Mimo niebotycznych cen chętnych na pączki czy faworki od Gessler nie brakuje. Nie brakuje też słów uznania i pochwał od wszystkich tych, którzy po przełknięciu gorzkiej pigułki pod tytułem "cena", zachwycali się puszystością pączków, chrupkością faworków, a nawet lepkością lukru. W tym roku jednak cena pączka od Gessler wzrosła aż o 22 procent (w stosunku do 2023 roku), przebijając tym samym pewną barierę.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEODeser na zimno. Lekki, pyszny i genialnie się prezentuje
Tłusty czwartek 2024. Ceny pączków i faworków u Magdy Gessler
"Słodki Słony", cukiernia należąca do Magdy Gessler, a prowadzona przez jej córkę Larę, rozpoczęła już sprzedaż tłustoczwartkowych słodkości. Święto wszystkich łasuchów wypada w tym roku wyjątkowo wcześnie, bo 8 lutego. Wyjątkowo wcześnie tym samym rozpoczął się wyścig cukierni, piekarni, ale i dyskontów o uwagę klientów. W tych ostatnich - jak co roku, tak i w tym - pączki, faworki i inne kupimy już za złotówkę z groszami, choć ich jakość może pozostawiać wiele do życzenia. Natomiast nieco wyższe ceny, ale też idącą za tym lepszą jakość, oferują piekarnie i cukiernie, jednak nadal są to kwoty sięgające kilku złotych za pączka.
Smakołyki od Magdy Gessler rokrocznie pojawiają się na medialnej tapecie, a to głównie za względu na ich cenę. W 2024 roku za pączka w "Słodkim Słonym" zapłacić trzeba... 22 zł. Kwota ta robi wrażenie, nawet w czasach szalejącej drożyny. W podobnej cenie zjemy przecież całkiem przyzwoity posiłek w barze mlecznym. Żeby nie wyjść na gołosłownych, przypomnijmy, jak nie tak dawno za dwudaniowy obiad w barze mlecznym "Centralnym" w Krakowie zapłaciliśmy niecałe 10 zł (zupa jarzynowa i naleśniki), a w innej miejscówce, barze mlecznym "Miła", kotlet schabowy w zestawie kosztował 24 zł.
"Słodki Słony" sprzedaje słodkości przed tłustym czwartkiem. Ile kosztuje chrust?
Ale te 22 zł za słodką bułeczkę są niczym w porównaniu do 75 zł za kilkanaście sztuk minipączków i ponad 100 zł za niespełna półkilogramowe opakowanie chrustu (mniej więcej tyle samo kosztowała polędwica wieprzowa serwowana w renomowanej krakowskiej restauracji "Wierzynek" - o tym pisaliśmy TUTAJ). Niemniej restauratorce oddać trzeba jedno - trudno znaleźć słowa krytyki na temat smaku słodkości tworzonych pod jej skrzydłami.
Magda Gessler niejednokrotnie wspominała w wywiadach, że ceny pączków, faworków czy jagodzianek, o których też głośno jest co sezon, wynikają z wysokiej jakości produktów wykorzystanych do ich produkcji. Jak wyjawiła w rozmowie z "Faktem":
- Żeby wyprodukować naprawdę dobrego pączka, trzeba wydać pieniądze. Nie robi się tego z powietrza, tylko trzeba wydać na 36 żółtek i prawie pół kilograma masła, na kilogram mąki. To kosztuje! Kosztują ludzie, kosztuje miejsce.