Strzelczyk zareagował po wypowiedzi Mateusza Gesslera. Oto co sądzi o dawaniu napiwków

Dawanie napiwków ponownie wywołało dyskusję w polskiej gastronomii. Tomasz Strzelczyk odniósł się do słów Mateusza Gesslera i podkreślił, że napiwki powinny pozostać dobrowolnym gestem, a nie obowiązkową opłatą doliczaną do wizyty w restauracji.

Tomasz Strzelczyk o dawaniu napiwkówTomasz Strzelczyk o dawaniu napiwków
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, Instgaram
Marcin Michałowski

Temat wywołał emocje po wywiadzie Mateusza Gesslera dla Pyszności.pl. Restaurator przekonywał, że dawanie napiwków powinno stać się obowiązkiem każdego gościa. Z takim podejściem nie zgadza się Tomasz Strzelczyk. Jego zdaniem napiwki mają sens tylko wtedy, gdy klient zostawia je z własnej woli.


WIDEO
Mateusz Gessler szczerze o napiwkach w restauracjach. "To powinien być obowiązek"


Tomasz Strzelczyk o dawaniu napiwków. "Napiwki powinny być dobrowolne"

Tomasz Strzelczyk opublikował na Facebooku nagranie, w którym skomentował wypowiedź Mateusza Gesslera. Zwrócił uwagę na sprzeczność kryjącą się w pomyśle obowiązkowego tipowania.

– Ostatnio w wywiadzie Mateusz Gessler stwierdził, że napiwki powinny być w restauracjach obowiązkowe. Jeśli tak będzie, to już nie będą napiwki, prawda? Ja nie mam nic przeciwko napiwkom, bo sam je zostawiam wtedy, kiedy mam na to ochotę – powiedział Strzelczyk.

Kucharz i autor popularnych materiałów kulinarnych zaznaczył, że sam docenia dobrą obsługę. Nie uważa jednak, aby klient musiał być zobowiązany do dopłacania określonej kwoty niezależnie od jakości serwisu.

Dawanie napiwków a wynagrodzenia. Napiwki nie powinny zastępować pensji

Najmocniejsza część wypowiedzi Strzelczyka dotyczyła odpowiedzialności właścicieli lokali. Jego zdaniem to restaurator powinien zagwarantować pracownikom odpowiednią pensję, zamiast zakładać, że jej część pokryją goście.

– Może zamiast tego niech zaczną restauratorzy płacić normalne wynagrodzenie pracownikom, a nie przerzucać część tego wynagrodzenia na gości przybyłych do restauracji – stwierdził.

Strzelczyk nie krytykuje więc samego zwyczaju. Sprzeciwia się przede wszystkim sytuacji, w której napiwek przestaje być podziękowaniem za dobrą obsługę, a zaczyna przypominać obowiązkową dopłatę.

Mateusz Gessler o dawaniu napiwków

Mateusz Gessler przedstawił inne stanowisko w rozmowie z Pysznościami. Restaurator podkreślił, że pracował nie tylko w kuchni, ale również na sali. Jak przyznał, dodatkowe pieniądze od gości pozwalały mu w przeszłości poprawić domowy budżet i opłacić ważne wydatki.

To właśnie osobiste doświadczenia sprawiły, że dziś traktuje tipowanie jako istotny element kultury gastronomicznej. Gessler zostawia dodatkową kwotę nawet wtedy, gdy restauracja wcześniej doliczyła do rachunku opłatę serwisową.

Zwrócił również uwagę, że pieniądze pobierane w ramach serwisu nie zawsze w całości trafiają do kelnerów. Część kwoty może zostać przeznaczona na podatki albo pozostać po stronie lokalu.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ