Sos marinara to klasyczny włoski sos pomidorowy, który podbił serca kucharzy na całym świecie. Jest prosty, aromatyczny i wszechstronny – idealny jako baza do makaronu, pizzy czy zapiekanek. Choć jego skład jest krótki, to właśnie w tej prostocie tkwi cały urok. Nazwa marinara pochodzi od włoskiego słowa "marinaro", czyli "marynarski". Sos ten był pierwotnie przygotowywany przez żony neapolitańskich rybaków, które szykowały go na powrót swoich mężów z morza – szybko, tanio i z łatwo dostępnych składników. Inna teoria mówi, że był gotowany na statkach, bo pomidory, czosnek i oliwa dobrze znoszą dłuższe przechowywanie. Tak czy inaczej, korzenie marinary sięgają południowych Włoch, zwłaszcza okolic Neapolu.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
DLA CIEBIEFocaccia z łososiem i burratą - włoskie danie jak z restauracji
Przepis na sos marinara
Sos marinara to klasyka włoskiej kuchni w najlepszym wydaniu – prosty, szybki i pełen smaku. Przygotowany z kilku podstawowych składników, potrafi zamienić zwykły makaron w domowe ristorante. Nie potrzebujesz specjalnych umiejętności ani drogich produktów.
Składniki:
- 200 g pomidorów pelati z puszki lub 2 średnie, dojrzałe pomidory,
- 1 ząbek czosnku,
- 1 łyżka oliwy z oliwek extra virgin,
- szczypta suszonego oregano lub kilka listków świeżej bazylii,
- sól i pieprz do smaku,
- opcjonalnie szczypta cukru.
Sposób przygotowania:
- Zaczynam od podgrzania oliwy na patelni. Czosnek obieram i kroję w cienkie plasterki, po czym wrzucam na rozgrzaną oliwę – uważam, żeby się nie przypalił, bo stanie się gorzki.
- Gdy zaczyna pachnieć, dodaję pomidory – jeśli mam świeże, wcześniej je sparzam, obieram i kroję na drobno.
- Duszę całość na średnim ogniu przez około 15 minut, co jakiś czas mieszając.
- Doprawiam solą, pieprzem, oregano i – jeśli trzeba – odrobiną cukru.
- Jeśli chcę uzyskać gładszy sos, blenduję go na koniec.
- Zdejmuję z ognia, dodaję świeżą bazylię i pozwalam mu odpocząć kilka minut. Gotowe – prosty, aromatyczny sos, jak u włoskiej mamy.
Wskazówki:
Jakie pomidory wybrać?
Najlepsze będą San Marzano – mają mało wody, dużo miąższu i wyrazisty smak. Sprawdzą się też dobrej jakości pomidory w puszce (np. pelati), zwłaszcza poza sezonem.
Idealna konsystencja?
Jeśli sos jest zbyt rzadki – gotuj go chwilę dłużej bez pokrywki. Jeśli za gęsty – dodaj odrobinę wody lub łyżkę passaty.
Smak jak z włoskiej trattorii?
Nie śpiesz się. Daj składnikom czas, by się połączyły i "dojrzały" – nawet 5 minut odpoczynku po zdjęciu z ognia robi różnicę.
Do czego dodaję sos marinara?
Sos marinara to prawdziwy kuchenny multitool – sprawdza się w wielu daniach i zawsze dodaje im charakterystycznego, pomidorowego aromatu. Najczęściej sięgam po niego, gdy mam ochotę na klasyczny makaron – wystarczy ugotować spaghetti, polać gorącym sosem, posypać parmezanem i mam gotowy obiad w stylu włoskiej trattorii. Świetnie sprawdza się też jako baza do pizzy – szczególnie tej domowej, na cienkim cieście, gdzie liczy się intensywny smak i prostota. Gdy mam więcej czasu, przygotowuję klopsiki w sosie marinara – duszę je w nim powoli, aż nasiąkną przyprawami i będą miękkie jak masło. Sos wykorzystuję też do zapiekanek – wystarczy warstwa makaronu, warzyw lub mięsa i porcja marinary, a całość po zapieczeniu nabiera głębi i domowego smaku.