Moja babcia w PRL-u zawsze przygotowywała je na Trzech Króli. Były największym przysmakiem
Rolmopsy śledziowe, znane i uwielbiane przez starsze pokolenia, to przysmak, który kojarzy się z dawnymi czasami, szczególnie z okresem PRL-u. W tamtych czasach ich przygotowanie było prawdziwym rytuałem, a smak – niezapomniany. Babcia zawsze mówiła, że dobrze zrobione rolmopsy to klucz do udanej uczty. Tradycyjnie podawane na Trzech Króli, były jednocześnie daniem prostym i eleganckim.