Niektóre gospodynie dodają do rosołu. Dla Makłowicza to nie do pomyślenia
Dla jednych to domowy standard i smak dzieciństwa, dla innych kulinarna herezja, która nie powinna zbliżać się do wazy. Ten sposób podawania rosołu od lat dzieli Polaków i wywołuje większe emocje, niż mogłoby się wydawać przy tak klasycznej zupie.
Rosół kojarzy się w Polsce przede wszystkim z niedzielnym obiadem i makaronem, ale prawda jest taka, że ta zupa ma wiele regionalnych twarzy. W niektórych częściach kraju częstym dodatkiem do bulionu są ziemniaki, a nie kluski czy makaron nitki.
Taki rosół z ziemniakami najmocniej zaskoczył Roberta Makłowicza, który publicznie przyznał, że taki sposób podania jest dla niego wyjątkowo szokujący. I choć dla części osób brzmi to dziwnie, w kilku regionach Polski to po prostu lokalna tradycja, a nie kulinarny wybryk.
Długo duszona wołowina krok po kroku. Smakuje jak z najlepszej restauracji
Gdzie w Polsce jada się go najczęściej? Zwykle na Śląsku Cieszyńskim i Opolskim, ale także na Podkarpaciu. To właśnie tam rosół z ziemniakami funkcjonuje jako znana, domowa zupa. Ugotowane ziemniaki podaje się osobno lub bezpośrednio w talerzu z rosołem.
Rosół z ziemniakami i inne dodatki
Spór o rosół z ziemniakami pokazuje coś ważnego: bardzo często traktujemy "swój" rosół jako jedyną właściwą wersję, a w różnych regionach Polski dodatki do tej zupy potrafią się mocno różnić. Na Śląsku Cieszyńskim spotyka się rosół z kluskami wątrobianymi. W Wielkopolsce bywa podawany z łazankami, a w bardziej odświętnych wersjach także z dodatkami takimi jak podroby drobiowe, kalafior czy suszone grzyby.
Są też domowe przepisy, w których do rosołu trafiają pieczone pieczarki albo ugotowane jajko. Sam wywar bywa wzbogacany składnikami, które dla jednych są naturalne, a dla innych zaskakujące, jak kurkuma, jabłko, ocet, pomidor czy imbir. W niektórych domach pojawia się również kapusta włoska.
Makłowicz zniesmaczony taki rosołem
Rosół jest w Polsce daniem mocno symbolicznym, więc każda zmiana wobec "wersji podstawowej" bywa odbierana jak naruszenie porządku. W taki sposób o tej zupie wypowiedzial się Robert Makłowicz w programie "Drugie Śniadanie Mistrzów":
- Dla mnie rzeczą znacznie bardziej szokującą, niż wyrwane w Wietnamie serce węża i podawane jeszcze bijące, jest rosół z ziemniakami. A tak się jada w naszym kraju.
Dla eksperta kulinarnego to wręcz abominacja, coś nie do pomyślenia, ale dla wielu polskich rodzin rosół z ziemniakami jest dokładnie tym, czym dla innych rosół z makaronem jajecznym: normalnym, oswojonym smakiem domu. A ty, jakich dodatków do rosołu używasz?