Choć przepis na placki po zbójnicku wydaje się prosty, w praktyce każdy lokal podaje je nieco inaczej. Różnice dotyczą nie tylko smaku sosu czy chrupkości placków, ale także dodatków i wielkości porcji. Po kilku dniach testowania w samym sercu Tatr mogłam już bez wahania wskazać swojego faworyta.
WIDEOJajecznica z 3 jajek w cenie obiadu. Wróciliśmy do Księstwa Góralskiego
Regionalny Bar Mleczny i placki po zbójnicku
Na pierwszy ogień poszedł Regionalny Bar Mleczny. Już po postawieniu talerza na stole było wiadomo, że głodna stąd nie wyjdę. Dwa duże, chrupiące placki przełożono aromatycznym sosem z mięsem, całość posypano drobno startym serem i zwieńczono solidnym kleksem śmietany. Do obiadu podano ogórki kiszone.
Same placki były idealnie usmażone – chrupiące i wcale nie ociekały tłuszczem. Jedyną rzeczą, której mi zabrakło, była większa ilość sosu. Liczyłam też na surówki, ponieważ to właśnie one widniały na tablicy z menu, dlatego ogórki były dla mnie lekkim zaskoczeniem. Mimo tych drobiazgów właśnie ten obiad smakował mi najbardziej. Cena wyniosła 38 zł.
Niepozorny lokal, smaczny obiad
Kolejnym przystankiem był Bar Catering Mitek. Tutaj porcja była nieco mniejsza, a placki odrobinę bardziej nasiąknięte tłuszczem. Zdecydowanym plusem była natomiast ilość sosu i delikatnego, miękkiego mięsa – było go naprawdę dużo. Sam sos sprawiał jednak wrażenie zagęszczonego mąką ziemniaczaną, co nieco zmieniało jego konsystencję.
Ogromnym atutem okazał się zestaw świeżych, bardzo smacznych surówek, które świetnie uzupełniały danie. Całość kosztowała 34 zł, więc była też najtańszą z trzech propozycji. Pomimo kilku drobnych wad był to bardzo smaczny obiad.
Najsławniejszy bar mleczny w Zakopanem
Na końcu odwiedziłam Tatrzański Bar Mleczny. Porcja była równie duża jak w Regionalnym Barze Mlecznym. Tutaj również podano ogórka kiszonego, choć było go wyraźnie mniej. Za to sosu, przynajmniej w mojej porcji, było nieco więcej. Same placki nie były już tak chrupiące i również delikatnie nasiąkły tłuszczem.
Mimo to całość smakowała bardzo dobrze i trudno było się do czegoś poważniej przyczepić. Cena również wyniosła 38 zł.
Gdzie warto zamówić placki po zbójnicku?
Jeśli miałabym wrócić tylko do jednego miejsca, bez wahania wybrałabym Regionalny Bar Mleczny. To tam placki były najlepiej usmażone, najbardziej chrupiące i najmniej tłuste. Jednak gdybym mogła coś zmienić, dołożyłabym jedynie więcej sosu i zamieniła ogórki kiszone na surówki takie jak w Barze Catering Mitek.
Ostatecznie z każdego z trzech obiadów wyszłam zadowolona i żaden z nich mnie nie rozczarował. Jeśli więc podczas pobytu w Zakopanem najdzie cię ochota na solidną porcję placków po zbójnicku, każda z tych trzech propozycji będzie dobrym wyborem, choć moim numerem jeden pozostaje Regionalny Bar Mleczny.