WAŻNE
TERAZ

Trump zapowiada ws. ceł. Jeszcze większe uderzenie w partnerów

Tylko trzy składniki. Genialny kremowy sos do gotowanych warzyw i jajek

Sos holenderski to pyszny dodatek do gotowanych warzyw (na przykład szparagów) oraz potraw z jajek czy ryb. Do jego przygotowania nie potrzeba wielu składników, ale za to sporo uwagi i przestrzegania ważnych zasad. Co warto wiedzieć na temat sou holenderskiego?

ObrazekPyszności - Fot. Adobe Stock
Katarzyna Gileta

Sos holenderski - jaka jest jego historia?

Wbrew nazwie specjał raczej nie pochodzi z Niderlandów, lecz z francuskiej Normandii, a dokładnie okolic miasta Isigny-sur-Mer, od wieków słynącego z wyrobu pysznej śmietany i masła. Nieprzypadkowo nazywano go początkowo „sosem Isigny”. Skąd zatem wzięło się określenie „holenderski”? Region był bastionem protestanckich hugenotów, którzy musieli uciec do Holandii, aby uniknąć prześladowań. Po powrocie do ojczyzny nadali sosowi nazwę związaną z miejscem schronienia.

Pierwsza udokumentowana receptura przysmaku pochodzi z opublikowanego w 1651 roku dzieła „Le Cuisinier françois” („Kucharz francuski”). Autor, François La Varenne,  zamieścił przepis na „szparagi w pachnącym sosie” z dobrego świeżego masła, odrobiny octu, soli i żółtka.

Klasyk europejskiej kuchni

Sos holenderski upowszechnił się we Francji w XIX wieku, m.in. za sprawą Marie-Antoine Carême, legendarnego kucharza (przyrządzał potrawy m.in. dla cara Rosji, francuskiego ministra spraw zagranicznych Karola Talleyranda czy rodziny Rothschildów) oraz autora monumentalnego działa „Kucharz paryski”, będącego wykładnią ówczesnej kuchni francuskiej. To on stworzył, obowiązując do dziś, klasyfikację pięciu podstawowych sosów bazowych. Na tej liście umieścił także sos ubijany na maśle i żółtkach.

Mimo upływu wieków sos holenderski wciąż cieszy się dużym uznaniem. Trudno znaleźć bowiem smaczniejszy dodatek do gotowanych warzyw, zwłaszcza szparagów, ale również  kalafiora, ziemniaków czy brokułów. Stanowi znakomite uzupełnienie rozmaitych dań z jajkami, np. jajek po benedyktyńsku (opieczona grzanka z plasterkiem podsmażonego bekonu i jajkiem w koszulce). Świetnie komponuje się z rybami, choćby łososiem (duszonym albo wędzonym), stekami czy rozmaitymi sałatkami.

Wysoka jakość składników

Sos holenderski nie wymaga wielu składników, ale muszą być one jak najwyższej jakości. Szczególnie dotyczy to użytego masła, które powinno mieć jasną, niemal białą barwę (intensywny żółty kolor zazwyczaj sugeruje stosowanie przez producenta sztucznych barwników). Ważny jest także zapach i smak. Prawdziwe masło smakuje i delikatnie pachnie mlekiem oraz śmietaną. Gdy ma w składzie tłuszcze roślinne, poczujemy zapewne aromat kojarzący się z margaryną.

Obrazek
Sos - Pyszności - Fot. Adobe Stock

Nie mniej ważna jest też jakość i świeżość jajek. Warto kupować je z pewnych źródeł i sprawdzać pieczątkę na skorupce. Na początku powinna znajdować się cyfra 0 lub 1, co oznacza, że jajko pochodzi z hodowli ekologicznej albo od kury przebywającej na wolnym wybiegu.

Jak sprawdzić świeżość jajka?

Wystarczy zanurzyć je w szklance z zimną wodą. Gdy natychmiast opadnie poziomo na dno, może być spożywane bez żadnych obaw. Jeśli „stoi” na dnie, unosząc się trochę w kierunku powierzchni, nie jest już pierwszej świeżości, ale prawdopodobnie nadaje się do konsumpcji. Jajko, które po zanurzeniu wypływa na powierzchnię, a nawet wystaje ponad poziom wody, ma już najwyraźniej bardzo dużą komorę powietrzną. To jednoznacznie wskazuje na jego nieświeżość.

Przepis na sos holenderski

Aby przygotować sos holenderski, potrzebujemy 250 g masła, które rozpuszczamy na patelni, na małym ogniu (nie może się przypalić). Następnie w rondelku umieszczonym w kąpieli wodnej umieszczamy żółtka (4) i zaczynamy ubijać je trzepaczką, w trakcie dolewając biały ocet winny (2 łyżki). Nie przerywając ubijania, powoli dolewamy masło. Gdy masa nabierze kremowej, aksamitnej konsystencji doprawiamy sos solą, świeżo zmielonym białym pieprzem oraz sokiem z cytryny.

Istnieje też trochę inna wersja sosu holenderskiego. Do żółtek (3) ubitych z masłem (2 łyżki) w kąpieli wodnej dolewamy, nie przerywając ubijania, ciepły bulion warzywny lub drobiowy (pół szklanki) wymieszany z wytrawnym, białym winem (pół szklanki). Na koniec doprawiamy solą, pieprzem, sokiem z cytryny i szczyptą gałki muszkatołowej.  Jeśli taki wariant sosu holenderskiego podajemy do dań z ryb, wywar warzywny można zastąpić rybnym.

Autor: Rafał Natorski

Zapraszamy na nasz kanał YouTube. Znajdziesz tam przepis na kotlety mielone ze słoika:

Wybrane dla Ciebie
Gniotę i kulam zamiast ciastek. Są zdrowe i pełne białka
Gniotę i kulam zamiast ciastek. Są zdrowe i pełne białka
Blenduję z serkiem wiejskim i nakładam na pieczywo. Ma dużo białka i z powodzeniem zastępuje masło
Blenduję z serkiem wiejskim i nakładam na pieczywo. Ma dużo białka i z powodzeniem zastępuje masło
Wyciągam zapasy z lata. W mig mam deser, który łagodzi burzę w żołądku
Wyciągam zapasy z lata. W mig mam deser, który łagodzi burzę w żołądku
Dosypuję do kopytek. Są słodziutkie i tak pyszne, że niejadki proszą o dokładkę
Dosypuję do kopytek. Są słodziutkie i tak pyszne, że niejadki proszą o dokładkę
Żaden makaron i kluseczki. Do rosołu dorzucam serowe chrupki
Żaden makaron i kluseczki. Do rosołu dorzucam serowe chrupki
Greckie ciasto ocieka słodyczą. Kremową masę można wyjadać łyżkami
Greckie ciasto ocieka słodyczą. Kremową masę można wyjadać łyżkami
Dziadek dorzucał do placków. Zjesz bez cukru, ale długo nie zaburczy w brzuchu
Dziadek dorzucał do placków. Zjesz bez cukru, ale długo nie zaburczy w brzuchu
Dodaj odrobinę do porannej kawy. Syci na długo i pomaga schudnąć
Dodaj odrobinę do porannej kawy. Syci na długo i pomaga schudnąć
Japonka próbuje flaczki pierwszy raz w życiu. Jej reakcja mówi sama za siebie
Japonka próbuje flaczki pierwszy raz w życiu. Jej reakcja mówi sama za siebie
Jak przechowywać wędliny w lodówce? Inaczej staną się obślizgłe i niedobre
Jak przechowywać wędliny w lodówce? Inaczej staną się obślizgłe i niedobre
Tyle można trzymać zamrożony bigos. Później nadaje się już do wyrzucenia
Tyle można trzymać zamrożony bigos. Później nadaje się już do wyrzucenia
Pokazała obiad w szpitalu. "Gorszych ziemniaków w życiu nie jadłam"
Pokazała obiad w szpitalu. "Gorszych ziemniaków w życiu nie jadłam"
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟