Ten napój czyni cuda. Sprawi, że się zrelaksujesz, a stres zniknie

Kakao ceremonialne - pewnie niewiele osób o nim słyszało. Zazwyczaj używamy takiego zwykłego, które możemy kupić w sklepach. To kakao to zupełnie inny poziom, jest zdrowsze i zawiera więcej składników odżywczych. Z jego piciem związany jest pewien rytuał, który ma wielu zwolenników.

Kakao ceremonialneKakao ceremonialne
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons | MIKKEL HOUMOELLER
Paulina Hermann

Kakao ceremonialne nie jest zwyczajnym napojem. Spożywanie go jest celebracją. O ogromnej wyjątkowości tego gatunku możemy dopatrywać się już na etapie przygotowania. Trzeba wybrać odpowiednie ziarna, a następnie zająć się ich uprawą. Ważne są także procesy obróbki, które przebiegają według ściśle określonych zasad. To kakao powstaje tylko z natywnych ziaren kakaowca, czyli takich, które w żaden sposób nie zostały zmienione przez człowieka.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Clafoutis porzeczkowy. Szybki deser na bazie masy jajeczno-biszkoptowej

Gatunki, które zasługują na uwagę, to:

  • Criollo - hodowane w Gwatemali,
  • Chuncho - z niego słynie Peru.


Prawdziwe kakao poddaje się jedynie delikatnej fermantacji, dzięki czemu osiąga odpowiedni smak i aromat. Poprawia to również biodostępność składników odżywczych. Najczęściej kupuje się go w formie grubych bloków, które przypominają kruszącą się czekoladę.

Kakao ceremonialne pili już starożytni Majowie

W tamtym plemieniu picie kakao miało wymiar mistyczny i religijny. Miało to związek z boginią płodności. Podczas ceremonii ludzie modlili się i wchodzili w trans. W jej trakcie przygotowywano napój. Najlepsze ziarna kakaowca zalewano wodą pitną. Najważniejsza jednak była czystość intencji. Majowie wierzyli, że kakao ma nie tylko właściwości magiczne, ale również duszę i świadomość.

Dlaczego warto pić prawdziwe kakao?

Zdrowotne właściwości produktu doceniano już w starożytności. Zawiera wiele składników odżywczych oraz antyoksydantów. Składa się z tłuszczu (masła kakaowego), białka roślinnego, węglowodanów i łatwo przyswajalnego błonnika. Ziarna są bogate również w magnez, żelazo, miedź, wapń oraz potas. Znajdziemy w nim także witaminy z grupy B, w tym kwas foliowy, którego potrzebują kobiety w ciąży i starające się o dziecko, a także witaminę E i K.

Kakao ceremonialne
Kakao ceremonialne © pxfuel

Kakao ceremonialne doskonale wpływa na organizm. Dzięki niemu relaksujemy i się rozluźniamy, regularne spożywanie pozwala zredukować stres, ograniczyć spadki nastroju i obniżyć poziom agresji. Substancje, które zawiera, zwiększają produkcję serotoniny, a także zmniejszają ból. Mało tego, pozytywnie wpływają na libido i poprawiają stan skóry. Spożycie rytualnego kakao wywołuje też lekką euforię.

To jeszcze nie jest wszystko. Produkt usprawnia metabolizm cukrów i tłuszczów, wspiera też działanie wątroby i trzustki. Dodaje również energii i pozwala odkryć więź z naturą. Powinny go pić:

  • kobiety w ciąży,
  • osoby z anemią,
  • osoby, które pracują umysłowo,
  • osoby, które dużo się stresują.

Jak przygotować kakao rytualne?

Nie jest to wcale trudne. Potrzebujesz tylko wysokiej jakości prawdziwego kakao, wody lub napoju roślinnego (mleko krowie zabija niektóre właściwości produktu), dodatków oraz czegoś do posłodzenia. Cukier odpada, w gre wchodzą tylko naturalne słodziki, syrop klonowy lub syrop z Agawy. Jeśli nigdy nie piliście czegoś takiego, użyjcie maksymalnie 20 g kakao. Podgrzejcie napój roślinny lub wodę i zalejcie nim kawałki bloku. Dodajcie przyprawy i słodzik, a następnie zblendujcie. Dzięki temu składniki się połączą, a napój będzie miał fajną piankę. Pamiętajcie o jednym: nie spieszcie się.

Kakao ceremonialne
Kakao ceremonialne © Adobe Stock | MIURA

Jakie są przeciwwskazania?

Nie pij rytualnego kako, jeśli:


  • zażywasz antydepresanty - kakao zawiera inhibitory MAO, które wchodzą w reakcje z lekami,
  • masz nadciśnienie i spożywasz leki - produkt obniża ciśnienie krwi, co może być niebezpieczne,
  • zmagasz się ze schorzeniami serca.
Wybrane dla Ciebie
W PRL-u nikt się nie brzydził. Dziś prawie każdy się wzdryga, a ja robię z nich pyszny gulasz
W PRL-u nikt się nie brzydził. Dziś prawie każdy się wzdryga, a ja robię z nich pyszny gulasz
Kiedyś jadła je biedota. Dziś w restauracjach turyści płacą krocie, by skosztować
Kiedyś jadła je biedota. Dziś w restauracjach turyści płacą krocie, by skosztować
Dodaję do sosu zamiast mąki i śmietany. W mig robi się gęsty i kremowy
Dodaję do sosu zamiast mąki i śmietany. W mig robi się gęsty i kremowy
W Polsce możesz szukać ze świecą. To chude mięso dla sportowców i sercowców
W Polsce możesz szukać ze świecą. To chude mięso dla sportowców i sercowców
Łagodzi bóle stawów, działa jak detoks na wątrobę. Zalega w warzywniaku, bo większość nie docenia
Łagodzi bóle stawów, działa jak detoks na wątrobę. Zalega w warzywniaku, bo większość nie docenia
Dodaję do gulaszu. Mięso mięso w mig staje się miękkie i kruche
Dodaję do gulaszu. Mięso mięso w mig staje się miękkie i kruche
Piekę na specjalne okazje. Miłośnicy tych orzechów będą w siódmym niebie
Piekę na specjalne okazje. Miłośnicy tych orzechów będą w siódmym niebie
Są mięciutkie i pachną kardamonem. Do kawy pasują jeszcze lepiej niż babcine oponki
Są mięciutkie i pachną kardamonem. Do kawy pasują jeszcze lepiej niż babcine oponki
Weź kilka placków tortilli i warzywa. Na widok tej zapiekanki goście pospadają z krzeseł
Weź kilka placków tortilli i warzywa. Na widok tej zapiekanki goście pospadają z krzeseł
Wychodzą na śnieg z miską. Słodka zawartość po chwili cieszy nie tylko dzieci
Wychodzą na śnieg z miską. Słodka zawartość po chwili cieszy nie tylko dzieci
Takie ziemniaczki piekła moja babcia. Aromatyczne z chrupiącą skórką i aksamitnym środkiem
Takie ziemniaczki piekła moja babcia. Aromatyczne z chrupiącą skórką i aksamitnym środkiem
Rozgrzewające curry w 30 minut. Pieczarki smażę na złoto i dodaję na koniec do sosu
Rozgrzewające curry w 30 minut. Pieczarki smażę na złoto i dodaję na koniec do sosu
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀