Popularne w PRL-u. Były hitem barów mlecznych, a teraz wręcz ich unikamy

Cynaderki wieprzowe w okresie PRL-u cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Można było zjeść je zarówno w barach mlecznych, jak i szkolnych stołówkach. Dziś budzą mieszane uczucia, a wcale nie musi tak być. Dowód? Nasz sprawdzony przepis na kultowe danie sprzed lat. Po prostu palce lizać!

ObrazekCynaderki/źródło: Pictures news, AdobeStock
Marzena Pęcak

Nie wiem, jak ty, ale ja uwielbiam eksperymentować w kuchni. Jednocześnie kocham korzystać ze starych przepisów, którymi zajadali się nasi przodkowie. Sama nie pamiętam okresu PRL-u, bo urodziłam się pod koniec lat 80. A co za tym idzie, nawet nie miałam okazji skosztować wielu kultowych dań tamtego okresu. Na szczęście są nasze mamy i babcie, które chętnie dzielą się swoimi przepisami. Nie inaczej było w przypadku cynaderek wieprzowych.

Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak je przygotować i podać w pysznym sosie, koniecznie przeczytaj ten artykuł do końca. Przepis pochodzi z zeszytu mojej babci Zosi i muszę przyznać, że nigdy mnie nie zawiódł.

Obrazek
Jedno z najbardziej popularnych dań okresu PRL-u/źródło: t.paisit/AdobeStock

Skąd mieszane uczucia na temat cynaderek?

Zanim jednak przejdziemy do szczegółów przepisu, muszę poruszyć pewną kwestię. Otóż często spotykam się z mieszanymi reakcjami, kiedy mówię, że na obiad planuje właśnie cynaderki wieprzowe. Po pierwsze, wiele osób nie ma zielonego pojęcia, o czym mówię. Jest również spore grono, które od razu robi zdegustowaną minę i mówi, że takiego dania na pewno by nie zjadło.

Dlaczego? Otóż cynaderki to nic innego jak podroby, które uważane są przez wielu za mięso gorszej kategorii. Nie brakuje również osób, które już słysząc termin "podroby" lub "nerki wieprzowe" (bo właśnie z tego głównie robi się cynaderki) mówi stop. Ja jednak wychodzę z założenia, że wszystko jest dla ludzi i warto czasami się przełamać. Nie inaczej było w przypadku nerek wieprzowych, które przygotowane w odpowiedni sposób naprawdę mogą zachwycać smakiem. Jak więc zrobić jedno z najbardziej kultowych dań PRL-u? Śpieszę z pomocą!

Przepis na cynaderki wieprzowe z zeszytu babci Zosi

Aby przygotować obiad dobrze znany w okresie PRL-u, będziemy potrzebować kilku podstawowych składników. Co więcej, cały proces jest bajecznie prosty, więc na pewno każdy sobie z nim poradzi. Nie jest on również turbo długi!

Składniki:

  • 600 g nerek wieprzowych,
  • 250 g śmietany,
  • 2 cebule,
  • 1 łyżka mąki,
  • 1/2 natki pietruszki,
  • 1 łyżeczka majeranku,
  • 2 łyżeczki soli,
  • 1/2 łyżeczki pieprzu,
  • 1 łyżka oleju,
  • 2 l wody.

Sposób przygotowania:

  1. Pracę nad przepisem rozpoczynamy od dokładnego oczyszczenia nerek wieprzowych. Należy usunąć wszystkie potencjalne błonki oraz żyłki.
  2. Nerki po takim czyszczeniu przekładamy do miski i zalewamy zimną wodą. Następnie miskę odstawiamy na 30 minut. Po tym czasie nerki należy dokładnie przepłukać. Najlepiej zrobić to kilka razy.
  3. Na palniku ustawiamy garnek z wodą. Kiedy woda zacznie wrzeć, dodajemy jedną łyżeczkę soli. Następnie wrzucamy do środka wcześniej przygotowane nerki i gotujemy ok. 10 minut.
  4. W międzyczasie obieramy cebule i kroimy je według uznania. Następnie podsmażamy je na rozgrzanej patelni wraz z olejem.
  5. Zarumienione na złocisty kolor cebule zdejmujemy na chwilę z patelni i odkładamy na bok w miseczce.
  6. Wracamy do naszych nerek. Po krótkim gotowaniu odcedzamy je, po czym kroimy na mniejsze kawałki.
  7. Następnie obtaczamy każdy kawałek w mące pszennej. Dopiero w takiej formie podsmażamy nerki na wcześniej używanej patelni.
  8. Kiedy nerki zaczną ładnie brązowieć, na patelnię możemy dodać ponownie cebule.
  9. Nie zapominamy również o przyprawach, a mianowicie: majeranku, soli oraz pieprzu.
  10. Na koniec na patelnię dodajemy śmietanę, aby przygotować danie w sosie.
  11. Całość dusimy pod przykryciem ok. 15 minut. Smacznego!

Gotowe cynaderki w sosie śmietankowym serwuj zawsze z natką świeżej pietruszki. A jeśli chodzi o dodatki, to tak naprawdę można podać je ze wszystkim. Świetnie sprawdzą się tu zarówno ziemniaki w klasycznym wydaniu, jak i chrupiące talarki prosto z piekarnika. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby cynaderki podać również z kaszą lub ryżem.

Wybrane dla Ciebie
To najlepsza sałatka andrzejkowa. Tylko nie pomijaj chrupiącego dodatku
To najlepsza sałatka andrzejkowa. Tylko nie pomijaj chrupiącego dodatku
Nie dodawaj od razu tych dwóch składników. Sałatka jarzynowa szybciej się popsuje
Nie dodawaj od razu tych dwóch składników. Sałatka jarzynowa szybciej się popsuje
Sernik z kaszy jaglanej to prawdziwy hit. Nie znajdziesz w nim ani grama twarogu
Sernik z kaszy jaglanej to prawdziwy hit. Nie znajdziesz w nim ani grama twarogu
Nie dodawaj tej przyprawy w proszku. Wiele osób popełnia błąd i potem grzaniec robi się mętny
Nie dodawaj tej przyprawy w proszku. Wiele osób popełnia błąd i potem grzaniec robi się mętny
Co roku na andrzejki robię panierowane kulki serowe. Goście wolą je bardziej niż lanie wosku
Co roku na andrzejki robię panierowane kulki serowe. Goście wolą je bardziej niż lanie wosku
Na andrzejki robię włoskie kulki z mięsem. Więcej sycących przekąsek nie trzeba
Na andrzejki robię włoskie kulki z mięsem. Więcej sycących przekąsek nie trzeba
Gdy portfel świeci pustkami, gotuję jajka i serwuje je w sosie koperkowym. To tanie, ale smaczne danie
Gdy portfel świeci pustkami, gotuję jajka i serwuje je w sosie koperkowym. To tanie, ale smaczne danie
Na obiad robię pierogi ruskie bez ciasta. Smak ten sam, a znacznie mniej roboty
Na obiad robię pierogi ruskie bez ciasta. Smak ten sam, a znacznie mniej roboty
Skórki z pomarańczy odkładam na zapas. Robię z nich pyszny dodatek w lekkim syropie
Skórki z pomarańczy odkładam na zapas. Robię z nich pyszny dodatek w lekkim syropie
W chłodne dni często robię te sycącą zupę. Rozgrzewa i nie potrzeba przy niej dwóch dań
W chłodne dni często robię te sycącą zupę. Rozgrzewa i nie potrzeba przy niej dwóch dań
Polędwiczki z włoskimi dodatkami. Świetne do ryżu i makaronu
Polędwiczki z włoskimi dodatkami. Świetne do ryżu i makaronu
Ten deser robię na pierwszą niedzielę adwentu. Nie muszę odpalać piekarnika
Ten deser robię na pierwszą niedzielę adwentu. Nie muszę odpalać piekarnika
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀