Przyprawa to cechuje lokalną kuchnię tej części Małopolski. Krakowianie znani są (a raczej byli) ze swojej "kminkofobii", w końcu wpadli na to, by gotować zupę na bazie kminku. I mimo że po tym uwielbieniu zostały tylko wspomnienia, przewodniki turystyczne wciąż zgodnie twierdzą, że krakowska kuchnia kminkiem stoi.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
DLA CIEBIEFocaccia z łososiem i burratą - włoskie danie jak z restauracji
Zupa "na gwoździu", czyli coś z niczego
Według bajki spisanej przez Aleksandra Fredrę zupę "na gwoździu" przygotować miał Cygan, którego przyjęła pod dach wiejska kobieta. Ta, zaintrygowana pomysłem, jakoby na gwoździu można było ugotować zupę, z zaciekawieniem przyglądała się poczynaniom Cygana. Ten w międzyczasie poprosił kobietę o trochę soli, masła, kaszy itd. W rzeczywistości gość najadł się cudzym kosztem, a kobieta nie mogła wyjść z podziwu, bo przecież Cygan ugotował zupę na gwoździu.
To jednak wciąż bajki. A gdzie szukać korzeni zupy "na gwoździu"? Aleksandra Zaprutko-Janicka, autorka książki "Dwudziestolecie od kuchni" w rozmowie z "Dziennikiem Polskim" wyjaśniła, że w okresie międzywojnia mianem tym określano typowe coś z niczego.
"To metafora oddająca to, że czasem trzeba było ugotować coś z niczego. Dosłownie oznacza wodę zagotowaną z gwoździem w środku. W przenośni zupę-nic, na przykład kartoflankę na jednym kartoflu, czy fasolową z garści jaśka i jednej cebuli" - wspomina Aleksandra Zaprutko-Janicka w wywiadzie. "Często żywiono się w ten sposób. Ludzie zbierali żołędzie i chwasty. Jadano co było, a jak nic nie było, to i tak trzeba było coś zjeść. I zamiast gotować gwóźdź, czy żuć kawałek skórzanego paska w rondlu lądował kruk lub gołąb" - dodaje.
Trudno więc jednoznacznie stwierdzić, czym jest zupa "na gwoździu". Takim określeniem nazywano i zupę postną czosnkową, i rosół z wątróbkami nadzianymi na szaszłyk (stąd gwóźdź w nazwie), i podobną do żurku zupę na zakwasie. Natomiast w Małopolsce zupą "na gwoździu" było danie stworzone na bazie rosołu z dodatkiem mocnego kminkowego wywaru.
Krakowska zupa kminkowa ("na gwoździu"). Przepis
Składniki:
- ok. 60 g kminku (3 opakowania),
- 300 ml wody (lub wody wymieszanej z mlekiem),
- 1,5 l wywaru lub rosołu,
- sól i pieprz.
Przygotowanie:
- Kminek i wodę połącz w garnku, przykryj go i gotuj pod przykryciem ok. godzinę.
- Przecedź wywar z kminku i przelej go do rosołu.
- Zagotuj całość i dopraw solą i pieprzem.
- Jeśli zupa jest za chuda, możesz dodać łyżkę masła. Zupę można też zabielić śmietaną lub dodać zasmażkę. Zupę podać można z kluskami, makaronem lub grzankami.