Parmezan to coś więcej niż tylko dodatek do spaghetti. Ten wyjątkowy włoski ser nie tylko podkręca smak potraw, ale też działa korzystnie na układ trawienny i pomaga w budowaniu mocnych kości. Sprawdź, jak włączyć parmezan do codziennej diety i dlaczego warto robić to regularnie – choć z umiarem.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOZiemniaczane kąski z halloumi. Prosta przekąska na gorąco
Parmezan – naturalne wsparcie dla jelit i odporności
Parmezan, znany również jako Parmigiano Reggiano, to prawdziwa skarbnica zdrowotnych korzyści. Niewielu z nas wie, że ten twardy, długo dojrzewający ser jest pełen bioaktywnych peptydów, które wykazują działanie antybakteryjne i wspierają mikroflorę jelitową. Szczególnie korzystne są odmiany dojrzewające co najmniej 12 miesięcy – to właśnie w tym czasie tworzą się związki o działaniu przeciwzapalnym i przeciwutleniającym.
Z punktu widzenia dietetyki, parmezan uznawany jest za tzw. żywność funkcjonalną, czyli taką, która oprócz wartości odżywczych wpływa też na zdrowie organizmu. Włączenie kilku wiórków parmezanu do posiłku może wspomóc trawienie i złagodzić problemy jelitowe – zwłaszcza u osób z wrażliwym układem pokarmowym. Nie bez powodu jest on często polecany w diecie lekkostrawnej, a także w menu rekonwalescentów po antybiotykoterapii.
Parmezan to nie tylko smak – to też inwestycja w kości
Poza wpływem na trawienie, parmezan odgrywa istotną rolę w profilaktyce osteoporozy i wzmacnianiu układu kostnego. Zawiera bowiem wysoką ilość wapnia – już w porcji 30 gramów dostarcza około 300 mg tego pierwiastka, czyli niemal jedną trzecią dziennego zapotrzebowania dorosłej osoby.
Warto zaznaczyć, że parmezan jest jednym z najlepiej przyswajalnych źródeł wapnia w diecie. Dzięki obecności bioaktywnych peptydów i enzymów trawiennych powstałych w procesie długiego dojrzewania, składniki mineralne są znacznie łatwiej wchłaniane przez organizm. Co więcej, sery dojrzewające ponad 24 miesiące zawierają też selen i chrom – minerały wpływające m.in. na odporność, regulację poziomu cukru we krwi i ochronę komórek przed stresem oksydacyjnym.
Jak jeść parmezan, by czerpać z niego jak najwięcej?
Mimo że parmezan jest kaloryczny (100 g to około 400 kcal), nie oznacza to, że należy go unikać. Kluczem jest umiar i sposób wykorzystania. Zamiast traktować parmezan jako główny składnik dania, lepiej potraktować go jak aromatyczną przyprawę – kilka cienkich wiórków wystarczy, by nadać potrawie wyjątkowego charakteru i dostarczyć solidnej porcji wapnia oraz białka.
Eksperci zalecają spożywanie około 20 g parmezanu dziennie – to mniej więcej jedna czubata łyżka startego sera. W tej ilości znajdziemy już aż 10 g białka i sporo minerałów, bez ryzyka nadmiaru tłuszczów nasyconych. Osoby aktywne fizycznie mogą pozwolić sobie na nieco więcej, ponieważ ich zapotrzebowanie energetyczne i białkowe jest wyższe.
Parmezan w kuchni – nie tylko do makaronu
Choć najczęściej kojarzy się z włoskimi klasykami, jak spaghetti carbonara czy risotto, parmezan ma znacznie więcej kulinarnych zastosowań. Świetnie sprawdza się jako składnik farszów do pieczonych warzyw, dodatek do sałatek, a nawet jako posypka do popcornu. Można z niego przygotować chipsy serowe, wykorzystać w zapiekankach lub wzbogacić nim domowy bulion. Długodojrzewający parmezan nadaje potrawom nie tylko głębi smaku, ale i gładkiej konsystencji – warto więc dodawać go pod koniec gotowania.