisuje się w tę zasadę. Bazą zupy jest oczywiście dobry zakwas, który nadaje potrawie charakterystyczny, lekko kwaśny aromat. Do tego dodaję podsmażoną cebulę i wędzony boczek – to właśnie one sprawiają, że zupa nabiera głębi i wyrazistości.
Kluczowym elementem są jednak ziemniaki. Po ugotowaniu dokładnie je rozgniatam, a potem łączę z cebulką podsmażoną na smalcu. Dzięki temu mają wyjątkowy smak i świetnie pasują do gorącego żuru.
Czasami układam ziemniaki na talerzu w formie małego kopczyka, a potem zalewam je zupą. Powstaje wtedy coś w rodzaju kartoflanej wyspy otoczonej żurem. To prosty, ale bardzo efektowny sposób podania, który zawsze wywołuje uśmiech przy stole.
Żur z posztamfowanymi kartoflami – mój sprawdzony przepis
Składniki
- 3 szklanki zakwasu na żur,
- 2 szklanki wody,
- 1 cebula do zupy,
- 1 cebula do ziemniaków,
- ok. 100 g wędzonego boczku,
- 2 łyżki smalcu,
- 3 jajka,
- ok. 600–800 g ziemniaków,
- sól i pieprz do smaku.
Sposób przygotowania
- Wlewam zakwas na żur do garnka, dodaję wodę i całość doprowadzam do wrzenia.
- Jedną cebulę drobno kroję, a boczek siekam w niewielką kostkę.
- Wrzucam cebulę i boczek do gotującej się zupy i gotuję kilka minut, aż aromaty się połączą.
- Na końcu doprawiam żur solą i pieprzem według własnego smaku.
- W międzyczasie gotuję ziemniaki w osolonej wodzie do miękkości.
- Odcedzone kartofle przeciskam przez praskę albo dokładnie rozgniatam tłuczkiem.
- Drugą cebulę drobno siekam i podsmażam na smalcu, aż się zeszkli. Następnie mieszam ją z ziemniakami.
- Jajka gotuję na twardo i kroję na połówki.
- Na talerzu układam porcję posztamfowanych kartofli, obok wlewam gorący żur i dodaję jajko.
Za każdym razem, gdy przygotowuję żur z posztamfowanymi kartoflami, przypominam sobie, że najlepsze potrawy często powstają z bardzo prostych składników. Ten przepis nie wymaga skomplikowanych technik ani długiej listy produktów, a mimo to smakuje wyjątkowo.