Ta ryba powinna trafić na "czarną listę". Jest gorsza nawet od pangi

Na pierwszy rzut oka wygląda całkiem nieźle – jasne, chude mięso, delikatny smak, niska cena. Nic dziwnego, że tilapia coraz częściej trafia na nasze talerze jako "zdrowsza" alternatywa dla bardziej tłustych ryb. Problem w tym, że za tą atrakcyjną otoczką kryje się historia, której większość konsumentów wolałaby nie znać. Sposób hodowli, jakość paszy, zawartość zanieczyszczeń i niska wartość odżywcza.

Tilapia to ryba, której lepiej unikaćTilapia to ryba, której lepiej unikać
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | woff

Tilapia zdobyła popularność głównie dlatego, że jest tania, łatwo dostępna i "bezpieczna" smakowo – delikatna, bez charakterystycznego zapachu ryby. Nic dziwnego, że często trafia do dań dla dzieci, diet odchudzających czy gotowych posiłków. Ale to, co na pierwszy rzut oka wygląda jak rozsądny wybór, po bliższym przyjrzeniu się budzi sporo wątpliwości. Żeby zrozumieć, dlaczego coraz więcej ekspertów bije na alarm w sprawie tej ryby, warto najpierw dowiedzieć się, skąd naprawdę pochodzi tilapia i w jakich warunkach się ją hoduje.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zupa rybna z łososiem - mnóstwo smaku i aromatu

Skąd pochodzi tilapia i jak się ją hoduje?

Tilapia to jedna z najczęściej hodowanych ryb na świecie – tania w produkcji, szybkorosnąca i mało wymagająca. Brzmi dobrze? Tylko na pierwszy rzut oka. Większość filetów z tilapii, które trafiają na polski rynek, pochodzi z intensywnych hodowli w krajach takich jak Chiny, Wietnam, Indonezja czy Brazylia. To właśnie tam ryby te są masowo produkowane w zbiornikach, gdzie liczy się ilość, nie jakość.

Tilapie hoduje się często w przepełnionych stawach lub basenach przemysłowych, gdzie dostęp do świeżej, dobrze natlenionej wody jest ograniczony. Duże zagęszczenie ryb sprzyja rozwojowi chorób, dlatego w wielu gospodarstwach stosuje się antybiotyki, środki przeciwpasożytnicze i chemikalia, które nie zawsze są dopuszczone do użycia w Europie. Ich ślady mogą pozostawać w mięsie, co budzi uzasadnione obawy konsumentów.

Do tego dochodzi jakość paszy – tilapie karmione są najczęściej soją GMO, mączką rybną z niskiej jakości odpadów, a niekiedy nawet odpadami poubojowymi. Nie tylko wpływa to na smak i wartość odżywczą mięsa, ale też na jego bezpieczeństwo.

W efekcie mamy do czynienia z rybą hodowaną szybko, tanio i często bez wystarczającej kontroli, zwłaszcza jeśli pochodzi z krajów, gdzie standardy weterynaryjne i środowiskowe są dużo niższe niż w UE.

Tilapia to ryba, która często gości na naszych talerzach
Tilapia to ryba, która często gości na naszych talerzach © Adobe Stock

Co trafia na nasze talerze?

Choć na półce sklepowej tilapia wygląda atrakcyjnie – jasne, czyste filety, często oznaczone jako "chude mięso" czy "idealne dla dzieci" – to rzeczywisty skład tego, co jemy, może budzić spore zastrzeżenia.

Wiele partii tilapii dostępnych na rynku pochodzi z masowej produkcji, gdzie ryby są karmione tanimi paszami – zawierającymi soję modyfikowaną genetycznie (GMO), odpady rybne i mączki zwierzęce, które nie mają nic wspólnego z naturalną dietą ryby. Taki sposób żywienia wpływa bezpośrednio na jakość mięsa, jego skład chemiczny i profil tłuszczowy.

Badania wykazały, że niektóre filety z tilapii zawierają pozostałości antybiotyków, leków weterynaryjnych, a nawet zanieczyszczenia chemiczne (np. metale ciężkie, pestycydy). To efekt nie tylko intensywnej hodowli, ale też niskich standardów sanitarnych w krajach eksportujących tę rybę.

Do tego dochodzi kwestia wartości odżywczych, bo choć tilapia jest niskokaloryczna i zawiera białko, ma niski poziom zdrowych kwasów omega-3, a za to wysoką zawartość kwasów omega-6. Taka proporcja może sprzyjać stanom zapalnym, szczególnie u osób z chorobami przewlekłymi lub zaburzoną gospodarką lipidową. Jest więc potencjalnie niebezpieczna dla zdrowia, zwłaszcza jeśli trafia na nasz talerz często i w dużych ilościach.

Źródło artykułu: Pysznosci.pl
Wybrane dla Ciebie
Takiego miodu już wkrótce nie będzie w polskich sklepach. Unia zakazała
Takiego miodu już wkrótce nie będzie w polskich sklepach. Unia zakazała
Proste ciasto kawowe, któremu nikt się nie oprze. Od razu zapisz sobie przepis
Proste ciasto kawowe, któremu nikt się nie oprze. Od razu zapisz sobie przepis
Delikatny i kremowy serek. Sprawdzi się jako smarowidło do chleba albo zagęści zupę
Delikatny i kremowy serek. Sprawdzi się jako smarowidło do chleba albo zagęści zupę
Mało kto dodaje do rosołu, a szkoda. Podkręca jego smak lepiej niż przyprawa w płynie
Mało kto dodaje do rosołu, a szkoda. Podkręca jego smak lepiej niż przyprawa w płynie
Ścieram kawałek i dorzucam do mielonego mięsa. Takie kotlety są smaczniejsze niż tradycyjne
Ścieram kawałek i dorzucam do mielonego mięsa. Takie kotlety są smaczniejsze niż tradycyjne
Wygląda jak czarna oliwka, a to owoc. Stymuluje pracę jelit i reguluje ciśnienie
Wygląda jak czarna oliwka, a to owoc. Stymuluje pracę jelit i reguluje ciśnienie
Dodaj do surówki z kiszonej kapusty. Zniknie z talerza szybciej niż kotlet
Dodaj do surówki z kiszonej kapusty. Zniknie z talerza szybciej niż kotlet
Ta kawa bije rekordy popularności. Spróbujesz raz i zapomnisz o cappuccino
Ta kawa bije rekordy popularności. Spróbujesz raz i zapomnisz o cappuccino
To najlepsza sałatka andrzejkowa. Tylko nie pomijaj chrupiącego dodatku
To najlepsza sałatka andrzejkowa. Tylko nie pomijaj chrupiącego dodatku
Nie dodawaj od razu tych dwóch składników. Sałatka jarzynowa szybciej się popsuje
Nie dodawaj od razu tych dwóch składników. Sałatka jarzynowa szybciej się popsuje
Sernik z kaszy jaglanej to prawdziwy hit. Nie znajdziesz w nim ani grama twarogu
Sernik z kaszy jaglanej to prawdziwy hit. Nie znajdziesz w nim ani grama twarogu
Nie dodawaj tej przyprawy w proszku. Wiele osób popełnia błąd i potem grzaniec robi się mętny
Nie dodawaj tej przyprawy w proszku. Wiele osób popełnia błąd i potem grzaniec robi się mętny
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇