Ziemniaki towarzyszą nam niemal codziennie, ale zazwyczaj podajemy je w formie purée, frytek czy tradycyjnych bulw z wody. Czas przełamać tę rutynę i wprowadzić powiew świeżości do codziennego jadłospisu. Piklowane ziemniaki to kulinarny sekret, który całkowicie odmienia postrzeganie tego popularnego warzywa.
WIDEOWytrawne oponki z kurczaka, ryżu i mozzarelli. Są tak dobre, że od razu znikają z talerza
Przepis na piklowane ziemniaki
W tym przepisie musimy sięgnąć po bulwy o małej zawartości skrobi (tzw. typ sałatkowy A lub AB, na przykład odmiany Annabelle czy Jazzy). Dzięki temu, po ugotowaniu i zamarynowaniu, ziemniaki zachowają swoją strukturę, będą zwarte i przyjemnie jędrne, zamiast rozpadać się w słoiku.
Ziemniaki gotujemy w mundurkach – dzięki temu nie tracą smaku i jędrności. Po ugotowaniu obieramy je ze skórki i kroimy w zgrabne, grubsze słupki (przypominające surowe frytki). Następnie jeszcze ciepłe warzywa ciasno układamy w słoikach i zalewamy gorącą, aromatyczną zalewą na bazie octu winnego. Po 24 godzinach spędzonych w lodówce pikle są gotowe do chrupania!
Składniki:
- 6 średniej wielkości ziemniaków,
- 200 ml białego octu winnego,
- 200 ml wody,
- 100 ml cukru (najlepiej trzcinowego),
- 1 niewielki pęczek świeżego koperku.
Sposób przygotowania:
- Ziemniaki dokładnie umyj. Ugotuj je w mundurkach do miękkości w wodzie. Wodę możesz lekko posolić. Uważaj, aby ich nie rozgotować.
- Ugotowane ziemniaki lekko przestudź, a następnie delikatnie obierz ze skórki. Pokrój je w grubsze, równe słupki.
- Do rondelka wlej biały ocet winny, wodę, wsyp cukier trzcinowy i dodaj cały, opłukany pęczek koperku. Całość wymieszaj i doprowadź do wrzenia na średnim ogniu.
- Jeszcze ciepłe słupki ziemniaków przełóż ciasno do wcześniej umytego i wyparzonego wrzątkiem słoika.
- Ciepłe ziemniaki zalej przygotowaną, gorącą zalewą (koperek z gotowania możesz ułożyć na wierzchu słoika). Mocno zakręć słoik i odstaw go na blat kuchenny do całkowitego ostygnięcia.
- Gdy słoik będzie zimny, przełóż go do lodówki na minimum 24 godziny. Po tym czasie pikle nabiorą idealnego smaku i są gotowe do spożycia.
Słodko-kwaśne, chrupkie słupki ziemniaczane to genialny dodatek do wielu dań. Doskonale sprawdzą się jako zamiennik ogórka w domowych burgerach i wrapach, jeden z elementów na desce wędlin i serów czy też orzeźwiający dodatek do grilla. Smacznego!