Polacy nie mają świadomości. Tej dawki nie przekraczaj, jeśli nie chcesz mieć problemów z sercem
Wielu Polaków wciąż żyje w błędzie, obawiając się o swoje serce przy każdym łyku małej czarnej. Tymczasem nauka mówi jasno: odpowiednia dawka kawy może chronić twój układ krążenia. Sprawdź, ile filiżanek dziennie to absolutne maksimum, by kawa pozostała twoim sprzymierzeńcem, a nie zagrożeniem.
Kawa to dla wielu z nas poranny rytuał, bez którego trudno wyobrazić sobie start dnia. Mała czarna w biegu, cappuccino z mleczną pianką w pracy, a czasem jeszcze espresso po obiedzie. Problem w tym, że wciąż krąży wiele mitów na temat jej wpływu na serce. Czy osoby z nadciśnieniem powinny z niej zrezygnować? A może umiarkowana kawa wcale nie szkodzi, a wręcz pomaga? Eksperci uspokajają, ale jednocześnie wskazują wyraźną granicę.
Warstwowe ciasto Wenus z brzoskwiniami. Na jednym kawałku z pewnością się nie skończy
Kawa a serce – kiedy trzeba zachować ostrożność?
O wpływie kawy na układ krążenia wypowiedział się m.in. dr Sławomir Powierża. W rozmowie z Medonet podkreślił, że kluczowe jest słowo "umiarkowanie".
"Umiarkowane spożycie kawy ma zdecydowanie pozytywny wpływ na zmniejszenie ryzyka chorób układu krążenia, nawet u starszych pacjentów z nadciśnieniem tętniczym. Pozytywny wpływ codziennego spożycia kawy nie ogranicza się wyłącznie od układu krążenia. Jednoznaczne wyniki wskazują również na redukcję ryzyka chorób układu pokarmowego, wątroby, a nawet choroby Parkinsona."
To ważna informacja dla osób, które zmagają się z podwyższonym ciśnieniem i obawiają się, że każda filiżanka działa na ich niekorzyść. Badania obserwacyjne prowadzone m.in. w ramach brytyjskiej bazy UK Biobank, obejmujące miliony pacjentów, sugerują, że osoby pijące 2–3 filiżanki dziennie rzadziej zapadają na choroby serca niż ci, którzy całkowicie rezygnują z kawy.
W analizach porównywano osoby niepijące kawy, spożywające jedną filiżankę dziennie, 2–3 filiżanki oraz bardzo wysokie ilości – powyżej 8 dziennie. To właśnie umiarkowana ilość okazała się najbardziej korzystna. Co ciekawe, pozytywny efekt obserwowano zarówno przy kawie kofeinowej, jak i bezkofeinowej. Dr Powierża zwraca uwagę:
"To wskazuje na fakt, że wbrew obiegowej opinii efekty picia kawy nie zależą wyłącznie od kofeiny. Podobne wnioski wynikają z analizy badań dla osób o różnym, warunkowanym genetycznie metabolizmie kofeiny. Nie różniły się one zasadniczo dla metabolizujących wolno i szybko."
Kawa w codziennej diecie – ile to za dużo?
Choć nagłówki często straszą, że kawa "wypłukuje magnez" czy "podnosi ciśnienie do niebezpiecznych wartości", rzeczywistość jest bardziej złożona. Kofeina może chwilowo podnieść ciśnienie, zwłaszcza u osób, które piją ją sporadycznie. Jednak u stałych konsumentów organizm w dużej mierze się adaptuje. Dietetyczka kliniczna Zuzanna Cybulska przywołuje dużą metaanalizę obejmującą ponad 1,2 mln osób:
"Wnioskujemy zatem, że umiarkowane spożycie kawy nie jest szkodliwe dla serca, a może mieć nawet efekt korzystny. Wykazano, że codzienne spożycie kawy ma działanie profilaktyczne poprzez zmniejszenia ryzyka zachorowania na nadciśnienie tętnicze oraz powstawanie blaszki miażdżycowej. Spożywanie kawy może dodatkowo pomóc w zapobieganiu innym chorobom przewlekłym, w tym cukrzycy typu 2 i chorobom wątroby, na które są narażone osoby z chorobami układu krążenia."
Najniższe ryzyko chorób układu krążenia odnotowano u osób pijących od trzech do pięciu filiżanek dziennie. To jednak nie oznacza, że im więcej, tym lepiej. Granicą, której nie warto przekraczać, jest około 400 mg kofeiny na dobę – czyli mniej więcej 4–5 standardowych filiżanek kawy. Powyżej tej ilości rośnie ryzyko kołatania serca, problemów ze snem i nadmiernej nerwowości.
Warto też pamiętać, że znaczenie ma nie tylko liczba filiżanek, ale i dodatki. Kawa z dużą ilością cukru, syropów smakowych i tłustej śmietanki przestaje być neutralnym napojem i staje się kalorycznym deserem, który może sprzyjać nadwadze i zaburzeniom metabolicznym.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.