Dla nas to może być śmieszne, ale w czasach PRL-u taka była rzeczywistość. Szczególnie w latach 80. wielu produktów brakowało w sklepach, ale na półkach często stał ocet. Więc doprawiano nim wszystkie sałatki i zimne przekąski, czego sztandarowym przykładem jest galaretka wieprzowa, czyli tzw. zimne nóżki. Smak mizerii z tamtych czasów to głównie smak octu wymieszanego ze śmietaną i cukrem.
WIDEOKlopsiki z kurczaka po grecku z sosem tzatziki. Sprawdzony pomysł na wakacyjny obiad
Mizeria z octem nadal jest popularna u naszych sąsiadów
Ogórki wymieszane z wcale nie tak małą porcją octu do dziś są chętnie podawane w Niemczech i Austrii. Tamtejszy Gurkensalat często przygotowuje się bez śmietany – za to z kwaśnym dressingiem na bazie octu, oleju i cebuli. Taka sałatka jest wyjątkowo orzeźwiająca, ale to nie jest jej jedyna zaleta – kwaśny dressing świetnie równoważy smak pieczonych lub smażonych mięs, przełamuje tłustość potraw, dzięki czemu cały posiłek wydaje się lżejszy i bardziej wyrazisty.
Przepis na mizerię jak z PRL-u
Po przygotowaniu odstaw sałatkę na 10–15 minut do lodówki. Dzięki temu smaki dobrze się połączą, a surówka będzie jeszcze bardziej orzeźwiająca.
Składniki:
- 0,5 kg młodych ogórków gruntowych,
- 200 g śmietany 18 proc.,
- 15 ml octu spirytusowego,
- 10 g cukru,
- 5 g soli,
- pół pęczka świeżego koperku,
- szczypta świeżo mielonego czarnego pieprzu.
Sposób przygotowania:
- Umyj ogórki i, jeśli mają grubszą skórkę, obierz je. Następnie pokrój je w cienkie plasterki.
- Oprósz solą, wymieszaj i odstaw na 10 minut.
- Odlej nadmiar wody i delikatnie odciśnij ogórki.
- W misce wymieszaj śmietanę z octem, cukrem i pieprzem.
- Dodaj ogórki i posiekany koperek, dokładnie wymieszaj.
- Wstaw mizerię do lodówki na 10–15 minut. Przemieszaj przed podaniem do obiadu.