Aby placki ziemniaczane wyszły idealnie chrupiące, musimy zadbać nie tylko o sposób smażenia, ale również o to, co trafia do masy. Wśród produktów, których właściwości sprawiają, że placki stają się złociste i chrupiące, znajduje się wysokoprocentowy alkohol – wódka lub spirytus. Zawodowi (ale domowi) kucharze często dodają go do masy, aby placki były bardziej chrupiące i wychodziły jak z porządnej restauracji.
WIDEOKurczak pieczony na puszce piwa. Tak soczystego mięsa jeszcze nie jadłeś
Jak działa alkohol w plackach?
Dodatek wysokoprocentowego alkoholu do placków ziemniaczanych może wydawać się zaskakującym pomysłem, lecz stoi za nim całkiem logiczne wyjaśnienie. Alkohol odparowuje podczas smażenia w niższej temperaturze niż woda, dzięki czemu masa szybciej się wysusza, a powierzchnia placków łatwiej się rumieni. W efekcie placki stają się bardziej chrupiące na zewnątrz, a jednocześnie pozostają miękkie w środku.
Co ważne, wcale nie trzeba używać dużych ilości alkoholu. Na kilogram ziemniaków w zupełności wystarczy jedna łyżka wódki lub spirytusu. Najlepiej dodać ją do masy już po starciu ziemniaków i wymieszaniu ich z pozostałymi składnikami, tuż przed smażeniem.
Czy alkohol jest wyczuwalny w smaku?
Wysokoprocentowy alkohol ma intensywny smak i mogłoby się wydawać, że nawet w niewielkiej ilości zdominuje całe danie, ale w praktyce tak się nie dzieje. Spirytus i wódka są w plackach praktycznie niewyczuwalne, ponieważ alkohol bardzo szybko odparowuje podczas smażenia. Przy zachowaniu odpowiednich proporcji wpływa więc głównie na strukturę i chrupkość placków, a nie na ich smak.
Czym zastąpić alkohol?
Co ważne, jeśli nie chcesz używać wysokoprocentowego alkoholu, możesz zastąpić go octem. Chociaż ocet również zawiera niewielkie ilości alkoholu i działa na podobnej zasadzie: przyspiesza odparowywanie wody z masy placków, dzięki czemu stają się bardziej chrupiące, ale efekt jest łagodniejszy niż w przypadku spirytusu czy wódki.