Sycący obiad dla całej rodziny za grosze. Ta zapiekanka to królowa "czyszczenia lodówki"
Są takie dania, które nie wyglądają jak kuchenny pokaz sztuczek, a i tak wygrywają wszystko: sycą, dobrze smakują i pozwalają sensownie wykorzystać to, co już leży w lodówce. Zapiekanka pasterska należy właśnie do tej grupy.
Zapiekanka pasterska od lat uchodzi za jedno z tych dań, które świetnie karmią całą rodzinę bez wydawania fortuny. To prosty obiad z mięsnym farszem, warzywami i grubą warstwą ziemniaczanego puree, które w piekarniku robi się złote na wierzchu. Jej największa zaleta to nie tylko smak, ale też praktyczność. Można dorzucić do środka warzywa, które zostały z poprzednich dni, lekko zmienić skład i nadal wyjdzie z tego porządne, domowe jedzenie.
Makaron a'la pizza. Pomysł na jednogarnkowy obiad, który nigdy się nie znudzi
Zapiekanka pasterska ma prostą historię i konkretne zasady
Klasyczna zapiekanka pasterska wywodzi się z kuchni brytyjskiej i irlandzkiej. Powstała jako sposób na wykorzystanie mięsa, które zostawało po wcześniejszym obiedzie. Na wierzch trafiały tłuczone ziemniaki, bo były tanie, sycące i łatwo dostępne. To właśnie od rodzaju mięsa wzięła się nazwa. W tradycyjnej wersji używa się jagnięciny, dlatego mówimy o zapiekance pasterskiej.
To danie od początku miało być praktyczne. Mięso, kilka warzyw, bulion, przyprawy i porcja puree wystarczą, żeby zrobić obiad, po którym nikt nie szuka niczego do przegryzienia godzinę później. I właśnie dlatego zapiekanka pasterska do dziś ma tylu fanów. Jest prosta, sycąca i daje dużo smaku bez zbędnego kombinowania.
Zapiekanka pasterska dobrze wykorzystuje resztki z lodówki
To danie aż prosi się o lekkie modyfikacje. Jeśli zostało trochę groszku, marchewki, selera, cebuli albo puree z poprzedniego dnia, można to spokojnie wykorzystać. Właśnie dlatego zapiekanka pasterska bywa nazywana królową "czyszczenia lodówki". Nie chodzi o wrzucanie do środka wszystkiego jak leci, tylko o sensowne użycie produktów, które nadal nadają się do zjedzenia.
Najważniejsze są dwie rzeczy: dobrze doprawiony farsz i zwarte puree. Mięso nie może być nijakie, bo to ono buduje smak całego dania. Z kolei ziemniaki powinny być puszyste, ale nie rzadkie, żeby po wyłożeniu na wierzch nie zrobiła się miękka, mokra warstwa. Widelcem warto zrobić na puree rowki, bo dzięki temu lepiej się rumieni.
Jak zrobić zapiekankę pasterską krok po kroku
Składniki:
- 600 g jagnięciny mielonej,
- średnia cebula,
- 2 ząbki czosnku,
- 3 średnie marchewki,
- 3 łodygi selera naciowego,
- 80 g mrożonego zielonego groszku,
- 4 łyżki passaty pomidorowej,
- 1 i 1/2 łyżki sosu Worcestershire,
- 500 ml bulionu warzywnego lub wołowego,
- 1 kg ziemniaków mączystych,
- 100 g masła,
- 60 ml mleka 3,2 proc.,
- 2 łyżeczki suszonego tymianku,
- 1 łyżeczka suszonego rozmarynu,
- sól,
- pieprz,
- 2 łyżki oleju roślinnego do smażenia.
Sposób przygotowania:
- Rozgrzej olej na dużej patelni. Dodaj drobno posiekaną cebulę, marchewkę pokrojoną w plasterki i seler naciowy pokrojony w kawałki. Smaż 4–5 minut na średnim ogniu.
- Dodaj mieloną jagnięcinę i czosnek przeciśnięty przez praskę. Smaż, aż mięso dobrze się zrumieni.
- Dodaj tymianek, rozmaryn, sól, pieprz, passatę, sos Worcestershire i gorący bulion. Wymieszaj i gotuj na małym ogniu przez 30–35 minut, aż farsz zgęstnieje.
- Obierz ziemniaki, ugotuj do miękkości i dokładnie odcedź. Następnie odparuj je chwilę w garnku.
- Dodaj masło i mleko, a potem utłucz wszystko na gładkie puree.
- Do gotowego farszu wsyp mrożony groszek, wymieszaj i przełóż całość do naczynia żaroodpornego.
- Na wierzchu rozłóż puree, wyrównaj i zrób widelcem delikatny wzór.
- Piecz przez około 25 minut w piekarniku nagrzanym do 175 stopni z termoobiegiem, aż wierzch się zrumieni.