Zamiast gotować rosół i tłuc kotlety, robię zupę schabową. Na niedzielę jak znalazł

Niedzielny obiad to dla wielu osób synonim tradycyjnych, czasochłonnych dań – najpierw gotowanie rosołu, potem panierowanie oraz smażenie kotletów schabowych. A co jeśli można połączyć ich smaki i stworzyć jedno, proste danie? Zupa schabowa to sycąca, pełna aromatu alternatywa, która świetnie sprawdzi się na rodzinny obiad.

Zupa schabowa to hit na niedzielęZupa schabowa to hit na niedzielę
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | LimeSky

Schab to jedno z najpopularniejszych mięs w polskiej kuchni. Jest bogaty w białko, a jednocześnie chudy, co czyni go dobrym wyborem dla osób dbających o zdrową dietę. W przeciwieństwie do smażonych kotletów, mięso w zupie gotuje się powoli, dzięki czemu staje się miękkie i soczyste. Dodatkowo połączenie z warzywami i bulionem sprawia, że danie jest lekkostrawne, ale sycące. To doskonała opcja dla tych, którzy chcą cieszyć się smakiem tradycji bez zbędnego tłuszczu i nadmiaru kalorii.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Schab z piekarnika pod serowo-warzywną pierzynką. Idealny na rodzinny obiad

Przepis na zupę schabową

Zupa schabowa to świetna alternatywa dla tradycyjnych niedzielnych obiadów. Jest mniej pracochłonna niż klasyczne menu, ale równie smaczna i sycąca jak smażone kotlety. To idealne rozwiązanie dla tych, którzy szukają nowoczesnych wersji znanych smaków.

Składniki:

  • 400 g schabu bez kości,
  • 1 cebula,
  • 2 marchewki,
  • 1 pietruszka,
  • 3 ziemniaki,
  • 1 ząbek czosnku,
  • 1 łyżka masła,
  • 1,5 litra bulionu warzywnego lub mięsnego,
  • 100 ml śmietany 18 proc.,
  • 1 łyżeczka majeranku,
  • sól i pieprz do smaku,
  • olej do smażenia.

Sposób przygotowania:

  1. Schab kroję w cienkie paski (albo w kostkę), oprószam solą i pieprzem, smażę na oleju do zarumienienia.
  2. W garnku rozpuszczam masło, podsmażam posiekaną cebulę i czosnek. Dodaję pokrojone w plasterki marchewki i pietruszkę, chwilę podsmażam.
  3. Zalewam bulionem, dodaję podsmażony schab i gotuję na małym ogniu przez około 25 minut.
  4. Dorzucam pokrojone w kostkę ziemniaki, gotuję kolejne 15 minut.
  5. Doprawiam zupę majerankiem, solą i pieprzem.
  6. Na końcu wlewam zahartowaną śmietanę, mieszam i podaję na ciepło.
Wybrane dla Ciebie
Mieszam kilka składników. Po chwili mam wysokobiałkową babkę wielkanocną, po której nie skacze cukier
Mieszam kilka składników. Po chwili mam wysokobiałkową babkę wielkanocną, po której nie skacze cukier
Upiekłam na ostatnie święta. Jeszcze nigdy teściowa nie zachwycała się tak moim ciastem
Upiekłam na ostatnie święta. Jeszcze nigdy teściowa nie zachwycała się tak moim ciastem
Mielone robię po meksykańsku. Są bardziej kolorowe i zdrowsze od klasycznych
Mielone robię po meksykańsku. Są bardziej kolorowe i zdrowsze od klasycznych
Nie męczę się z tradycyjnymi gołąbkami. Smakuje identycznie, a bez zawijania i długiego stania w kuchni
Nie męczę się z tradycyjnymi gołąbkami. Smakuje identycznie, a bez zawijania i długiego stania w kuchni
W PRL znała każda gospodyni. Stary przepis podkręcam jednym dodatkiem
W PRL znała każda gospodyni. Stary przepis podkręcam jednym dodatkiem
Dziadek zajadał na kanapkach. Wędlinę robił z najczystszego mięsa
Dziadek zajadał na kanapkach. Wędlinę robił z najczystszego mięsa
Zupę zagęszczam w sprytny sposób bez śmietany i mąki. Jest pyszna i o niebo zdrowsza
Zupę zagęszczam w sprytny sposób bez śmietany i mąki. Jest pyszna i o niebo zdrowsza
Podbijają jarmarki i stragany. Są chrupiące i już jednym można się porządnie najeść
Podbijają jarmarki i stragany. Są chrupiące i już jednym można się porządnie najeść
To ciasto od razu zwróciło moją uwagę. Gdy zrobiłam, cała rodzina się zachwycała
To ciasto od razu zwróciło moją uwagę. Gdy zrobiłam, cała rodzina się zachwycała
Ciasto Pana Obrażalskiego robi furorę na rodzinnych spotkaniach. Bez pieczenia, gotowe w 15 minut
Ciasto Pana Obrażalskiego robi furorę na rodzinnych spotkaniach. Bez pieczenia, gotowe w 15 minut
W PRL-u jedli niemal wszyscy, a nikt nie wiedział, jak wpływają na jelita. Dziś dietetycy mówią wprost
W PRL-u jedli niemal wszyscy, a nikt nie wiedział, jak wpływają na jelita. Dziś dietetycy mówią wprost
Gołąbki robię po szwedzku. Są delikatniejsze w smaku i mają bardziej soczysty farsz
Gołąbki robię po szwedzku. Są delikatniejsze w smaku i mają bardziej soczysty farsz
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯